Wątpliwości wokół SAFE. "Taki mechanizm stosuje większość cywilizowanych krajów"
Ważą się losy wdrożenia programu SAFE w Polsce. W audycji "Cafe Armia" eksperci tłumaczyli, na czym polega warunkowość wypłat i jaki wpływ SAFE będzie mieć na zakupy broni w USA. - O fundusze z programu SAFE mogą się starać konsorcja, w których co najmniej jeden uczestnik pochodzi z Europy - mówił Bartosz Głowacki ze "Skrzydlatej Polski". Juliusz Sabak (Portal Obronny) i Mariusz Cielma (Nowa Technika Wojskowa) wskazali, że zawarte w programie mechanizmy chronią przed zmarnowaniem środków.
2026-02-21, 13:47
Posłuchaj
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Polski parlament pracuje nad ustawą wdrażającą unijny program SAFE
- Ustawa z poprawkami Senatu wraca do Sejmu, ale nie wiadomo, czy nie zostanie zablokowana przez prezydenta
- Polska ma mieć dyspozycji 43,7 mld euro w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek
Strona rządowa oczekuje, że prezydent podpisze ustawę dotyczącą programu SAFE. Opozycja liczy na zupełnie inny finał tej sprawy i weto Karola Nawrockiego. Ważą się losy projektu, który po pracach w Senacie i wprowadzonych poprawkach, znów trafił do Sejmu. Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz ostrzega przed warunkowością wypłat i mówi, że "to jest broń atomowa, która gdzieś nad tym wielkim kredytem będzie wisiała".
Bartosz Głowacki, redaktor naczelny magazynu "Skrzydlata Polska", wskazał, że nie widzi takiego zagrożenia. - Ja mam nadzieję, że SAFE okaże się kołem zamachowym dla europejskiej gospodarki - powiedział. Przypomniał, że ponad 20 lat temu Europejska Agencja Obrony apelowała o to, żeby w Europie powstał nowoczesny, wielozadaniowy samolot bojowy, będący odpowiednikiem F-35, jednak nic takiego się nie wydarzyło. Zaznaczył, że SAFE nie zrównoważy potencjału USA.
- Nie wszystkie typy broni, uzbrojenia, sprzętu wojskowego możemy od razu opracować, od razu wyprodukować, ale myślę, że należy się starać - dodał. Zwrócił uwagę, że o fundusze z programu SAFE mogą się starać konsorcja, w których co najmniej jeden uczestnik pochodzi z Europy. - Więc jest to szansa i dla Amerykanów, i dla Brazylijczyków, i dla każdego innego przedsiębiorcy zaangażowanego w obronność spoza Europy. Ważne po prostu, żeby był udział europejski - wyjaśnił.
Posłuchaj
Nieuzasadnione obawy
Juliusz Sabak z "Portalu Obronnego" odniósł się do zarzutów i obaw, że po przestawieniu się na europejską produkcję polska armia, która w znacznym stopniu opiera się na sprzęcie amerykańskim, będzie mierzyć się z brakiem kompatybilności. - Stany Zjednoczone są w NATO i wszystkie systemy na pewnym poziomie są kompatybilne w ramach Sojuszu - uspokoił, a taką narrację nazwał bzdurą.
Wyraził opinie, że "warstwa polityczna się mocno nakłada, niestety również na opinie niektórych ekspertów". - Robi się straszne zamieszanie, miesza się KPO z tematem SAFE - dodał. Tłumaczył, że warunkowość wynika z kontroli Unii Europejskiej nad wydatkami i dotyczy każdych przyznawanych środków, a ta zapisana konkretnie w SAFE dotyczy "stricte realizacji zamówień".
- Pieniądze będą wypłacane dwa razy do roku, zgodnie z tym, ile ten kontrahent już dostarczył, jaką część projektu zrealizował. I to jest bardzo logiczne - podkreślił. Dodał, że taki mechanizm stosuje większość cywilizowanych krajów. - To zabezpiecza nas przed tym, co jest największym problemem polskiego przemysłu, to znaczy pompowaniem pieniędzy w projekty, które cały czas nie dowożą i cały czas próbujemy je rewitalizować, wrzucając w nie jeszcze więcej pieniędzy - opisał.
- Nawet tak po chłopsku rozumując, za dobrze wykonaną robotę dostajesz pieniądze, więc muszą być jakieś etapy, w których jest ocena tego, czy podmiot, który otrzymać ma nie tylko ten kontrakt, ale który go realizuje, wywiązuje się z takich zobowiązań - przytaknął Mariusz Cielma, redaktor naczelny "Nowej Techniki Wojskowej".
Podkreślił, że całkowicie nie rozumie argumentów, że nie będziemy kupować amerykańskiego uzbrojenia. Przypomniał, że dzisiaj portfel zamówień w Stanach Zjednoczonych to 200 mld zł. Wskazał, że armia jest modernizowana nie tylko z programu SAFE, a dzięki finansowaniu z europejskiego źródła, środki budżetowe możemy przeznaczyć na inne projekty. - Mniej więcej 1/4 budżetu idzie na różne zakupy, więc możemy się ukierunkować kto na co chce: Korea Południowa, Stany Zjednoczone, mogą przyjść kolejne eskadry F-35 - dodał.
- Sikorski o programie SAFE: jest szczególnie pomocny dla Polski
- Nawrocki zawetuje miliardy na armię? Szef MON ostrzega
- Pierwsze testy systemu SAN. "Dzisiaj prym wiedzie niebo"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Agnieszka Drążkiewicz
Opracowanie: Filip Ciszewski