MAE uwolni 400 mln baryłek ropy z rezerw. "Jedna z najważniejszych informacji"

Szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MEA) Fatih Birol poinformował, że kraje MAE jednogłośnie uzgodniły skierowanie na rynek 400 mln baryłek ropy naftowej. Celem działań ma być obniżenie cen surowca. Sytuację komentował w Polskim Radiu 24 prof. Krzysztof Kubiak. - Ten instrument powinien zadziałać - ocenił. 

2026-03-11, 21:33

MAE uwolni 400 mln baryłek ropy z rezerw. "Jedna z najważniejszych informacji"
Cieśnina Ormuz. Foto: Stringer/REUTERS

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Konflikt na Bliskim Wschodzie wpływa na ceny ropy
  • Kraje MAE postanowiły udostępnić rezerwy 
  • - Stykamy się z konfliktem rzeczywistości ekonomicznej z lękami - powiedział prof. Krzysztof Kubiak

Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie sprawiła, że m.in. rosną ceny paliw. Wzrost cen jest związany z napięciami wokół cieśniny Ormuz, jednego z najważniejszych szlaków transportu ropy naftowej. Prezydent USA twierdzi, że sytuacja niedługo się unormuje, bo konflikt jest "tymczasowy". Natomiast jego rzeczniczka w mediach społecznościowych przekazała, że możliwe, że po zakończeniu konfliktu, ceny ropy mogą nawet "być niższe niż przed wojną".

Gość Michała Strzałkowskiego stwierdził, że wypowiedzi Donalda Trumpa oraz Karoline Leavitt, to "niezbyt przemyślana próba ratowania sytuacji". - Patrząc na sprawę szerzej, pokazuje również to, że żyjemy w swoim informacyjnym środowisku postprawdy, gdzie emocje, zapewnienia, informacje prawdziwe odgrywają większą rolę w percepcji określonych wydarzeń, niż zimne analizowanie polityczno-wojskowe - mówił prof. Kubiak.

Posłuchaj

Posłuchaj

Prof. Krzysztof Kubiak gościem Michała Strzałkowskiego (Świat w powiększeniu) 22:29
+
Dodaj do playlisty

MAE decyduje o uwolnieniu rezerw ropy

W związku z kryzysem Międzynarodowa Agencja Energetyczna poinformowała, że 32 kraje członkowskie jednogłośnie zdecydowały o uwolnieniu 400 mln baryłek ropy z rezerw strategicznych w odpowiedzi na gwałtowny wzrost cen surowca po atakach USA i Izraela na Iran oraz blokadzie cieśniny Ormuz. Przez ten kluczowy szlak przechodzi ok. 20–30 proc. światowego morskiego transportu ropy (ponad 20 mln baryłek dziennie), dlatego - jak podkreślił dyrektor MAE Fatih Birol - skala wspólnej reakcji państw jest bezprecedensowa.

- Odnoszę wrażenie, że jest to jedna z najważniejszych informacji, która została upubliczniona w przeciągu ostatnich kilku dób - powiedział prof. Kubiak. - To uwolnienie dużej ilości ceny ropy, mówiąc nieco kolokwialnie, zalewanie rynku światowego rezerwami naftowymi, powinno wpłynąć na zmniejszenie cen - dodał.

Gość Polskiego Radia 24 podkreślił jednak, że trudno z całą pewnością ocenić, jak ta decyzja będzie miała wpływ na rynek. - Po raz kolejny stykamy się z konfliktem rzeczywistości ekonomicznej z lękami i z obawami. Obiektywnie rzecz biorąc, ten instrument powinien zadziałać. Natomiast czy zadziała, to w dużej mierze wymyka się racjonalnej ocenie - przekazał Kubiak.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: 
Michał Strzałkowski
Opracowanie: Aleksandra Krawczyk

Polecane

Wróć do strony głównej