Z Lesbos do Berlina. Szlak uchodźców
– Tam na morzu było strasznie. Wiem, że nie powtórzyłbym tej drogi – mówi jeden z uchodźców, którzy przedostali się z Turcji do Grecji. Agata Kasprolewicz, dziennikarka Polskiego Radia, wraz z migrantami przebyła drogę z wyspy Lesbos do Niemiec, o czym opowiadała w Świecie w Powiększeniu.
2015-10-14, 21:43
Posłuchaj
Jak podkreślała w Polskim Radiu 24 Agata Kasprolewicz, historia każdego uchodźcy jest inna. Jest jednak jeden wspólny mianownik, który spaja wszystkie opowieści. Wszyscy migranci na końcu podróży chcą znaleźć się w tym samym miejscu – w Niemczech.
– Jesteśmy z Syrii, nasze miasto jest bombardowane. Musieliśmy uciekać – opowiada uchodźca, który zdołał przedostać się na Lesbos. Stamtąd większość migrantów przedostaje się do Macedonii, a dalej przez Serbię, Chorwację bądź Węgry do Austrii, skąd udaje się do wymarzonych Niemiec.
Jednak nie dla wszystkich nasi zachodni sąsiedzi są upragnioną „ziemią obiecaną”. – Widzieliśmy w telewizji, jak Niemcy zapraszają nas do siebie. Przyjechaliśmy do Berlina. Jednak nic z tych słów nie przekłada się na rzeczywistość – wskazywała jedna z migrantek.
Więcej w relacji Agaty Kasprolewicz.
Polskie Radio 24