Trump zapowiada porozumienie z Iranem. "Nic na to nie wskazuje"
W weekend mogą zostać wznowione amerykańsko-irańskie rozmowy pokojowe. Zapowiedział to prezydent USA. - Chciałbym, żeby Donald Trump, bo takie możliwości ma jako prezydent supermocarstwa amerykańskiego, doprowadził do pokoju. Ale, żeby doprowadzić do pokoju, trzeba mieć dobre intencje, widzieć również ludzi, którzy mają swoje interesy i poniżej pewnej poprzeczki nie są w stanie zejść - powiedział w audycji "Świat w powiększeniu" Krzysztof Płomiński, były ambasador Polski w Iraku i Arabii Saudyjskiej.
2026-04-16, 21:35
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Amerykańsko-irańskie rozmowy pokojowe mają rozpocząć się w weekend w Pakistanie. Zapowiedział to Donald Trump
- Krzysztof Płomiński ocenił, że do tego, co mówi Trump trzeba podchodzić ostrożnie. - Żeby doprowadzić do pokoju, trzeba mieć dobre intencje, widzieć również ludzi, którzy mają swoje interesy i poniżej pewnej poprzeczki nie są w stanie zejść - powiedział
- Zdaniem byłego ambasadora w tej chwili nic nie wskazuje na to, że Trump zdoła doprowadzić do porozumienia
"Iran chce umowy i rozmowy z nimi idą dobrze. Najważniejszy warunek jest taki, żeby nie mieli broni atomowej. Ma to duże znaczenie i wygląda to bardzo dobrze, że będziemy mieli porozumienie z Iranem. I to będzie dobre porozumienie" - przekonywał prezydent USA Donald Trump przed odlotem do Las Vegas. Zapowiedział, że jeśli ewentualne porozumienie pokojowe zostanie ustalone w Pakistanie, być może sam poleci, by je podpisać.
Były ambasador Krzysztof Płomiński ocenił, że do słów Donalda Trumpa należy podchodzić ostrożnie. - Sądząc z dotychczasowego rozwoju wydarzeń i z tego, że prezydent Trump już przymierzał się do stanowiska Ajatollaha w Iranie, do fotela prezydenta Wenezueli, ostatnio też oscyluje w kierunku Watykanu, to i tutaj wcale niełatwo jest powiedzieć, co konkretnie prezydent Trump ma na myśli. Chciałbym, żeby prezydent Trump, bo takie możliwości ma jako prezydent supermocarstwa amerykańskiego, doprowadził do pokoju. Ale, żeby doprowadzić do pokoju, trzeba mieć dobre intencje, widzieć również ludzi, którzy mają swoje interesy i poniżej pewnej poprzeczki nie są w stanie zejść. I wtedy, jeżeli podejmuje się na przykład mediacji między Izraelem a Libanem, to trzeba zachować również jakiś równy dystans do tych stron konfliktu, które chce się pogodzić. Czy prezydent Trump jest w stanie po prostu wznieść się na taki poziom? W tej chwili nic na to niestety nie wskazuje - stwierdził.
Posłuchaj
"Jedna i druga strona przekalkulowała"
Krzysztof Płomiński przyznał, że nadzieja na porozumienie może brać się natomiast z tego, że "w tej wojnie między Iranem a Stanami Zjednoczonymi jedna i druga strona przekalkulowała". - W którymś momencie musi przyjść refleksja. Jeśli ta refleksja również w jakimś stopniu przyjdzie ze strony Izraela, który będzie miał ogromny wpływ na decyzje amerykańskie, będzie od tego bardzo wiele zależało - ocenił.
Byy ambasador uważa, że Stany Zjednoczone na konflikcie w Iranie poniosły potężne straty wizerunkowe, doprowadziły do rozchwiania Paktu Północnoatlantyckiego i rozbieżności z sojusznikami europejskimi. - Jestem przekonany, że te rozmowy, które będą w Islamabadzie, czy gdziekolwiek indziej, między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, mogą doprowadzić do jakiegoś ustabilizowania sytuacji i okresowego odprężenia. Natomiast w moim przekonaniu problemy między obu krajami, również tu trzeba dodać Izrael, są tak głębokie i cele jednej i drugiej strony tak odległe, że trudno tutaj mówić o tym, żeby jakiekolwiek trwałe uregulowanie mogło nastąpić w najbliższym okresie - przyznał.
- Trump ogłasza rozejm między Libanem i Izraelem. "Właśnie odbyłem świetne rozmowy"
- Radykalny krok w obliczu wojny. Niemiecki gigant uziemia maszyny
- Krytykuje papieża i zamieszcza kontrowersyjne grafiki. Polacy ocenili Trumpa
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Michał Strzałkowski
Opracowanie: Paweł Michalak