"Izrael będzie chciał ugrać jak najwięcej przed porozumieniem z Libanem"
Po naciskach ze strony Donalda Trumpa Izrael ma rozpocząć rozmowy pokojowe z Libanem. Decyzja zapada w momencie eskalacji działań militarnych. - Izrael, zaostrzając sytuację, może chcieć ugrać więcej przed ewentualnym zawieszeniem broni - ocenił w Polskim Radiu 24 Michał Wojnarowicz z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
2026-04-09, 21:42
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Premier Izraela Benjamin Netanjahu wydał polecenie rozpoczęcia "tak szybko jak to możliwe" rozmów pokojowych z Libanem
- Według medialnych doniesień na rozpoczęcie negocjacji nalegał prezydent Donald Trump
- Zdaniem Michała Wojnarowicza Izrael może intensyfikować działania zbrojne przed potencjalnym porozumieniem z Libanem
Premier Izraela Benjamin Netanjahu polecił rozpoczęcie "tak szybko, jak to możliwe" bezpośrednich rozmów pokojowych z Libanem. Według doniesień medialnych na taki krok nalegał prezydent USA Donald Trump, który miał apelować o ograniczenie izraelskich działań militarnych, by zwiększyć szanse powodzenia negocjacji z Iranem. W tle pozostaje trwająca operacja przeciwko Hezbollahowi, która - według danych libańskich władz - przyniosła tysiące ofiar i masowe przesiedlenia ludności cywilnej.
- Sytuacja jest bardzo złożona, biorąc pod uwagę liczbę zaangażowanych aktorów, sprzeczne interesy i historyczne zaszłości - powiedział w Polskim Radiu 24 Michał Wojnarowicz. Jak dodał, Izrael przez dłuższy czas traktował front libański jako w pewnym stopniu odrębny od konfrontacji z Iranem, choć oba te wątki są ze sobą powiązane, zwłaszcza od momentu, gdy Hezbollah wyraźnie opowiedział się po stronie Teheranu. Ekspert zaznaczył, że dla Izraela pojawiło się wówczas "okno możliwości" do rozszerzenia działań militarnych w regionie.
Posłuchaj
"Izrael może intensyfikować działania"
- Istnieje prawdopodobieństwo, że Amerykanie będą dążyć do wymuszenia zawieszenia broni, więc Izrael może teraz intensyfikować działania, by osiągnąć jak najwięcej swoich celów przed ewentualnym zatrzymaniem operacji - zaznaczył Wojnarowicz. Jednocześnie podkreślił, że sama presja militarna nie doprowadzi do całkowitej eliminacji Hezbollahu. Zdaniem eksperta potencjalne negocjacje mogą jednak przynieść efekt polityczny. - Jeśli dojdzie do porozumienia i zostanie ono formalnie podpisane, Netanjahu będzie mógł ogłosić zawarcie pokoju z kolejnym sąsiadem - powiedział.
W tle pozostaje również szerszy wymiar międzynarodowy. Wojnarowicz zaznaczył, że ewentualne porozumienie byłoby także sukcesem politycznym dla Donalda Trumpa, który mógłby ogłosić, że doprowadził do deeskalacji między Izraelem a Libanem. Zgodnie z zapowiedzią izraelskiego rządu, rozmowy mają koncentrować się na rozbrojeniu Hezbollahu i ustanowieniu trwałych relacji pokojowych między państwami. Za ich prowadzenie po stronie izraelskiej odpowiadać ma były minister spraw strategicznych Ron Dermer, uznawany za jednego z najbliższych współpracowników premiera. Nie wiadomo jeszcze, kto stanie na czele delegacji libańskiej.
Jednocześnie Netanjahu podkreśla, że działania militarne nie zostaną wstrzymane. Wcześniej zapowiedział, że Izrael będzie kontynuował uderzenia w Hezbollah wszędzie tam, gdzie uzna to za konieczne, aż do przywrócenia bezpieczeństwa mieszkańcom północnej części kraju. Dwutygodniowe zawieszenie broni między USA a Iranem - ogłoszone przez Donalda Trumpa - nie obejmuje Libanu, a Teheran uzależnia dalsze rozmowy od wstrzymania izraelskiej operacji w tym regionie.
- Kulisy spotkania Netanjahu z Trumpem. Ujawniono tajny raport
- Nie żyje sekretarz szefa Hezbollahu. Zginął w izraelskim ataku na Liban
- Polska stanie się główną bazą USA w Europie? W tle rozmowy generałów
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Michał Strzałkowski
Opracowanie: Robert Bartosewicz