Szczyt Unia Europejski – Chiny może zakończyć się bez uzgodnienia wspólnego komunikatu, donoszą media powołując się na unijne źródła. W najbliższy wtorek w Brukseli ma dojść do rozmów przywódców UE i Chin. Podpisaniu wspólnej deklaracji sprzeciwiają się m.in. Niemcy, Francja, Wilka Brytania i Holandia. Powodem takiej decyzji mają być m.in. ograniczania w dostępie europejskich firm do chińskiego rynku.
- Chiny nie mają zamiaru ani możliwości podzielenia UE – powiedział w środę chiński wiceminister spraw zagranicznych Wang Chao na konferencji prasowej w sprawie nadchodzącej wizyty premiera Li Keqianga w Brukseli, gdzie 9 kwietnia odbędzie się szczyt UE-Chiny.
Ekspert zaznaczył, że Chiny dążą do otwarcia swojego rynku – Na ostatniej sesji parlamentu w Chinach przyjęto odpowiednio prawo o inwestycjach, które ma obowiązywać od 1 stycznia 20120 r. UE jest niezadowolona, że to otwarcie dopiero nadejdzie. Szeroko rozumiany Zachód ma w stosunkach z Chinami zupełnie nową jakość, przez kilka poprzednich dekad korzystaliśmy z tamtejszego, ogromnego rynku, a od ubiegłego roku, najpierw Amerykanie a ostatnio Unia Europejska mówią o strategicznej rywalizacji. To jest nowa retoryka – podkreślał prof. Bogdan Góralczyk.
Europejską podróż premiera Li poprzedziła wizyta chińskiego prezydenta Xi Jinpinga we Włoszech, Francji i Monako. Kulminacyjnym punktem wizyty było spotkanie Xi z kanclerz Niemiec Angelą Merkel, prezydentem Francji Emmanuelem Macronem i przewodniczącym Komisji Europejskiej Jean-Claude’em Junckerem w Paryżu.
Podczas spotkania Xi z premierem Włoch Giuseppe Contem podpisano memorandum o przystąpieniu Rzymu do lansowanej przez Pekin globalnej logistycznej Inicjatywy Pasa i Szlaku (BRI). Włochy są pierwszym krajem, który wyraził formalną aprobatę dla chińskiej inicjatywy, co wzbudziło zastrzeżenia, głównie ze strony USA.
Więcej w zapisie audycji
Rozmawiał Bogumił Husejnow
Pr24/ka
____________________
Data emisji: 07.04.2019
Godzina emisji: 19:46