Rozmowy pokojowe. "Nie spodziewam się sukcesów po stronie USA"
W Pakistanie rozpoczyna się pierwsza tura rozmów pokojowych między Iranem a USA. W skład amerykańskiej delegacji wchodzą J.D. Vance, Steve Witkoff i Jared Kushner. - To jest tak, jakbyśmy - z całym szacunkiem dla lekarzy - zaproponowali interniście przeprowadzenie operacji na otwartym sercu. Niestety obecna administracja amerykańska nie ma ludzi kompetentnych, którzy znają się na polityce międzynarodowej. Dlatego nie spodziewam się żadnych sukcesów po stronie USA - stwierdził w Polskim Radiu 24 Tomasz Badowski. Gośćmi audycji "Café Armia" byli również Mariusz Cielma i Bartosz Głowacki.
2026-04-11, 12:00
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Negocjacje między USA a Iranem odbywają się za pośrednictwem Pakistanu po tym, jak zdecydowano o dwutygodniowym zawieszeniu broni
- Według medialnych doniesień obie delegacje nie będą rozmawiać bezpośrednio, lecz przez łączników
- Donald Trump przekazał, że uniemożliwienie Iranowi zdobycia broni jądrowej jest najważniejszym kryterium pokoju
W piątek w Pakistanie pojawili się irańscy negocjatorzy, w skład których wchodzą wysocy rangą urzędnicy polityczni, wojskowi i ekonomiczni, w tym minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi, sekretarz Rady Obrony, prezes banku centralnego oraz przedstawiciele parlamentu, w tym jego przewodniczący Mohammad Bager Ghalibaf.
Stany Zjednoczone reprezentować będą wiceprezydent J.D. Vance, specjalny wysłannik Donalda Trumpa Steve Witkoff oraz zięć lidera USA Jared Kushner. - Jakie oni mają sukcesy, jeśli chodzi o jakiekolwiek negocjacje na skalę międzynarodową? Delegacja amerykańska została ograna przez Rosjan w pierwotnym planie pokojowym. Chciałbym się mylić i mam nadzieję, że tak jest, ale ja z tych rozmów w Islamabadzie nie spodziewam się przełomu i aby coś się miało zmienić. Ewentualnie może jakieś zawieszenie broni i przez jakiś czas nie będą latały rakiety, ale nie sądzę, żeby te rozmowy doprowadziły do momentu zwrotnego, gdyż po stronie USA nie widzę osób kompetentnych, które byłyby w stanie wynegocjować trwały pokój i koniec tej wojny - przyznał Tomasz Badowski.
Posłuchaj
Brak szans na powodzenie?
Mariusz Cielma podkreślił, że obie strony konfliktu "chcą przestać strzelać". - Zarówno Amerykanie, jak i Irańczycy, którzy doświadczyli amerykańskiej siły zbrojnej, bo jednak kilkanaście tysięcy lotów bojowych lotnictwa Stanów Zjednoczonych spowodowało określone straty liczone w ludziach, ekonomii, a także w spójności państwa, jako struktury - zwrócił uwagę. - Moim zdaniem obie strony chciałby oddechu. Oczywiście pytanie jest, czy to byłby oddech krótkoterminowy, czy długotrwały. Jest kwestia stosunków irańsko-amerykańskich, dodajmy do tego również Izrael, który ma już historię kilkudziesięciu lat, więc oczywiście to nie zostanie docelowo i długoterminowo rozwiązane w żadnym Islamabadzie - kontynuował.
"Porażka Stanów Zjednoczonych"
Bartosz Głowacki zaznaczył, że Iran nie został pokonany. - Wprowadził tak zwaną obronę mozaikową, czyli maksymalne rozproszenie zasobów i sieci kierowania oraz dowodzenia, co widzimy doskonale. Potrafili ukryć swoje wyrzutnie, a także zasoby - wskazał. - Ta kampania to jest porażka Stanów Zjednoczonych. Na szczęście dla Amerykanów nie skończyło się inwazją na irańskiej ziemi amerykańskich Marines, bo to byłaby katastrofa chyba tysiąc razy większa niż słynna Somalia i "Helikopter w ogniu" - ocenił.
- Chyba też wszyscy wiedzą na rzecz, którego państwa lobbują Witkoff i Kushner. Mam nadzieję, że w kontrze do tych jastrzębi - nie chcę ich nazywać szaleńcami, czy ogarniętymi rządzą władzy i podpalenia świata - pojawią się tam Chińczycy, Turcy oraz inne kraje mające znaczenie na arenie międzynarodowej, chociażby Indie zainteresowane wojną relatywnie niedaleko nich i spowodują, że ten konflikt zostanie rozwiązany pokojowo, zakończy się, a globalny handel (…) wróci do poprzednich ram - podsumował.
- "Mamy światełko w tunelu, bo ta wojna bardzo dużo Trumpa kosztuje"
- Na wojnie USA z Iranem najbardziej zarobiły USA, Rosja i Iran. Kto korzysta na drogiej ropie?
- "Izrael zaakceptował tylko to, że Amerykanie i Irańczycy do siebie nie strzelają"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Agnieszka Drążkiewicz
Opracowanie: Dominika Główka