more_horiz

"Były dwie eksplozje. Raport podkomisji już gotowy". Macierewicz o katastrofie smoleńskiej

Ostatnia aktualizacja: 10.04.2020 08:30
- Nie było pancernej brzozy, nie było pijanego generała, nie było prezydenta, który wymuszał lądowanie. Nie było polskich niedouczonych, brawurowych, nieodpowiedzialnych pilotów. To wszystko nieprawda - przekonywał w Polskim Radiu 24 Antoni Macierewicz, wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości. - Był materiał wybuchowy, była eksplozja w skrzydle, była eksplozja w centropłacie. Było zniszczenie samolotu na skutek wybuchu - dodał.
Audio
  • Antoni Macierewicz: Donald Tusk jest współautorem kłamstwa smoleńskiego i działania, które miało na zawsze ukryć to, co zdarzyło się nad Smoleńskiem. ("24 Pytania-Rozmowa Poranka"
Antoni Macierewicz
Antoni MacierewiczFoto: PR24/Adam Koniecki

Były szef MON Antoni Macierewicz przekonywał w Polskim Radiu 24, że do katastrofy smoleńskiej doszło "na skutek dwóch eksplozji". Polityk poinformował, że raport z prac podkomisji jest już gotowy, ale ze względu na Wielkanoc i epidemię koronawirusa zostanie on opublikowany "niedługo" po świętach.

Już dzisiaj zostaną przedstawione pierwsze wyniki, a po świętach szerszy raport, który przedstawi cały przebieg wydarzeń, który doprowadził do tej tragedii. Istotą były dwie eksplozje, które zniszczyły ten samolot - powiedział były szef MON.

Antoni Macierewicz o katastrofie smoleńskiej: tupolewa zniszczyły dwie eksplozje

- Raport, który przedstawiamy i który został zrobiony m.in. w oparciu o raport, który otrzymaliśmy z Wichita, z Krajowego Instytutu Badań Lotniczych w Stanach Zjednoczonych rozstrzyga wreszcie ten problem na skutek bardzo szczegółowych, głębokich badań, jakie kiedykolwiek były robione w sprawie katastrofy smoleńskiej. Nie jest prawdą, że to brzoza zniszczyła samolot. Gdyby w ogóle – a tak się nie stało – samolot uderzył w brzozę, to nie ma wątpliwości, że skrzydło przecięłoby tę brzozę, a nie brzoza skrzydło. Jesteśmy w posiadaniu pieczołowitych badań, eksperymentów i symulacji, jakie w tej sprawie zrobiono - relacjonował w PR24 Antoni Macierewicz. - Nie było pancernej brzozy, nie było pijanego generała, nie było prezydenta, który wymuszał lądowanie. Nie było polskich niedouczonych, brawurowych, nieodpowiedzialnych pilotów. To wszystko jest nieprawda - przekonywał w PR24 Antoni Macierewicz.

Na pytanie prowadzącego wywiad Adriana Klarenbacha, co w takim razie się stało 10 kwietnia 2010 roku, opowiedział:

- Był materiał wybuchowy, była eksplozja w skrzydle, była eksplozja w centropłacie. Było zniszczenie samolotu na skutek wybuchu.

Czytaj także:

smoleńsk 1200 pap.jpg
"Przejaw autorytarnego reżimu". Ekspert o działaniach Rosji ws. Smoleńska

Poseł Antoni Macierewicz był też pytany, kiedy ładunki zostały w samolocie zamieszczone. - Na to pytanie będzie musiała odpowiedzieć prokuratura, my zajmujemy się badaniem okoliczności i bezpośrednich przyczyn tego dramatu. Nasz raport wniosków personalnych nie formułuje - powiedział Antoni Macierewicz. - Jako poseł i jako obywatel przekażę do prokuratury wnioski o rozpoczęcie ścigania osób, które przyczyniły się do tego dramatu. Taką osobą niewątpliwie jest gen. Władimir Benediktow, który kierował tą operacją z centrum lotniczego w Moskwie. Był odpowiedzialny za wydawanie poleceń, za sprowadzanie tego samolotu - dodał.

"Donald Tusk współautorem kłamstwa smoleńskiego" 

Były szef MON, a obecnie poseł PiS i przewodniczący podkomisji smoleńskiej, mówił w PR24 także o tym, jak katastrofa smoleńska oraz dążenie do prawdy politycznego środowiska Prawa i Sprawiedliwości zmieniła Polskę i Polaków na przestrzeni minionych 10 lat.

>>> [CZYTAJ TAKŻE] Wybitni politycy, działacze, wojskowi. W Smoleńsku zginęła polska elita

- Ten dramat dotknął nas wszystkich, choć oczywiście rodziny zostały poszkodowane najbardziej, także kłamstwem smoleńskim. Dlatego tak uparcie pracowaliśmy, nie przejmując się wyzwiskami, którymi nas obrzucano, nad raportem - powiedział Antoni Macierewicz, który skrytykował Donalda Tuska m.in. za to, ze nie został w Polsce  po 10. kwietnia 2010 roku wprowadzony jeden ze stanów wyjątkowych.

>>> Smoleńsk 10.04.2010 - serwis specjalny

- To  Donald Tusk odpowiadał za wszystko, co działo się wtedy w Polsce (...). Nie zrobiono tego, bo nie chciano się przyznać do skali tej tragedii i odpowiedzialności za tę tragedię. Nie zrobiono tego, bo Donald Tusk jest współautorem kłamstwa smoleńskiego i działania, które miało na zawsze ukryć to, co zdarzyło się nad Smoleńskiem. Nie udało mu się. Na szczęście – zakończył Antoni Macierewicz.

96 ofiar rządowego TU-154M

Do katastrofy doszło 10 kwietnia 2010 roku, gdy rządowy TU-154M rozbił się w pobliżu lotniska w Smoleńsku. Na pokładzie maszyny znajdowało się 96 osób, w tym przedstawiciele najwyższych władz państwowych. Wszyscy zginęli. Wśród ofiar byli: prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria, najwyżsi dowódcy Wojska Polskiego oraz prezydent na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski. Polska delegacja udawała się na uroczystości rocznicowe do Katynia.

***

Audycja: "24 pytania"

Prowadzący: Adrian Klarenbach

Gość: Antoni Macierewicz (PiS)

Data emisji: 10.04.2020

Godzina emisji: 07.35

PR24/tb/

Zobacz także

Zobacz także