Rynek usług seksualnych. "Potrzebujemy myśleć, że nasz kraj jest cywilizowany"
Według szacunków w Polsce nawet 150–160 tysięcy osób może zajmować się świadczeniem usług seksualnych. - Często dzieje się to w środowiskach i kręgach społecznych, których byśmy o to nie podejrzewali - powiedziała w Polskim Radiu 24 Żaneta Rachwaniec, psycholożka i socjolożka z Uniwersytetu SWPS.
2026-05-19, 21:06
Najważniejsze informacje w skrócie:
- W Polsce funkcjonuje kilkanaście tysięcy agencji towarzyskich
- Eksperci zwracają uwagę, że skala zjawiska może być dużo większa
- Biorąc pod uwagę, że prostytucja bardzo często wiąże się z przemocą, traumą i wieloma trudnymi historiami, myślę, że nie da się jej ucywilizować - powiedziała Żaneta Rachwaniec
150–160 tysięcy osób w Polsce zajmuje się usługami seksualnymi, a w kraju funkcjonuje kilkanaście tysięcy agencji towarzyskich. Żaneta Rachwaniec, psycholożka i socjolożka z Uniwersytetu SWPS, przyznała, że jej zdaniem statystyki te wciąż są zaniżone. - Pewnie gdybyśmy znali dokładne liczby, bylibyśmy jeszcze bardziej przerażeni. Biorąc pod uwagę, że prostytucja bardzo często wiąże się z przemocą, traumą i wieloma trudnymi historiami, myślę, że nie da się jej ucywilizować - mówiła.
Gościni Pawła Wojewódki podkreśliła, że nawet jeśli kobiety deklarują, iż zajmują się tym dobrowolnie, to po przeanalizowaniu ich historii życiowych często pojawiają się wątpliwości. - Często odnotowuje się tam historie, które mogły doprowadzić do różnego rodzaju dysfunkcji w ich życiu i przejawiły się właśnie w ten sposób - przekazała.
Posłuchaj
"Rodzi to pole do nadużyć"
Żaneta Rachwaniec zaznaczyła również, że narodowość kobiet nie ma w tej sytuacji znaczenia, mimo że w mediach często pojawiają się przekazy sugerujące, iż usługami seksualnymi zajmują się głównie kobiety ze Wschodu. - Lubimy i potrzebujemy myśleć, że nasz kraj jest cywilizowany i bezpieczny, a pewne zjawiska nas nie dotyczą. Wcale tak nie jest - podkreśliła.
Gościni Pawła Wojewódki dodała, że osoby świadczące usługi seksualne pochodzą nie tylko z niższych warstw społecznych, ale również z tak zwanych elit. - Często dzieje się to w środowiskach i kręgach społecznych, których byśmy o to nie podejrzewali - mówiła.
Ekspertka zwróciła uwagę, że polskie prawo nadal nie reguluje tej kwestii w sposób jednoznaczny. - Mimo tego, że agencje towarzyskie są legalne, to rodzi pole do nadużyć. Pod ich płaszczykiem mogą dziać się różne rzeczy, nad którymi może nie być odpowiedniej kontroli - powiedziała Rachwaniec.
Czytaj także:
- Nadmiar informacji a polityka. "Politycy to wykorzystują"
- Nie będzie łatwiejszych rozwodów. "Ludzie wiedzą, czy nastąpił rozpad pożycia"
- Bitcoin zmienia świat? "Dla niektórych osób to jest ogromna szansa"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Paweł Wojewódka
Opracowanie: Aleksandra Krawczyk