Konstytucja kwietniowa. "Przygotowana z myślą o Piłsudskim"
Prezydent nie był przed nikim odpowiedzialny - tak w Polskim Radiu 24 o konstytucji z 1935 roku mówił prof. Rafał Habielski, historyk UW.
2026-05-14, 22:00
Konstytucja kwietniowa z 1935 roku przekształciła ustrój II Rzeczpospolitej, czyniąc prezydenta centralną postacią życia politycznego. Nowa ustawa zasadnicza była zwieńczeniem procesów zapoczątkowanych po zamachu majowym w 1926 roku. W Polsce wprowadzono de facto system prezydencki o charakterze autorytarnym. Dziś znów słychać głosy o potrzebie zmiany konstytucji. Karol Nawrocki proponuje odejście od systemu gabinetowo-parlamentarnego, a przejście do systemu prezydenckiego.
- Mamy do czynienia z klasycznym systemem prezydenckim, to znaczy takim, który prezydenta czyni pierwszą osobą w państwie w sensie kompetencji decyzyjnych - powiedział o konstytucji z 1935 roku prof. Rafał Habielski. Wskazał, że nastąpiło skrajne "wychylenie wahadła", bo ustawa zasadnicza z 1921 roku, uchwalona krótko po tym jak Polska powstała do niepodległego bytu, wprowadzała model, w którym "prezydent jest słaby" w sensie kompetencyjnym.
Historyk zaznaczył, że zgodnie z konstytucją kwietniową, prezydent nie był przed nikim odpowiedzialny. Wskazał, że w demokracji "każda instytucja władzy jest jakoś odpowiedzialna". Dodał, że ustawa była przygotowana z myślą o marszałku Piłsudskim, który jednak zmarł krótko po jej uchwaleniu. Doprecyzował, że prezydent nie rządził bezpośrednio. - Rządzi przez rząd, który powołuje. Rząd jest wykonawcą poleceń prezydenta - wyjaśnił.
Gość Polskiego Radia 24 wskazał, że choć konstytucja dawała prezydentowi dyktatorskie możliwości, to pełniący ten urząd Ignacy Mościcki nie miał ambicji, mentalności i umiejętności pełnego korzystania z tych prerogatyw.
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Paweł Wojewódka
Opracowanie: Filip Ciszewski