Powtórne wybory w Polsce 2050. Kasprzyk: nie ma uwag do pierwszej tury

Druga tura wyborów na przewodniczącego Polski 2050 została unieważniona ze względu na błąd systemu. Partia musi zdecydować, czy powtórzyć całe wybory, czy tylko drugą turę. - Wydaje się logicznym, że powtarza się tę turę, która została przerwana - mówił w Polskim Radiu 24 poseł Polski 2050 Rafał Kasprzyk.

2026-01-16, 07:30

Powtórne wybory w Polsce 2050. Kasprzyk: nie ma uwag do pierwszej tury
Rafał Kasprzyk. Foto: PR24

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Polska 2050 unieważniła drugą turę wyborów na przewodniczącego partii ze względu na błąd techniczny
  • Startu w ponowionych wyborach nie wyklucza Szymon Hołownia
  • Nie ma podstaw do tego, by uważać, że pierwsza tura została w jakikolwiek sposób nieprawidłowo przeprowadzona - powiedział Rafał Kasprzyk

OGLĄDAJ. Rafał Kasprzyk gościem Sylwii Białek

Rada Krajowa Polski 2050 zdecyduje wieczorem 16 stycznia, czy powtórzyć drugą turę unieważnionego głosowania na nowego szefa partii, czy przeprowadzić całą procedurę wyborczą od początku. Ponowne rozpisanie wyborów umożliwiłoby start nowym kandydatom, w tym m.in. obecnemu liderowi partii Szymonowi Hołowni. Druga tura wyborów na przewodniczącego Polski 2050 została unieważniona ze względu na błąd systemu. Władze partii przekazały, że choć uprawnionych do oddania głosu było 800 osób, to wpłynęło ponad 26 tysięcy głosów. Przedstawiciele ugrupowania podejrzewają, że mogło dojść do ingerencji z zewnątrz, dlatego złożono zawiadomienia do prokuratury i ABW. Sprawa jest też wyjaśniania z firmą, która dostarczyła system do głosowania. Szef krajowej komisji wyborczej Polski 2050 Maurycy Pyrzowski podał się do dymisji. O stanowisko w II turze ubiegały się ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.

 - Powtarzamy drugą turę. Wydaje się logicznym, że powtarza się tę, turę która została przerwana. W tym przypadku zupełnie niespodziewanie z uwagi na "błędy techniczne" - powiedział Rafał Kasprzyk. Podkreślił, że "nie ma żadnej uwagi co do przeprowadzenia pierwszej tury wyborów". - Nie ma podstaw do tego, by uważać, że została w jakikolwiek sposób nieprawidłowo przeprowadzona - dodał. 

Prowadząca rozmowę Sylwia Białek zauważyła, że ten sam system był wykorzystywany w pierwszej turze głosowania, a różnice między kandydatami nie były duże. Paulina Hennig-Kloska otrzymała 131 głosów, natomiast Joanna Mucha - 119. Zajęła dzięki temu trzecie miejsce. - Wszystkie sprawy związane z wyborami, tak jak w dużych wyborach w Polsce - ostatnio mieliśmy prezydenckie - powinny rozstrzygnąć organy do tego powołane - stwierdził poseł. - I Krajowa Komisja Wyborcza, wewnętrzny organ partii, rozstrzygnął i wydał opinię, że wyniki pierwszej tury są już znane i największe poparcie uzyskały panie Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Paulina Hennig-Kloska - przypomniał.


Posłuchaj

Rafał Kasprzyk gościem Sylwii Białek (24 Pytania - Rozmowa Poranka) 17:03
+
Dodaj do playlisty

 

Ingerencja w partię tworzącą rząd

- Ta druga tura rozpoczęła się - nikt nie miał do tego wątpliwości - prawidłowo - zaznaczył gość Polskiego radia 24. - Natomiast w trakcie tego głosowania dowiedzieliśmy się, że system zablokował możliwość oddania głosów z uwagi na ponadmiarowe wejścia jakichś osób trzecich - powiedział. Wyraził opinię, że Polska 2050 nie popełniła tu błędu. - Korzystaliśmy z tego systemu już wcześniej, nie było żadnych problemów - tłumaczył. Stwierdził, że najwyraźniej zabezpieczenia systemu nie były na tak wysokim poziomie, aby "przeprowadzać wybory tylko i wyłącznie w oparciu o niego".

Rafał Kasprzyk podkreślił, że Polska 2050 jest partią tworzącą rząd i ingerencje osób trzecich, jakiekolwiek by nie były ich zamiary, muszą być poddane weryfikacji nie tylko wewnętrznej, ale również ABW i prokuratury. - To jest ingerencja w podstawowe organy, którymi dzisiaj rządzi państwo - tłumaczył.

Powrót Szymona Hołowni

Pytany o powrót Szymona Hołowni do stawki kandydatów na przewodniczącego, przypomniał, że "Szymon Hołownia wielokrotnie już mówił o swojej przyszłości w polityce, w Polsce 2050". - To jest chyba bardzo ludzkie i naturalne, kiedy lider, który dał bardzo dużo ze swojego życia, żeby stworzyć ruch Polska 20250. Cały czas czuje się za niego odpowiedzialny i w takich momentach kryzysowych chce pomagać, i stawia się do dyspozycji - powiedział poseł. Przyznał, że Hołownia "kilka razy podkreślał, że nie będzie startował na przewodniczącego". - Nie chciał startować, brać udziału w kampanii wyborczej. Dzisiaj jesteśmy w trochę innej sytuacji - ocenił.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Sylwia Białek
Opracowanie: Filip Ciszewski

Polecane

Wróć do strony głównej