Czarnek przejmie wyborców Konfederacji? "Nie boimy się"

Zgodnie z opiniami wielu ekspertów, a także części polityków, wybór Przemysława Czarnka na kandydata do objęcia funkcji premiera, ma mieć na celu przejęcie przez PiS, wyborców Konfederacji oraz Grzegorza Brauna. - On nie ma wiarygodności i jeśli chodzi o nas, w żaden sposób się nie boimy. Robimy swoje i mamy stabilny elektorat, który przyciągnęliśmy przede wszystkim konsekwencją przy prezentowaniu własnych poglądów - mówiła w Polskim Radiu 24 Anna Bryłka (Konfederacja).

2026-03-11, 08:20

Czarnek przejmie wyborców Konfederacji? "Nie boimy się"
Anna Bryłka (Konfederacja) gościnią Polskiego Radia 24 . Foto: Polskie Radio

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Przemysław Czarnek został ogłoszony przez Jarosława Kaczyńskiego kandydatem PiS na premiera
  • Były minister edukacji ma poprowadzić partię do najbliższych wyborów parlamentarnych 
  • Jak podkreśliła Anna Bryłka, aby prezentować tego typu decyzje, należy w pierwszej kolejności wygrać wybory

OGLĄDAJ. Europosłanka Konfederacji Anna Bryłka gościnią Rocha Kowalskiego

Jarosław Kaczyński ogłosił, że to Przemysław Czarnek zostanie premierem, jeżeli Prawo i Sprawiedliwość wygra wybory parlamentarne w 2027 roku. Zdaniem wielu ekspertów oraz przedstawicieli polskiej sceny politycznej, wybór byłego ministra edukacji, reprezentującego często radykalne poglądy, ma pomóc PiS-owi w przejęciu wyborców popierających Konfederację oraz partię Grzegorza Brauna. 

Jak podkreśliła Anna Bryłka, Konfederacja się tego nie obawia. - Nie boimy się w ogóle. Przede wszystkim minister Czarnek jest przedstawicielem poprzedniego rządu i w dużej mierze legitymizował działania premiera Morawieckiego, którego my bardzo mocno krytykowaliśmy za wiele decyzji podejmowanych bezpośrednio przez niego. Ostrze naszej krytyki jest wymierzone w kierunku polityki unijnej, klimatycznej, ale też polityki covidowej, podatkowej i gospodarczej - tłumaczyła.

Posłuchaj

Anna Bryłka o działaniach Przemysława Czarnka (24 Pytania - Rozmowa Poranka) 19:32
+
Dodaj do playlisty

"Jest niewiarygodny"

Zdaniem europosłanki mimo tego, że Czarnek zgadza się z częścią poglądów Konfederacji, to w Sejmie udowadniał co innego. - W swoim sobotnim przemówieniu bardzo dużo mówił na przykład o rolnikach, a przypomnę, że głosował za "piątką dla zwierząt", która wyprowadziła dziesiątki tysięcy rolników na ulicę Warszawy, ale też mniejszych miast w proteście przeciwko tej ustawie. (...) Gdybyśmy spojrzeli na szereg innych decyzji, okazuje się, że pan minister co innego robił podczas sprawowania swojej funkcji i bycia reprezentantem rządu premiera Morawieckiego, a co innego mówi dzisiaj - wskazała.

On nie ma wiarygodności i jeśli chodzi o nas, w żaden sposób się nie boimy. Robimy swoje i mamy stabilny elektorat, który przyciągnęliśmy przede wszystkim konsekwencją przy prezentowaniu własnych poglądów i nie mamy poczucia, że gdzieś zmieniliśmy swoje stanowisko - dodała Bryłka. - Jesteśmy chyba już przyzwyczajeni do tego, że jesteśmy uderzani przez PiS, bo od wielu miesięcy próbował nas atakować, dzielić i poróżnić - kontynuowała.

Taktyka na najbliższe wybory. "Najpierw trzeba je wygrać"

Gościni Polskiego Radia 24 podkreśliła, że różnice programowe między Konfederacją a partią Jarosława Kaczyńskiego są duże oraz że członkowie Prawa i Sprawiedliwości często retorycznie prezentują inne stanowisko niż w momentach decyzyjnych. - Pytanie, jak PiS będzie się ustawiał w tej całej walce do 2027 roku. Uważam, że tu się jeszcze może wiele wydarzyć, ale naprawdę trzeba najpierw wygrać wybory, żeby prezentować kandydata - oceniła.

Polityczka została zapytana, czy Konfederacja również zdecyduje się na zaprezentowanie własnego pretendenta do objęcia stanowiska premiera. - Skupiamy się na tym, żeby wprowadzić jak największą reprezentację do polskiego Sejmu, bo od tego zależy nasza pozycja negocjacyjna w przyszłym rządzie, czy w ogóle to, jak ta arytmetyka się ułoży. Wygląda na to, że w PiS-ie już jest dzielenie stołków na 2027 rok, a najpierw trzeba wygrać wybory i dopiero mieć to wszystko przygotowane, a nie robić to w odwrotnej konstrukcji - podsumowała.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Dominika Główka

Polecane

Wróć do strony głównej