Napięta atmosfera w studiu. Kuźmiuk: nie czepiajcie się prezydenta

Prezydent Nawrocki spotkał się z premierem Węgier Viktorem Orbanem, co wywołało wiele kontrowersji. - Jak może wspierać premiera Węgier, skoro wczoraj powiedział mu w twarz, że Putin jest przestępcą, ludobójcą i nie podoba mu się polityka węgierska w tej sprawie - oponował Zbigniew Kuźmiuk (PiS) w Polskim Radiu 24. 

2026-03-24, 07:07

Napięta atmosfera w studiu. Kuźmiuk: nie czepiajcie się prezydenta
Zbigniew Kuźmiuk. Foto: Polskie Radio 24

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Prezydent Nawrocki w poniedziałek odbył wizytę na Węgrzech
  • Spotkanie z premierem Orbanem wywołało falę kontrowersji
  • Sytuację skomentował poseł PiS Zbigniew Kuźmiuk

OGLĄDAJ. Zbigniew Kuźmiuk gościem Rocha Kowalskiego

Spotkanie Karola Nawrockiego i Viktora Orbana wywołało spore kontrowersje i falę komentarzy. Przede wszystkim ze względu na stosunki, jakie łączą węgierski rząd z Władimirem Putinem. Do sytuacji odniósł się poseł PiS Zbigniew Kuźmiuk.

- Mamy wspólne interesy, ale nie ulega wątpliwości, że to, co robi premier Orban, jeżeli chodzi o Ukrainę, jest sprzeczne z tym, co robimy my i tutaj się wyraźnie różnimy. Pan prezydent wczoraj dał temu wyraz, patrząc w twarz prezydentowi Węgier i premierowi Orbanowi - stwierdził.

Roch Kowalski podkreślił, że premier Węgier spotyka się z Władimirem Putinem, a szef tamtejszego Ministerstwa Spraw Zagranicznych ma "donosić Rosji o posiedzeniach Rady Europejskiej". W odpowiedzi na to polityk PiS pokazał pismo, które miałoby świadczyć o współpracy Donalda Tuska z FSB (Federalna Służba Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej). - To kwintesencja prorosyjskości. W sytuacji, kiedy Rosja zaatakowała Gruzję i zajęła część jej terytorium w 2009 roku, podpisywanie tego rodzaju umowy ze służbami rosyjskimi przez rząd Donalda Tuska i jego zgoda, to jest po prostu hańba. Tej hańby nigdy już nie wymażemy - ocenił Kuźmiuk.

Przyznał jednak, że należy wyciągnąć konsekwencje z rozmów prowadzonych przez węgierskiego ministra. - Słyszałem, że Komisja Europejska wszczęła postępowanie. Mam nadzieje, że to postępowanie to udowodni i minister spraw zagranicznych Węgier zostanie za to odpowiednio potraktowany - mówił. W odpowiedzi na pytanie, czemu Karol Nawrocki nie odniósł się do tej sprawy stwierdził, że "nie wie, czy o tym wiedział". - Nie czepiajcie się prezydenta Nawrockiego - dodał Kuźmiuk.

Posłuchaj

Zbigniew Kuźmiuk gościem Rocha Kowalskiego (24 pytania) 13:37
+
Dodaj do playlisty

"Trudno oskarżać o jakiekolwiek ciągoty w stronę Rosji"

Poseł Prawa i Sprawiedliwości podkreślił, że prezydenta "trudno oskarżać o jakiekolwiek ciągoty w stronę Rosji". - Jest ścigany listem gończym. Żaden inny prezydent nie był ścigany takim listem - przekazał.

Zbigniew Kuźmiuk zapewnił także, że Nawrocki nie wspiera Orbana. Zaznaczył, że przyjaźń polsko-węgierską i sprawę Ukrainy "należy rozróżniać". - Poszczególne kraje walczą o swoje interesy i powinniśmy wyciągać z tego wnioski i się uczyć - dodał.

Kiedy Roch Kowalski przypomniał politykowi Prawa i Sprawiedliwości wspieranie Orbana w kampanii wyborczej, ten wyraźnie zaprzeczył. - Jak może wspierać premiera Węgier, skoro wczoraj powiedział mu w twarz, że Putin jest przestępcą, ludobójcą i nie podoba mu się polityka węgierska w tej sprawie - podkreślił.

"Nie chodzi o zadawanie pytań"

W poniedziałek po konferencji prasowej reporter TVN24 zapytał prezydenta, czy nie przeszkadza mu zażyłość Viktora Orbana z Władimirem Putinem. Nawrocki poszedł na skraj sceny i energicznie machał palcem w kierunku dziennikarza. Padły też słowa: "pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski". Roch Kowalski przyznał, że go to martwi, na co Kuźmiuk zareagował zdziwieniem.

- Panie redaktorze, to właśnie jest sposób postępowania dziennikarzy wobec pana prezydenta. (…) Pan prezydent wygłosił przemówienie niesłychanie krytyczne w stosunku do Węgier - mówił polityk, na co prowadzący podkreślił, że krytyczny był "tylko jeden akapit". - Donald Tusk pół roku temu ściskał się z Orbanem i nie powiedział mu tego, a prezydent powiedział to w twarz. Zarówno prezydentowi Węgier, jak i panu Orbanowi. Dziennikarz, który tego słuchał, tak jakby tego nie słyszał, zadaje pytanie. Najwyższy czas, żeby dziennikarze przestali uprawiać politykę - mówił.

Zbigniew Kuźmiuk stwierdził, że zadanie pytania przez dziennikarza po wysłuchaniu wystąpienia prezydenta, to "niezwykły skandal i prowokacja dziennikarska". - Nie chodzi o zadawanie pytań, chodzi o to, jakie to było pytanie. Prezydent w tej sprawie zabrał precyzyjnie głos, powiedział w twarz prezydentowi Węgier, że postępowanie Węgier w tej sprawie jest absolutnie nie do przyjęcia - podkreślił.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Aleksandra Krawczyk

Polecane

Wróć do strony głównej