Sędziowie TK ślubowali w Sejmie. Myrcha: państwo ma być skazane na humory prezydenta?
Nie w Pałacu Prezydenckim a w Sejmie nowi sędziowie Trybunału Konstytucyjnego złożyli ślubowania przed marszałkiem tej izby. Wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha pytał w Polskim Radiu 24, czy państwo polskie miało być skazane na humory pana prezydenta. - To oczywista próba destrukcji w procesie wyboru sędziów TK - powiedział o zwłoce Karola Nawrockiego w odebraniu ślubowań.
2026-04-10, 07:25
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Nowi sędziowie Trybunału Konstytucyjnego złożyli ślubowania w Sejmie bez obecności prezydenta
- Prezes TK nie zamierza dopuścić do orzekania sędziów, którzy nie złożyli ślubowania przed prezydentem
- Stanęliśmy przed bardzo trudnym dylematem, jak państwo powinno zareagować na oczywiste zaniechanie swoich obowiązków przez głowę państwa - powiedział Arkadiusz Myrcha
OGLĄDAJ. Arkadiusz Myrcha gościem Agnieszki Drążkiewicz
Sześcioro wybranych w marcu przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego złożyło 9 kwietnia w Sejmie ślubowania "wobec prezydenta", którego jednak nie było na tej ceremonii. Do ślubowania doszło przed marszałkiem Sejmu w obecności notariusza, a akt ślubowania został następnie przekazany Karolowi Nawrockiemu. Ślubowanie dwojga sędziów Karol Nawrocki odebrał na początku kwietnia, reszta nie otrzymała zaproszenia do Pałacu Prezydenckiego. To właśnie ich do pracy nie zamierza dopuścić prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski. Jak poinformował, mogą przychodzić do TK jako goście. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki nazwał ślubowanie w Sejmie groteską i polityczną hucpą.
- Chyba zażartował sobie minister Bogucki, ale sytuacja jest śmiertelnie poważna - powiedział Arkadiusz Myrcha. - Stanęliśmy przed bardzo trudnym dylematem, jak państwo powinno zareagować na oczywiste zaniechanie swoich obowiązków przez głowę państwa - wyjaśnił. Zdaniem Myrchy to oczywista próba destrukcji w procesie wyboru sędziów TK. - Państwo polskie stoi przed wyborem, czy biernie czekać i się przyglądać, i być skazanym na humory pana prezydenta i jego kancelarii, czy też działać nawet w sposób nieszablonowy, być może nietypowy - wyjaśnił.
Posłuchaj
Arkadiusz Myrcha gościem Agnieszki Drążkiewicz (24 pytania) 16:47
Dodaj do playlisty
Czekanie bez końca
Wiceminister sprawiedliwości zwrócił uwagę, że "cała szóstka tych wybitnych prawników po wyborze przez Sejm do Trybunału Konstytucyjnego apelowała i prosiła pana prezydenta o zorganizowanie, ślubowania, deklarując gotowość do objęcia swoich obowiązków". Przypomniał też jak minister Bogucki tłumaczył, że są pewne wątpliwości co do procedury wyboru i "tym uzasadniano w tamtym czasie odwlekanie procedury ślubowania". - Następnie, tak troszkę ni z gruszki, ni z pietruszki wpłynęło zaproszenie dla losowo wybranej dwójki sędziów z zaproszeniem na ślubowanie - wskazał. Dodał, że stało się to z dnia na dzień w tajemniczych okolicznościach. - Nie usłyszeliśmy żadnych słów wyjaśnienia ani deklaracji, że tamta czwórka pozostała będzie zaproszona do Pałacu Prezydenckiego, czy też nie będzie - zaznaczył. - Było tylko takie snucie, że pomyślimy, zastanowimy. A do którego momentu mielibyśmy czekać? - pytał. Myrcha wskazał, że podobnie sytuacja wygląda z ambasadorami, kiedy "to czekanie trwa już kilka miesięcy i nadal w Pałacu Prezydenckim nie ma żadnej decyzji".
- Wszyscy możemy udawać, że Kancelaria Prezydenta posługuje się jakimiś racjonalnymi argumentami, ale to by było po prostu udawanie - ocenił gość Polskiego Radia 24. - Tam jest próba wmówienia, że traktują cały wybór Trybunału Konstytucyjnego poważnie, a to jest tylko i wyłącznie polityczna gra na przeczekanie, na zrobienie złośliwości, na utrudnianie, na paraliżowanie - tłumaczył.
Polityczna funkcja prezesa TK
Odnosząc się do stanowiska prezesa TK, Myrcha stwierdził, że Bogdan Święczkowski to osoba, która wprost już wiele lat temu wpisała się w obóz polityczny PiS. - Jego funkcja w Trybunale, jak widzimy, ma bardziej charakter polityczny niż niż prawny - ocenił. Podkreślił, że ślubowanie nie jest elementem procesu wyboru. - Wybór jest rozpoczęty i zamknięty w procedurze sejmowej, i sędziowie Trybunału mają pełną legitymację do tego, żeby orzekać - stwierdził.
Czytaj także:
- Sędzia TK po pierwszym dniu w Trybunale. "Uprzedziliśmy prezesa"
- "Politycy traktują Trybunał Konstytucyjny jak polityczny łup"
- Żurek odpowiada Boguckiemu ws. sędziów TK. "Boją się, że pójdą siedzieć"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Agnieszka Drążkiewicz
Opracowanie: Filip Ciszewski