Ostrzeżenie Donalda Tuska ws. Rosji. Schetyna: tu nie ma gry politycznej

Premier Donald Tusk ostrzegł europejskich liderów, że zagrożenie ze strony Rosji może pojawić się w ciągu kilku miesięcy, a nie - jak do tej pory zakładano - kilku lat. - Tu nie ma gry politycznej. Kto, jak nie premier ma ostrzegać, w związku z tym, że ma wiedzę bezpośrednio pochodzącą z naszych rodzimych służb, a także tych NATO-wskich? (...) Musimy zwrócić większą uwagę na postawienie na kwestie obrony - powiedział w Polskim Radiu 24 senator KO Grzegorz Schetyna.

2026-04-27, 07:20

Ostrzeżenie Donalda Tuska ws. Rosji. Schetyna: tu nie ma gry politycznej
Grzegorz Schetyna . Foto: Przemysław Chmielewski / Polskie Radio

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Donald Tusk ostrzegł europejskich przywódców, że zagrożenie ze strony Kremla może pojawić się szybciej, niż wielu dziś zakłada
  • Premier zwrócił również uwagę na pojawiające się komunikaty świadczące o malejącym zaangażowaniu USA w NATO
  • Jak podkreślił Schetyna, Europa musi sama wziąć za siebie odpowiedzialność i stawiać na swój rozwój militarny

OGLĄDAJ. Senator KO Grzegorz Schetyna gościem Rocha Kowalskiego

Polski premier w rozmowie z "Financial Times" ostrzegł Europę, że Rosja może zaatakować jednego z członków Paktu Północnoatlantyckiego w ciągu "kilku miesięcy". Donald Tusk podkreślił również, że w związku z zagrożeniem, niezwykle ważne jest, abyśmy mieli pewność, że "wszyscy będą traktować zobowiązania NATO tak poważnie jak Polska". - Nie tylko eksperci, ale także wojskowi biorą pod uwagę w wariantach ewentualnościowych możliwość rosyjskiego ataku - wskazał Grzegorz Schetyna.

Gość Polskiego Radia 24 zaznaczył, że najbardziej zagrożone są państwa bałtyckie oraz należące do wschodniej flanki NATO i UE. - Polityka rosyjska - ta imperialna i neoimperialna - jest widoczna. Najbardziej odczuwają to Ukraińcy, którzy piąty rok prowadzą wojnę obronną. Te agresywne zapędy Rosji zatrzymuje oraz ogranicza właśnie armia ukraińska, która broni wschodnich rubieży swojego kraju. Słyszymy nawet z ust szefa sztabu wojsk amerykańskich w Europie gen. Grynkiewicha o konkretnych datach. On mówił o możliwej agresji w 2029 roku - tłumaczył.

Posłuchaj

Grzegorz Schetyna o słowach szefa polskiego rządu (24 Pytania - Rozmowa Poranka) 8:44
+
Dodaj do playlisty

Uprawianie polityki? "To są poważne informacje"

Senator wskazał, że słowa Donalda Tuska nie są grą polityczną, ponieważ tego typu kwestie należy traktować poważnie i racjonalnie. - Kto, jak nie premier ma ostrzegać, w związku z tym, że ma wiedzę bezpośrednio pochodzącą z naszych rodzimych służb, a także tych NATO-wskich? (...) Musimy zwrócić większą uwagę na postawienie na kwestie obrony, naszego militarnego finansowania oraz oczekiwań i planów - stwierdził. - To są poważne informacje, które są coraz bardziej konkretne i po prostu trzeba być do nich przygotowanym - kontynuował. 

Polityk odniósł się również do wątpliwości dotyczących zaangażowania Stanów Zjednoczonych w działania NATO. Schetyna stwierdził, że są one następstwem komunikantów płynących z USA. - Jest teza znajdująca się w wypowiedziach Colby'ego, czyli osoby mającej ogromny wpływ na politykę bezpieczeństwa Białego Domu. On mówi o wariancie NATO 3.0 i podkreśla rolę Niemiec w budowaniu nowej architektury bezpieczeństwa Europy. Co to może oznaczać w prostej konsekwencji? Amerykanie będą dystansować się od od zaangażowania w NATO, od prowadzenia tego projektu i będą szukać innej aktywności oraz przestrzeni inwestycji w swoje zaplecze wojskowe - zwrócił uwagę. 

Konieczna zmiana podejścia

Gość audycji przyznał, że dotychczasowe zaangażowanie Stanów Zjednoczonych i wsparcie europejskich liderów sprawiło, że przyzwyczailiśmy się do tego i mieliśmy pewność, że tak już będzie zawsze. - Sygnały płynące z Białego Domu i bezpośrednio od Donalda Trumpa oraz jego doradców są coraz bardziej konkretne i coraz bardziej wskazują, że Europa musi postawić na swoje bezpieczeństwo, wyciągając pieniądze z własnego portfela - wskazał. - Amerykańskie gwarancje, jeśli chodzi o nasze bezpieczeństwo, już nie są takie, jak wcześniej i to w świetle polityki imperialnej, polityki rosyjskiej stawia nas w sposób bardzo oczywisty i podmiotowy. Musimy w Europie brać za siebie coraz większą odpowiedzialność - podsumował.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Dominika Główka

Polecane

Wróć do strony głównej