more_horiz

Rozdzielenie wyborów parlamentarnych i samorządowych? Sobolewski: chcemy uniknąć zamieszania

Ostatnia aktualizacja: 29.06.2022 08:01
- Istnieje wiele argumentów za tym, aby nie powodować dodatkowych utrudnień przy wyborach i nie narazić się na zarzut, że poprzez zamieszanie próbujemy wpłynąć na wynik wyborczy. Chcielibyśmy tego uniknąć - mówił w Polskim Radiu 24 sekretarz generalny PiS Krzysztof Sobolewski.

Wybory samorządowe wypadają jesienią 2023 r. w związku z tym, że w 2018 r. wydłużono kadencję samorządów z 4 do 5 lat (ostatnie wybory samorządowe odbyły się 21 października 2018 roku). Jednocześnie jesienią 2023 r. wypada konstytucyjny termin wyborów parlamentarnych (ostatnie odbyły się 13 października 2019 roku). Na wiosnę 2024 r. wypadają natomiast wybory do Parlamentu Europejskiego (ostatnie odbyły się 26 maja 2019 r.).

Gość Polskiego Radia 24 potwierdził, że istnieje pomysł rozdzielenia wyborów samorządowych i parlamentarnych. - Chcemy iść w tym kierunku, ale wszystko jest uzależnione od uzgodnień z prezydentem. Aby przenieść wybory samorządowe, potrzebna jest nowelizacja ustawy i zgoda prezydenta. Będziemy prowadzić rozmowy, by wybory parlamentarne nie odbyły się w tym samym terminie, aby dzieliło je przynajmniej pół roku - powiedział Krzysztof Sobolewski.

Czytaj także:

Jego zdaniem przychylają się do tego samorządowcy, są też głosy z Państwowej Komisji Wyborczej. - Logistyka, logistyka i jeszcze raz logistyka. Zbieg wyborów jest olbrzymim przedsięwzięciem, same wybory są olbrzymim przedsięwzięciem. Chociażby zapewnienie pełnej obsady komisji wyborczych jest wyzwaniem. Przy wyborach samorządowych jest ich ok. 26 tysięcy, przy parlamentarnych ok. 25 tys. To oznacza, że chodzi o minimum kilkaset tysięcy osób, nawet powyżej miliona. Dochodzi do tego rozliczanie komitetów wyborczych. Nie będzie można zabronić kandydowania komuś do Sejmu, a jednocześnie na radnego w gminie i wójta. Analizujemy też, czy będzie to prawnie możliwe. Istnieje wiele argumentów za tym, aby nie powodować dodatkowych utrudnień przy wyborach i nie narazić się na zarzut, że poprzez zamieszanie próbujemy wpłynąć na wynik wyborczy. Chcielibyśmy tego uniknąć - tłumaczył sekretarz generalny PiS. 

Sytuacja w Zjednoczonej Prawicy

Do Zjednoczonej Prawicy dołączyło ostatnio trzech posłów koła Polskie Sprawy. - Sytuację Zjednoczonej Prawicy najlepiej obrazują głosowania w Sejmie. Jest zdecydowana większość dla rządu premiera Mateusza Morawieckiego. Ukróca to spekulacje o rzekomym problemie w Zjednoczonej Prawicy. Pluralizm polega na tym, że można mieć różne zdania, ale dochodzimy do kompromisu, ostatecznie podejmujemy wspólne działania, które znajdują odzwierciedlenie w projektach ustaw popieranych przez Zjednoczoną Prawicę. Posłowie koła Polskie Sprawy nie weszli do kubu PiS, natomiast nie są to ostatni parlamentarzyści, którzy do nas dołączą w nieodległej perspektywie czasowej. O rzeczach przyszłych i niepewnych lepiej nie dyskutować. W tej chwili jest 236 parlamentarzystów w zapleczu rządowym, ale to nie jest ostatnie słowo - zapewnił Sobolewski. 


Posłuchaj
13:34 PR24_AAC 2022_06_29-07-08-51.mp3 Krzysztof Sobolewski gościem Doroty Kani (24 pytania - Rozmowa poranka)

 

Czteroosobowe dotąd koło Polskie Sprawy tworzyli Agnieszka Ścigaj - która została powołana na funkcję ministra-członka Rady Ministrów i ma się zajmować w rządzie tematyką integracji społecznej, również w związku z przebywającymi w Polsce uchodźcami z Ukrainy - Zbigniew Girzyński, Andrzej Sośnierz i Paweł Szramka. Poseł Szramka ogłosił, że zostanie posłem niezrzeszonym.

 

Więcej w nagraniu.

***

Audycja: "24 pytania - Rozmowa poranka"

Prowadziła: Dorota Kania

Gość: Krzysztof Sobolewski (Prawo i Sprawiedliwość)

Data emisji: 29.06.2022

Godzina emisji: 7.06

PR24

Zobacz także

Zobacz także