more_horiz

Dynamiczna sytuacja na ukraińskim froncie. Witold Jurasz: to zmierza w kierunku pata

Ostatnia aktualizacja: 21.09.2022 21:48
- Przeświadczenie, że Rosja nie jest w stanie wygrać już wojny konwencjonalnej na Ukrainie, nie oznacza, że ją przegra. Bez względu na udaną kontrofensywę armii ukraińskiej, która przyczyniła się m.in. do odbicia obwodu charkowskiego, generalna sytuacja na froncie zmierza w kierunku pata - ocenił na antenie Polskiego Radia 24 Witold Jurasz z portalu Onet.pl.
Stany Zjednoczone nie pozwolą na użycie na świecie broni jądrowej - zadeklarował w ONZ amerykański prezydent Joe Biden
Stany Zjednoczone nie pozwolą na użycie na świecie broni jądrowej - zadeklarował w ONZ amerykański prezydent Joe BidenFoto: TT/@MFA_Ukraine

Zdaniem gościa Polskiego Radia 24 "równocześnie jednak wydaje się, że Ukraińcy mają większe możliwości, niż spodziewali się Rosjanie". - Stąd też po pierwsze częściowa mobilizacja, która powiedzmy sobie uczciwie, też niewiele zmieni - podkreślił. 

- Wojsko rosyjskie może słabo przygotowanym żołnierzem uzupełniać straty w już walczących jednostkach, co niewiele zmieni lub może też tworzyć nowe jednostki, co z kolei będzie miało jakiś wpływ, ale dopiero za pół roku - wskazał Witold Jurasz.

"Przekroczenie pewnej zasadniczej granicy"

Jak wskazał, "ponadto w tym samym czasie Zachód może znowu podpompować możliwości wojskowe Ukrainy". - W związku, z czym Władimir Putin ponownie odwołuje się do szantażu nuklearnego - zauważył rozmówca Antoniego Opalińskiego.

- Chciałbym zwrócić uwagę na fakt, że kiedy ludzie słyszą o broni atomowej, często wpadają w panikę. Warto wyjaśnić, że taktyczna broń jądrowa ma moc od nawet jednej kilotony, a bomba zrzucona na Hiroszimę miała tych kiloton nieco ponad piętnaście, czyli mówimy o pocisku, który jeśli spadnie, to tak między 500 m w jedną i w drugą stronę nic nie będzie, ale dalej budynki będą stały i ludzie będą żyli, czyli to nie jest żadna zagłada ludzkości, chociaż na pewno byłoby to przekroczenie pewnej zasadniczej granicy - zaznaczył publicysta.

Prawo do użycia broni jądrowej?

W ocenie gościa audycji "referenda o przyłączeniu do Rosji oznaczać będą najprawdopodobniej tyle, że Rosjanie powiedział oto Donieck, Ługańsk i obwód zaporoski, które są częścią Rosji". 

Czytaj więcej:

- Czy rzeczywiście użyją broni jądrowej, jest już zupełnie drugą sprawą [...]. Gdybym był prezydentem Stanów Zjednoczonych, nie powiedziałbym, że należy na te groźby machnąć ręką i dlatego z kolei my - Polacy - musimy uwzględnić fakt, że to nie jest tak, że to tylko Niemcy grają w bardzo dwuznaczną grę, ale zarówno Amerykanie, jak i Brytyjczycy będą musieli to uwzględniać w swojej kalkulacji strategicznej - wyjaśnił Witold Jurasz.

Więcej w nagraniu. 

Posłuchaj
24:22 witold juraszz.mp3 Witold Jurasz o wojnie na Ukrainie ("Spojrzenie na wschód" / PR24) 

***

Audycja: "Spojrzenie na wschód"

Prowadzący: Antoni Opaliński

Gość: Witold Jurasz (portal Onet.pl)

Data emisji: 21.09.2022

Godzina emisji: 20.33

PR24/nt

Zobacz także

Zobacz także