Mecenas Artur Wdowczyk mówił, że od początku powątpiewano w winę Tomasza Komendy. - Mówiło się o tym, że tego nie zrobił pan Komenda, bo dowody się nie zgrywały. Podkreślano też, że w sprawę zamieszane były dwie osoby – mówił gość Polskiego Radia 24. - Ten argument podnosił nie tylko obrońca pana Komendy, ale także osoby zatrudnione przez rodzinę ofiary. Proszę zobaczyć jaki mamy system, że nikt nie słucha ani obrońcy, ani osoby teoretycznie zainteresowanej, czyli pełnomocnika rodziny zamordowanej dziewczynki - dodał mecenas.
40-letni Norbert B. został zatrzymany w poniedziałek. W Dolnośląskim Wydziale Zamiejscowym Prokuratury Krajowej usłyszał zarzuty zarzut zgwałcenia ze szczególnym okrucieństwem i zabójstwa 15-letniej Małgorzaty K. - Pan Norbert B. nadal jest tylko podejrzanym – mówił mecenas Artur Wdowczyk. - Nie wydawajmy żadnych wyroków. Wiemy, że jeżeli chodzi o sprawę pana Komendy wymiar sprawiedliwości w ogóle się nie sprawdził. Nasz wymiar sprawiedliwości choruje na jedną z głównych chorób, czyli zupełny brak odpowiedzialności za błędy prokuratorów i sędziów – wyjaśniał mecenas.
Więcej w nagraniu.
Gospodarzem audycji "Kulisy spraw" był Łukasz Kurtz-Królikiewicz.
Data emisji: 25.09
Godzina emisji: 19.10
PR24/PAP