more_horiz

„System nagród dla ministrów powinien być jawny”

Ostatnia aktualizacja: 07.04.2018 13:39
- W przypadku gdy np. minister Rafalska dostała zadanie w postaci wdrożenia programu 500 Plus i wykonała to zadanie, pojawia się pytanie czy jest to coś, co jest ponad jej obowiązki i w związku z tym powinno zostać dodatkowo nagrodzone czy też po to właśnie poszła do resortu. Praca w ministerstwie to swego rodzaju służba – powiedział w audycji Podsumowanie Tygodnia Tomasz Żółciak z Dziennika Gazety Prawnej. O premiach dla ministrów, propozycji przekazania ich dla Caritas i zapowiedzi obniżenia pensji poselskich i senatorskich o 20 proc. rozmawiali także Michał Wróblewski (Wirtualna Polska) i Miłosz Lodowski (Rebelya.pl).
Audio
  • 7.04.18 Tomasz Żółciak, Michał Wróblewski i Miłosz Lodowski o premiach dla ministrów w rządzie Beaty Szydło
Posiedzenie Sejmu, Warszawa, 6.03.18
Posiedzenie Sejmu, Warszawa, 6.03.18Foto: Kancelaria Sejmu / Krzysztof Białoskórski / CC BY 2.0

Po ujawnieniu przyznania wysokich nagród ministrom przez premier Beatę Szydło, a po niej Mateusza Morawieckiego poparcie dla PiS w sondażach spadło. Prezes partii Jarosław Kaczyński zapowiedział, że ministrowie oddadzą swoje nagrody na rzecz Caritas, a posłowie i samorządowcy będą mieli obniżone wynagrodzenia. Projekt ustawy obniżającej pensje poselskie i senatorskie o 20 proc. ma trafić do Sejmu.

Jak podkreślił Miłosz Lodowski, podejście do nagród jako obowiązkowego elementu rzeczywistości płacowej w polskim państwie jest „absolutnie patologiczne”.

- Nagrody powinny dostawać te resorty, które osiągają wybitne rezultaty. W mojej ocenie powinny to być np. ministerstwa związane z gospodarką. Jednocześnie są też resorty, które nie wykazywały się w tej kadencji pod tym względem i ze wszech  miar wydają publiczne pieniądze nie troszcząc się o sposób ich wydatkowania lub na to, jak ich wydatkowanie wpływa na image państwa polskiego – mówił gość.

Zdaniem Tomasza Żółciaka, praca w ministerstwie jest pewnego rodzaju służbą. - Skoro tak podchodzimy do tej sprawy, to po co potrzebne są nagrody? Wolałbym, by minister dostawał wyższe wynagrodzenie – stwierdził.

W opinii Michała Wróblewskiego, system nagród powinien być jak najprostszy. – Najlepiej, by premii i nagród nie było w ogóle lub by było to jak najbardziej jawne – oznajmił.

Gość zauważył, że wokół nagród przyznawanych członkom rządu Beaty Szydło panowała atmosfera tajemniczości i nikt się nie chciał do tego przyznać. - Zakładam więc, że członkowie rządu sami zdawali sobie sprawę z tego, że kiedy ten temat wypłynie, będzie problem. Jestem zdziwiony, że otoczenie premier Szydło nie przewidziało, że ten temat zostanie podniesiony i że rząd PiS będzie miał z tym problem – podsumował Wróblewski.

Goście PR24 Goście PR24

Więcej w całej rozmowie.

Gospodarzem audycji był Krzysztof Kossowski.

Polskie Radio 24/pr

Podsumowanie Tygodnia w Polskim Radiu 24 - wszystkie audycje

____________________ 

Data emisji: 7.04.18

Godzina emisji: 12:15


Zobacz także

Zobacz także