Tusk broni Czarzastego. "Premier chciał pokazać granicę"
Donald Tusk skrytykował decyzję ambasadora Stanów Zjednoczonych dotyczącą zakończenia relacji z Włodzimierzem Czarzastym. - Taka szybka reakcja pokazuje, że premier chciał bardzo szybko pokazać tę granicę, której również nasi sojusznicy nie powinni przekraczać - powiedział w Polskim Radiu 24 wiceminister rozwoju i technologii Michał Baranowski.
2026-02-05, 18:30
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Ambasador USA Tom Rose poinformował o zerwaniu kontaktu z Włodzimierzem Czarzastym
- Premier Donald Tusk odpowiedział dyplomacie i zaapelował do niego o szacunek
- Zdaniem Baranowskiego obie strony będą dążyć do jak najszybszego wygaszenia konfliktu
OGLĄDAJ. Wiceminister rozwoju Michał Baranowski gościem Marcina Zawady
Szef polskiego rządu przebywa z wizytą w Kijowie, ale zdecydował się opublikować odpowiedź na decyzję ambasadora Stanów Zjednoczonych w Polsce, który poinformował o natychmiastowym zaprzestaniu kontaktów z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. Donald Tusk we wpisie na jednym z profili społecznościowych zaapelował do Toma Rose'a i podkreślił, że "sojusznicy powinni się szanować, a nie pouczać". Premier dodał, że "tak w Polsce rozumiemy partnerstwo".
Gość Polskiego Radia przyznał, że odpowiedź Donalda Tuska wskazuje na potrzebę obniżenia temperatury słów, które zostały wymierzone w jednego z najważniejszych polityków i przedstawiciela polskiego parlamentu. - Szacunek, podkreślany przez premiera jest kluczowy w relacjach między partnerami. [...] Sojusznicy nie powinni wchodzić na taki poziom obrotów i dość emocjonalnych wystąpień - ocenił.
Polityk zaznaczył, że współpraca pod względem wojskowym oraz ekonomicznym jest zasadnicza zarówno dla Polski, jak i dla Stanów Zjednoczonych. - Jest taka dobra praktyka, aby ambasadorzy znali pewne granice swoich wystąpień, a przede wszystkim taka zasada, do której Stany Zjednoczone się bardzo mocno stosują, aby nie angażować się i nie wpływać na wewnętrzną politykę swoich sojuszników - tłumaczył.
Posłuchaj
Michał Baranowski o napięciu na linii USA-Czarzasty (Rozmowa Polskiego Radia 24) 13:57
Dodaj do playlisty
Konflikt spowoduje, że Polska na tym straci?
Baranowski został zapytany, czy napięcie na linii Waszyngton-Warszawa może skutkować konsekwencjami wymierzonymi w polską gospodarkę. - Zakładam, że wszyscy dyplomaci z jednej i z drugiej strony będą dążyli do deeskalacji tego sporu, napięcia i tych emocji, aby wrócić do bardzo stabilnego poziomu dobrej współpracy. Podejrzewam, że nie będzie to miało najmniejszego przełożenia na relacje ekonomiczne oraz strategiczne - przyznał.
Wiceminister powiedział również, że w tym kontekście należy pamiętać, że Radosław Sikorski jest w Waszyngtonie i uczestniczy w szczycie dotyczącym gospodarki. - Chodzi o dostęp do pierwiastków, których absolutnie potrzebujemy w naszym przemyśle elektronicznym, jak również wojskowym. Amerykanie zorganizowali szczyt dla Unii Europejskiej i dla innych państw, aby wspólnie pochylić się nad tym problemem - wskazał.
Czytaj także:
- USA reaguje ws. Czarzastego. "Nie będziemy utrzymywać kontaktów"
- USA zrywają kontakt z Czarzastym. Marszałek Sejmu komentuje
- Czarzasty wykluczony. "Doceniajmy, że mu nie zagrożono"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Marcin Zawada
Opracowanie: Dominika Główka