"Państwo potrzebuje prawidłowo działającego organu kontroli konstytucyjnej"

W czwartek w Sejmie ma odbyć się ślubowanie nowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którzy nie zostali zaproszeni na złożenie przysięgi do Pałacu Prezydenckiego. - Niestety na pewno dla nikogo nie jest to wymarzony scenariusz. Bardzo jest mi przykro z tego powodu, że prezydent nie realizuje swoich ustawowych obowiązków w postaci odebrania ślubowania od prawidłowo wybranych przez Sejm sędziów - mówił w Polskim Radiu 24 Adam Gomoła (Polska 2050).

2026-04-08, 17:45

"Państwo potrzebuje prawidłowo działającego organu kontroli konstytucyjnej"
Adam Gomoła w rozmowie z Pawłem Pawłowskim . Foto: Polskie Radio

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • 1 kwietnia prezydent odebrał ślubowanie od dwojga sędziów: Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka
  • Czworo pozostałych sędziów wysłało do Karola Nawrockiego zaproszenie na uroczystość ich zaprzysiężenia w Sejmie
  • Jak podkreślił Gomoła, prawidłowy przebieg wydarzenia będzie kontrolowany przez notariusza

OGLĄDAJ. Poseł Polski 2050 Adam Gomoła gościem Pawła Pawłowskiego

Wejście w życie "planu B"

Czworo sędziów Trybunału Konstytucyjnego, od których prezydent nie zdecydował się przyjąć ślubowania, wysłało do Karola Nawrockiego zaproszenie na uroczystość złożenia przez nich przysięgi w Sejmie. Wydarzenie ma odbyć się w czwartek około godziny 12.30. Ma to być tak zwany plan B, o którym niejednokrotnie wspominali przedstawiciele koalicji 15 października, między innymi minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Rozwiązanie ma być odpowiedzią na decyzję głowy państwa wobec prawidłowo wybranych - jak podkreślają rządzący - sędziów. 

Gomoła przyznał, że zorganizowanie uroczystości w Sejmie, nie jest wymarzonym scenariuszem. - Bardzo jest mi przykro z tego powodu, że prezydent nie realizuje swoich ustawowych obowiązków w postaci odebrania ślubowania od prawidłowo wybranych przez Sejm sędziów. Konstytucja mówi jasno, że podczas nieobecności bądź braku możliwości wykonywania swoich obowiązków przez prezydenta, zastępuje go marszałek Sejmu - tłumaczył.

"Prezydent jest, ale nie wszędzie tam, gdzie go potrzeba"

Prowadzący zwrócił uwagę, że Karol Nawrocki przebywa obecnie w kraju, więc przesłanka o jego nieobecności nie może mieć zastosowania. - Jest, ale nie wszędzie tam, gdzie go potrzeba. Jeździ do prorosyjskiego Orbana, lansuje się na siłowni, a żeby wykonywać swoje obowiązki, to już niestety go nie ma. W związku z tym taka formuła - aby to ślubowanie w imieniu prezydenta odebrał marszałek Sejmu razem z notariuszem, który będzie poświadczał, że to się odbyło prawidłowo - podkreślił gość Polskiego Radia 24.

Polityk dodał, że wszyscy wybrani w marcu sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, powinni zacząć swoją pracę jeszcze w tym tygodniu. - Naprawdę, jak kania dżdżu, państwo polskie potrzebuje prawidłowo działającego, niezależnego i niezawisłego organu kontroli konstytucyjnej, jakim powinien być, a już od dziesięciu lat nie jest Trybunał Konstytucyjny - kontynuował. 

Koalicja rządząca się spóźniła?

Poseł wyjaśniał, dlaczego ekipa rządząca zwlekała z obsadzeniem wakatów w Trybunale. - Przede wszystkim nie chcieliśmy uczestniczyć w tej hucpie z Bogdanem Święczkowskim, który kierował jego pracami także poprzez wadliwy wybór na prezesa. Nie docierały tam również środki w pełnym wymiarze, jakim powinny trafiać oraz z uwagi na to, że ten organ funkcjonował przez ten czas wadliwie. Czekaliśmy na moment, kiedy faktycznie uda się wreszcie znaleźć kandydatury, które uzbierają niezbędną, bezwzględną większość na sali sejmowej i to się stało kilka tygodni temu - wskazał.

Gomoła odniósł się do faktu, że kadencja Bogdana Święczkowskiego trwa do 16 lutego 2031 roku. - Wszystko wskazuje na to, że teraz większość w Trybunale Konstytucyjnym będzie należała już do sędziów, którzy byli wybrani w tej kadencji. Dlatego mam głębokie przeświadczenie, że to wreszcie daje nadzieję na to, że ten organ będzie zajmował się tym, czym powinien się zajmować, czyli kontrolą konstytucyjności aktów legislacyjnych w Polsce, a nie na przykład blokowaniem wyjaśnienia afery dotyczącej nielegalnego podsłuchiwania tysięcy obywateli - podsumował.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Paweł Pawłowski
Opracowanie: Dominika Główka

Polecane

Wróć do strony głównej