more_horiz

Eksperci: ugoda z frankowiczami nie wpłynie negatywnie na sytuację klientów PKO BP, czekamy też na stanowisko SN w tej sprawie

Ostatnia aktualizacja: 28.04.2021 10:40
Podpisanie przez PKO BP ugody z frankowiczami nie naruszy bezpieczeństwa środków klientów gromadzonych w banku. Ale działalność całego sektora na pewno się zmieni, bo część jego działań stała się dziś nieopłacalna - mówił w audycji "Rządy Pieniądza" Mariusz Adamiak, dyr. Biura Strategii Rynkowych PKO BP. Zdaniem Andrzeja Sadowskiego z Centrum im. Adama Smitha, decyzje dotyczące frankowiczów pewnie będą jeszcze rozstrzygane indywidualnie, choć czekamy na linię orzeczniczą SN w tej sprawie.
Zdjęcie ilustracyjne.
Zdjęcie ilustracyjne.Foto: Shutterstock, Korneeva Kristina

Ugoda PKO BP z frankowiczami to koszt 6,7 mld zł, a efekt finansowy dla banku to ponad 2,5 mld zł straty netto za 2020 r. Przed ugodą PKO BP szacował swój zysk za poprzedni rok na 2,6 mld zł.

- To, co dla klientów jest chyba najważniejsze, to to, że PKO BP jest chyba najsilniejszą finansowo instytucją tego typu w kraju i regionie, więc klienci mogą czuć się bezpiecznie. Rozwiązanie, które zostało zaaprobowane przez Walne Zgromadzenie (…) będzie oczywiście bank kosztować. Zostały na to utworzone rezerwy i choć z punktu widzenia wyniku finansowego banku będzie to bolesna operacja, to w żaden sposób nie zagrozi jego stabilności czy środkom, które klienci w banku lokują – wyjaśniał Mariusz Adamiak.

Dodał, że temat jest jednak szerszy i dobrze byłoby, gdyby w najbliższym czasie instytucje zaangażowane w rozwiązanie kwestii frankowej ustaliły wytyczne, które pozwolą sektorowi finansowemu i klientom dojść do konkretnych rozwiązań i zdjąć niepewność z całej gospodarki.

Wszyscy czekają na decyzję Sądu Najwyższego

- Już od wielu lat toczą się sprawy sądowe w sprawie kredytów walutowych i sądy nie wykształciły dotychczas jednolitej linii orzeczniczej (…). Nawet po zeszłorocznym orzeczeniu TSUE wyroki polskich sądów są zróżnicowane, stąd oczekiwanie na stanowisko SN – mówił Andrzej Sadowski. 

Wyjaśniał, że przyczyną obecnej sytuacji z kredytami frankowymi jest to, iż w polskim systemie bankowym od lat 90. XX wieku nie było oszczędności długoterminowych, a "banki dawały długoterminowe kredyty konsumenckie finansowane z a vista, także prędzej czy później musiało dojść do sytuacji, w której kredyty zaczęto denominować w innych walutach uzyskując pozór długoterminowego kredytu hipotecznego".


1200_pieniądze_shutterstock.jpg
Ile pieniędzy traci tygodniowo polska gospodarka z powodu jej zamrożenia? Jarosław Gowin wyjaśnia

Kolejne kroki odmrażania gospodarki 

Goście "Rządów Pieniądza" odnieśli się również do zapowiadanego przez rząd odmrażania naszej gospodarki.

Andrzej Sadowski przypomniał apel Rady Przedsiębiorczości, która wystąpiła o otwarcie od dnia 4 maja całego handlu detalicznego, ale także gastronomii na świeżym powietrzu czy hoteli, klubów fitness i innych podobnych podmiotów, choć z ograniczeniem liczby klientów i w reżimie sanitarnym.

- Na posiedzeniach Rady Przedsiębiorczości wielokrotnie były podnoszone argumenty naukowe z Polski i ze świata, że utrzymywanie tak daleko posuniętych restrykcji, kiedy jest możliwe stosowanie reżimu sanitarnego, było nieuzasadnione. Stąd apele Rzecznik MŚP, aby pozwolić przedsiębiorcom jak najszybciej wrócić do pracy – argumentował Andrzej Sadowski.

Zdaniem Mariusza Adamiaka powinno nastąpić jak najszybsze otwarcie jak największej części gospodarki, choć nie można doprowadzić to tego, aby ponownie ochrona zdrowia znalazła się w sytuacji nadmiernego obłożenia.

- Pewnie otwieranie gospodarki będzie możliwe szybciej i w większym stopniu, jeśli będziemy bardziej zdyscyplinowani w naszych zachowaniach (…). Mamy też program szczepień, który pomaga, bo coraz więcej osób może się czuć bezpiecznie – zaznaczył Mariusz Adamiak.

 

bezrobocie praca dane shutterstock 1200.jpg
Koronawirus powodem zmian na rynku pracy. Jest nowy raport

Posłuchaj
20:43 Mariusz Adamiak i Andrzej Sadowski gośćmi "Rządów Pieniądza" (Anna Grabowska PR24) Mariusz Adamiak i Andrzej Sadowski gośćmi "Rządów Pieniądza" (Anna Grabowska PR24)

 


PR24/Anna Grabowska/sw


Zobacz także

Zobacz także