X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
x
x

"Podczas Krwawej Niedzieli zginęli głównie kobiety, starcy i dzieci". Dr Popek o wydarzeniach 11 lipca 1943 r.

Ostatnia aktualizacja: 11.07.2020 14:31
- U przyczyn wydarzeń "Krwawej Niedzieli" leży m.in. ideologia ukraińskich działaczy, którzy już w latach 30. nawoływali do wyjątkowego okrucieństwa wobec Polaków - mówił w Polskim Radiu 24 dr Leon Popek, zastępca dyrektora Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN.
Wieniec, który prezydent Andrzej Duda złożył w miejscu nieistniejącej już polskiej wsi na Wołyniu na Ukrainie, 8.07.2018 w ramach obchodów 75. rocznicy ludobójstwa Polaków na Wołyniu
Wieniec, który prezydent Andrzej Duda złożył w miejscu nieistniejącej już polskiej wsi na Wołyniu na Ukrainie, 8.07.2018 w ramach obchodów 75. rocznicy ludobójstwa Polaków na WołyniuFoto: PAP/Jacek Turczyk

11 lipca jest Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej, ustanowionym na mocy uchwały Sejmu w lipcu 2016 r.

wołyń 663 PAP.jpg
Wołyń - miejsce mordu na tysiącach Polaków

Tego dnia oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii dokonały skoordynowanego ataku na ok. 100 polskich miejscowości, głównie w powiatach kowelskim, horochowskim i włodzimierskim. W ocenie badaczy tylko 11 lipca 1943 r. mogło zginąć ok. osiem tys. Polaków – głównie kobiet, dzieci i starców. Ludność polska ginęła od kul, siekier, wideł, noży i innych narzędzi, nierzadko w kościołach podczas mszy św. i nabożeństw.

Posłuchaj

23:54 _PR24_AAC 2020_07_11-13-33-51.mp3 11.07.2020 dr Leon Popek (Polskie Radio 24 / Temat dnia/Gość PR24)

Dr Leon Popek przypominał, że mordy na Polakach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej rozpoczęły się już 1 września 1939 r., - Miały wtedy miejsce napady na Polaków, osadników wojskowych i cywilnych, posterunki policji, uciekinierów z Pomorza, a także na wycofujących się żołnierzy. Do dzisiaj nie wiemy ile zginęło wówczas Polaków, szacunkowe dane mówią o 3-5 tys. ofiar. - zaznaczył.

- 11 lipca 1943, dokładnie 77 lat temu,  banderowcy, także z tzw. czernią, częścią ludności ukraińskiej, jednego dna napadli na 99 miejscowości w czterech powiatach; włodzimierskim i horochowskim, kowelskim i częściowo łuckim. Historycy obliczają, że tylko tego jednego dnia zginęło ok. 8 tys. Polaków - mówił gość audycji.

"Polacy stanowili zdecydowaną mniejszość, i to na nich napadnięto"

Jak podkreślał dr Leon Popek, podczas "Krwawej niedzieli" zginęli głównie kobiety, starcy i dzieci. - O ile przed wojną na Wołyniu mieszało ok 16-18 proc. około 350 tys., to w 1943 r. po masowych wywózkach na Syberię aresztowaniach, rozstrzeliwaniach, także wywózkach na roboty przymusowe do Rzeszy i obozów, Polaków na Wołyniu było zaledwie 10-12 proc. Niemal całkowicie pozbawieni byli wówczas elementu przywódczego, nie było wojskowych, leśników, działaczy społecznych. Polacy stanowili zdecydowaną mniejszość, i to na nich napadnięto - dodał.

- Dobrze, że pamiętamy o tych Ukraińcach, którzy pomagali Polakom, tych którzy nie szli to UPA. Tych sprawiedliwych było dużo, nie wszystkich wiemy, część z nich zapłaciła za pomoc Polakom najwyższą cenę - zaznaczył dr Leon Popek.

W odpowiedzi na zbrodnie dokonywane na polskiej ludności cywilnej polskie podziemie zbrojne podjęło akcje odwetowe. Strona ukraińska ocenia swoje straty na 10-12, a nawet 20 tys. ofiar; część ofiar zginęła z rąk UPA, za pomoc udzielaną Polakom lub odmowę przyłączenia się do sprawców rzezi.

Zobacz także:

Więcej w zapisie audycji

* * *

Audycja: Temat dnia / Gość PR24

Prowadzący: Tadeusz Płużański

Goście: dr Leon Popek

Data emisji: 11.07.2020

Godzina emisji: 13.33

PR24/PAP/ka

Czytaj także

Rzeź wołyńska. IPN udostępni w internecie bazę ofiar ukraińskich zbrodni

Ostatnia aktualizacja: 07.07.2020 18:00
Ponad 17 tys. wpisów dotyczących ofiar rzezi wołyńskiej będzie liczyła internetowa baza, którą w środę udostępni Instytut Pamięci Narodowej. Głównym celem projektu jest upamiętnienie ofiar zbrodni ludobójstwa dokonanego ze szczególnym okrucieństwem na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej w latach 1939-1945 przez ukraińskich nacjonalistów.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wołyń - miejsce mordu na tysiącach Polaków

Ostatnia aktualizacja: 11.07.2020 11:54
- Tego dnia była niedziela. Moja mama, mój ojciec, mój stryj i inni kuzyni byli na mszy w kościele w swojej wsi Kisielinie. Moi rodzice ocaleli, ale ojciec stracił nogę, a stryj był ranny. Zginęło tego dnia 80 Polaków, mieszkańców tej wsi - powiedział kompozytor Krzesimir Dębski w rozmowie z portalem PolskieRadio.pl. 
rozwiń zwiń