Trump sięga po ropę Wenezueli. "Hulaj dusza, piekła nie ma"

Do USA będzie trafiać z Wenezueli 30 do 50 milionów ropy z Wenezueli. - Nie ma siły potężniejszej od Stanów Zjednoczonych, która mogłaby tutaj zainterweniować i powiedzieć, że Amerykanie czegoś takiego nie mogą zrobić - powiedział w Polskim Radiu 24 dr Iwo Augustyński z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu.

2026-01-07, 12:35

Trump sięga po ropę Wenezueli. "Hulaj dusza, piekła nie ma"
Rafineria ropy naftowej w Puerto La Cruz w Wenezueli. Foto: YURI CORTEZ/AFP/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Wenezuela ma przekazać Stanom Zjednoczonym znaczną część swoich zasobów ropy naftowej
  • Donald Trump stwierdził, że ropa zostanie sprzedana po cenach rynkowych
  • Dr Iwo Augustyński przyznał, że nie ma takiej siły, która zabroniłaby Amerykanom czerpać zyski z wenezuelskich złóż naftowych

Donald Trump ogłosił w mediach społecznościowych, że Wenezuela ma przekazać Stanom Zjednoczonym znaczną część swoich zasobów ropy naftowej. Prezydent USA nie wyjaśnił szczegółów. Wcześniej mówił jednak, że chce przejęcia wenezuelskich złóż ropy naftowej. Trump oznajmił, że tymczasowe władze Wenezueli mają rozpocząć przekazywanie amerykańskiej administracji od 30 do 50 milionów baryłek wysokiej jakości ropy naftowej. Przy obecnych cenach rynkowych wartość tego surowca wynosi 1,8 do 3 miliardów dolarów. Stwierdził, że ropa zostanie sprzedana po cenach rynkowych, a wpływy z tej sprzedaży będą kontrolowane przez niego samego, z zamiarem wykorzystania ich na "korzyść narodu wenezuelskiego i amerykańskiego".

- Cała ta interwencja amerykańska w Wenezuali pokazuje, że hulaj dusza, piekła nie ma. Jak ktoś może sobie na coś pozwolić, to nikt mu nie jest w stanie zabronić. Nie ma siły potężniejszej od Stanów Zjednoczonych, która mogłaby tutaj zainterweniować i powiedzieć, że Amerykanie czegoś takiego nie mogą zrobić - powiedział w Polskim Radiu 24 dr Iwo Augustyński.

Posłuchaj

Dr Iwo Augustyński (Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu, Polska Sieć Ekonomii) gościem Małgorzaty Żochowskiej (Temat dnia) 21:53
+
Dodaj do playlisty

"Mogą sobie działać wedle woli"

Ekonomista zauważył, że ewentualna korzyść "korzyść dla takiego zwykłego Wenezuelczyka może być z tego, że Amerykanie najprawdopodobniej zniosą embargo, które wprowadziły na Wenezuelę". - Wenezuela może stać się lepszym krajem do inwestycji, dostępu do środków finansowych i w ten sposób może to poprawić życie takiego zwykłego Wenezuelczyka. Natomiast ciężko - zwłaszcza teraz - powiedzieć, czy to zrekompensuje fakt, że całe dochody z wydobycia ropy naftowej będą trafiały do firm amerykańskich, czy też nie zrekompensuje - zaznaczył. Wskazał jednak, że "jest takie światełko dla zwykłego Wenezuelczyka".

Dr Augustyński przypomniał, że nacjonalizacja przemysłu naftowego Wenezueli, która miała miejsce w przeszłości dotknęła przede wszystkim amerykańskie firmy, które częściowo wydobywały tam ropę. - W związku z tym można powiedzieć, że Amerykanie niejako wracają na swoje po iluś tam latach - powiedział. Gość Polskiego Radia 24 jest przekonany, że amerykańskie firmy naftowe będą miały w pełni zielone światło do eksploatacji złóż Wenezueli. - Jeżeli dostaną gwarancje państwa, no to kto ich pozwie przed jakiekolwiek sądy, jeżeli miałoby się coś niekorzystnego z prawnego punktu widzenia stać? Jeżeli mają ochronę rządu amerykańskiego, to mogą sobie działać wedle woli - ocenił.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Paweł Michalak

Polecane

Wróć do strony głównej