Tak powstaje prawo w Polsce. "Nie ma już bajpasowania ustaw"
XVI raport Obywatelskiego Forum Legislacji - podsumowanie dwóch lat pracy parlamentu i polityków - właśnie ujrzał światło dzienne. - Patrzymy głównie na proces legislacji, a nie na treść ustawy - mówił w Polskim Radiu 24 Krzysztof Izdebski z Fundacji Batorego, jeden z autorów raportu.
2026-01-06, 13:00
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Obywatelskie Forum Legislacji przygotowało XVI edycję raportu o wpływie obywateli na stanowione w kraju prawo
- Autorzy raportu zatytułowali go "Mały krok do przodu"
- Doszło do kilku istotnych zmian na lepsze - powiedział Krzysztof Izdebski
Obywatelskie Forum Legislacji od 16 lat analizuje proces prawotwórczy pod kątem jego przejrzystości oraz tego, w jakim stopniu umożliwia udział obywateli i organizacji w tworzeniu powszechnie obowiązujących przepisów. Ostatnia edycja raportu obejmuje pierwsze dwa lata funkcjonowania nowej koalicji rządzącej.
- To jest raport, w którym pada dużo liczb różnych, jak szybko powstają przepisy, ile z nich konsultowano, ale to jest tak naprawdę opowieść o tym, na ile mamy poczucie jako obywatele własności pewnych procesów decyzyjnych, które przebiegają w państwie - powiedział Krzysztof Izdebski, jeden z autorów raportu. Wskazał, że Obywatelskie Forum Legislacyjne nie tylko ocenia proces legislacyjny, ale też stara się pewne rozwiązania rekomendować. Zaznaczył, że raport nie ocenia ustaw od strony merytorycznej. - To może być najlepiej przekonsultowana ustawa, ona i tak będzie zawierała być może jakieś błędy, czy cel polityczny nie uwzględni na przykład wyników konsultacji - wyjaśnił. - Patrzymy głównie na proces, a nie na treść ustawy - dodał.
Posłuchaj
Mniej bajpasowania ustaw
Gość Polskiego Radia 24 przyznał, że po standardach stosowanych przez PiS "nadzieje były ogromne", a "poprzeczka nie była wysoko". Przypomniał, że ustawa o wyborach kopertowych przeszła trzy czytania w 113 minut. - Jeżeli trzymać się regulaminu Sejmu, powinno być to co najmniej około trzech tygodni - zauważył.
- Nazwaliśmy nasz raport "Mały krok do przodu", bo rzeczywiście doszło do kilku istotnych zmian na lepsze - powiedział Izdebski. Wskazał, że skończyło się bajpasowanie ustaw w dużej skali. - Nie udało nam się przynajmniej tego bajpasowania jakoś wyłapać - dodał. Chodzi o uchwalanie ustaw de facto rządowych, ale zgłaszanych przez posłów, żeby skrócić czas legislacji i uniknąć uzgodnień międzyresortowych. - Jak się zmienia przepisy dotyczące na przykład mowy nienawiści, to czy rzeczywiście Ministerstwo Obrony Narodowej musi mieć swoje trzy grosze? Tak system jest ułożony, ale widać, że nawet wewnątrz rządu czasami uważa się, że lepiej ominąć ten proces. Stąd właśnie to bajpasowanie - wyjaśnił gość Polskiego Radia 24.
Jak podkreślił, takich przypadków było kilkadziesiąt w ubiegłej kadencji, teraz zidentyfikowano około trzech. - Mówię około, dlatego że nikt nie mówi wprost, że to są właśnie takie projekty, które ktoś napisał w ministerstwie. Analizując posiedzenia komisji, dokumenty jesteśmy w stanie mniej więcej to ocenić - tłumaczył. - Na przykład podczas komisji sejmowej osoby z ministerstwa częściej się wypowiadają na temat postanowień tego projektu niż sami posłowie, którzy rzekomo ten projekt zrobili - wskazał przesłankę.
Konsultacje dla konsultacji
Izdebski podkreślił, że "konsultacje są tak naprawdę po to, żeby to prawo było lepsze". Tłumaczył, że konsultacje nie są po to, żeby pytać, ale żeby brać je pod uwagę. Wskazał, że na poziomie rządowym, niestety, nie jest dużo lepiej. - Na 178 projektów ustaw, które powstały w ciągu dwóch latach w rządzie, aż 101 nie było konsultowanych - podał konkretne liczby. - Natomiast jeżeli chodzi o poziom parlamentarny, to tam nastąpiła ogromna zmiana związana ze zmianą regulaminu - ocenił ekspert. Wskazał przy tym na wprowadzenie obowiązkowych Ocen Skutków Regulacji dla projektów poselskich.
Jednocześnie Izdebski zwrócił uwagę na to, że posłowie "nie za bardzo patrzą w wyniki konsultacji". - Bardziej, jeżeli już coś zmieniają w swoich projektach, to odwoływali się do głosów, które pojawiały się na przykład w trakcie posiedzeń komisji parlamentarnych, gdzie też eksperci przychodzą - wyjaśnił.
Czytaj także:
- "Sprawa zamknięta". Tusk anuluje reformę PIP. Polska może stracić miliardy
- Noworoczne orędzie Donalda Tuska. 2025 był "rokiem przełomu"
- Ustawa o statusie osoby najbliższej. Konsultacje kluczem do podpisu Nawrockiego?
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Zuzanna Dąbrowska
Opracowanie: Filip Ciszewski