Akcja USA w Wenezueli. Gen. Koziej: powrót do wilczego systemu

Stany Zjednoczone przeprowadziły atak na Wenezuelę, a prezydent tego kraju nicolas Maduro wraz z żoną Cilią Flores zostali pojmani i wywiezieni z kraju. Maduro stanie przed sądem w USA. - Ten rajd pokazał słabnięcie instytucji międzynarodowych w systemie bezpieczeństwa i powrót do takiego wilczego systemu, kto silniejszy, ten ma prawo - powiedział w Polskim Radiu 24 gen. Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

2026-01-05, 17:00

Akcja USA w Wenezueli. Gen. Koziej: powrót do wilczego systemu
Gen. Stanisław Koziej, były szef BBN. Foto: AGENCJA SE/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • USA przeprowadziły operację, w wyniku której odsunięto od władzy przywódcę Wenezueli Nicolasa Maduro
  • Gen. Stanisław Koziej uważa, że działanie USA w Wenezueli - z punktu widzenia prawnego - było "złamaniem konstytucji światowej, jaką jest Karta Narodów Zjednoczonych"
  • Były szef BBN stwierdził, że w interesie USA leży teraz pokazanie twardych dowodów przeciwko Maduro, aby uzasadnić tę operację w oczach świata

Prezydent USA Donald Trump ogłosił w sobotę swoje plany dla Wenezueli po schwytaniu przywódcy Nicolasa Maduro przez siły amerykańskie. Podczas konferencji prasowej w swojej posiadłości Mar-a-Lago na Florydzie zapowiedział, że to Ameryka będzie w praktyce rządzić Wenezuelą. Ogłosił, że amerykańskie firmy naftowe wejdą do tego kraju, by odbudować przemysł naftowy i zagroził, że w razie oporu ze strony reżimu, USA są gotowe zaatakować ponownie.

Posłuchaj

Gen. Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego gościem Małgorzaty Żochowskiej (Temat dnia) 23:30
+
Dodaj do playlisty

"Złamanie konstytucji światowej"

Gen. Stanisław Koziej ocenił w Polskim Radiu 24, że działanie USA w Wenezueli - z punktu widzenia prawnego - było "złamaniem konstytucji światowej, jaką jest Karta Narodów Zjednoczonych". - Jedynym podmiotem na świecie uprawnionym do tego typu operacji - jeśli uzna, że bezpieczeństwo jest zagrożone - jest Rada Bezpieczeństwa ONZ. Żadne inne państwo nie może wykonywać uderzeń na terytorium innego państwa, zgodnie z tą światową konstytucją. Może wykonać takie uderzenie tylko w jednym przypadku - jeśli byłoby to uderzenie uprzedzające nieuchronną już agresję na dane państwo. I w ramach samoobrony takie państwo może dokonać uderzenia uprzedzającego, widząc, że już to zagrożenie idzie. No tu nie mieliśmy do czynienia z taką sytuacją - przyznał.

Były szef BBN tłumaczył, że "jeżli na Maduro będziemy patrzeć, jako na obywatela, który popełnia przestępstwa grożące Stanom Zjednoczonym, to chyba państwo powinno mieć prawo do ścigania takiego przestępcy na całym świecie, gdzie tylko on jest". Podkreśłił jednak, że w takiej sytuacji trzeba mieć przeciwko takiej osobie twarde dowody. - I w związku z tym zobaczymy, jakie te dowody Amerykanie pokażą światu całemu. I wtedy to działanie amerykańskie będzie bardziej lub mniej usprawiedliwione w światowej opinii publicznej - stwierdził. Gen. Koziej dodał, że to w interesie USA leży przedstawienie dowodów przeciwko Maduro. - Muszą pokazać światu, że oni nie są takimi samymi przestępcami, jak ci przestępcy, których oni ścigają. Ale, że działają na podstawie jakiś faktów, zgodnie z prawem itd. To jest ważne dla opinii o Stanach Zjednoczonych, to jest ważne dla ich pozycji międzynarodowej, dla ich wagi strategicznej w świecie. Więc myślę, że na pewno pokażą te dowody, które mają przeciwko Maduro - uważa gość Polskiego Radia 24.

UE powinna przejąć rolę NATO?

Gen. Stanisław Koziej podkreślił, że sytuacja, która miała miejsce w Wenezueli pokazuje, że "słabną instytucje międzynarodowego bezpieczeństwa i prawa międzynarodowego". Wymienił tu ONZ. - Ta operacja amerykańska, ten rajd amerykański, on pokazał słabnięcie w ogóle instytucji międzynarodowych w systemie bezpieczeństwa i powrót do takiego wilczego systemu, kto silniejszy, ten ma prawo - ocenił. Zdaniem wojskowego "słabnie też Sojusz Północnoatlantycki". - Dlatego, że słabną więzi transatlantyckie, które są fundamentem tego Sojuszu. I z tego powinniśmy głównie wyciągać wniosek, że musimy jeszcze w większym stopniu, niż to robimy do tej pory, stawiać na wzmacnianie własnego potencjału, bezpieczeństwa i jednocześnie próbować ratować z tych zewnętrznych filarów to, co się da - tłumaczył. - Budujmy własne zdolności, musimy to robić, bo świat staje się areną gry sił, zgodnie z teorią realizmu strategicznego, bardziej niż światem rządzonym, kierowanym przez różne instytucje międzynarodowe, czyli światem opartym na liberalnym ładzie międzynarodowym - dodał.

Były szef BBN uważa, że powinniśmy być przygotowani także na czarny scenariusz, który zakłada, że NATO nie da się uratować w obecnej formule lub nawet "w formule współdziałania amerykańsko-europejskiego". - Myślmy o budowaniu europejskiego systemu, myślmy o militaryzacji Unii Europejskiej, aby mogła przejąć tę rolę, jaką do tej pory przez całe dekady spełniał Sojusz Północnoatlantycki - powiedział gen. Koziej.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Paweł Michalak

Polecane

Wróć do strony głównej