Polacy chcą elektrowni atomowej. Rośnie świadomość, obawy maleją

Sondaż dla resortu energii nie pozostawia złudzeń. Polacy w ogromnej większości popierają budowę elektrowni atomowej. Paweł Gajda z Ministerstwa Energii uważa, że to efekt m.in. rosnącej świadomości na temat atomu. - Ta wiedza powoduje, że właśnie te obawy związane z bezpieczeństwem są znacznie mniejsze. Respondenci wskazują, że atom to jest element bezpieczeństwa energetycznego - powiedział w Polskim Radiu 24.

2026-01-28, 13:55

Polacy chcą elektrowni atomowej. Rośnie świadomość, obawy maleją
Lubiatowo-Kopalino. Prace przygotowawcze pod budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. Foto: Przemek Swiderski/REPORTER

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Ponad 90 procent Polaków uważa, że budowa elektrowni jądrowej jest potrzebna - wynika z sondażu dla resortu energii
  • Paweł Gajda uważa, że rośnie świadomość społeczna dotycząca korzyści płynących z atomu, a maleją obawy przed zagrożeniami
  • Przekonywał, że kluczowa jest tutaj edukacja różnych grup społecznych, która przynosi efekty i wskazał na potrzebę dalszych działań w tym zakresie

92 proc. respondentów jest za budową elektrowni jądrowej w Polsce, a prawie 80 proc. akceptuje budowę w swojej okolicy - wynika z zaprezentowanych w poniedziałek przez Ministerstwo Energii wyników ogólnopolskiego sondażu na zlecenie resortu. W badaniu jednoznacznie przeciw budowie energetyki jądrowej opowiedziało się 5 proc. ankietowanych, a 3 proc. nie miało zdania. Budowę w okolicy swojego miejsca zamieszkania akceptowało 79,9 proc. ankietowanych, natomiast 17,4 proc. było przeciw. 94 proc. uznało, że elektrownia jądrowa zwiększy bezpieczeństwo energetyczne Polski, a 88 proc. uważa, że energetyka jądrowa pomaga w walce ze zmianami klimatu.

Posłuchaj

Paweł Gajda, Dyrektor Departamentu Polityki Jądrowej w Ministerstwie Energii gościem Damiana Kurasia (Temat dnia) 21:41
+
Dodaj do playlisty

Maleją obawy przed atomem

Paweł Gajda z Ministerstwa Energii powiedział w Polskim Radiu 24, że tak duże poparcie dla atomu w Polsce cieszy, ale wyniki tego sondażu nie są olbrzymim zaskoczeniem. - Takie badania prowadzimy corocznie i to jest drugi z rzędu wynik powyżej 90 procent. Także widzimy, że to poparcie utrzymuje się. A wiemy, że ono też jest kluczowe do realizacji tych projektów - podkreślił.

Przedstawiciel resortu energii zwrócił uwagę, że tak duży wskaźnik akceptacji dla budowy elektorwni atomowej w pobliżu miejsca zamieszkania "częściowo może wynikać także z tego, że najwyższe poparcie jest wśród osób najmłodszych". Tłumaczył, że te osoby są bardzo zainteresowane przyszłością polskiej energetyki i gospodarki w ogóle oraz mają najnowszą wiedzę dotycząca nowoczesnych technologii jądrowych. - Ta wiedza powoduje, że właśnie te obawy związane z bezpieczeństwem są znacznie mniejsze. I zdecydowanie przeważa to, że respondenci wskazują, że atom to jest element bezpieczeństwa energetycznego, to jest też ważny element walki ze zmianami klimatu i też element związany ze stabilnością cen energii - powiedział.

Paweł Gajda tłumaczył, że osoby, które sceptycznie odnoszą się do kwestii budowy elektrowni atomowej, bo obawiają się przede wszystkim o bezpieczeństwo, trzeba przekonywać poprzez działania edukacyjne i docierać do nich z rzetelną informacją. - Pojawia się w przestrzeni medialnej wiele różnych informacji o różnych projektach. I na pewno to wymaga pewnego uporządkowania. Stąd prowadzona przez ministerstwo kampania edukacyjno-informacyjna, którą pod koniec zeszłego roku przeprowadziliśmy (...). Prowadzimy działania ukierunkowane, zarówno do uczniów szkół, jak i np. do słuchaczy Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Staramy się do bardzo różnych grup docierać. Dlatego, że właśnie wiedza, wyjaśnianie, rozwiewanie różnych mitów związanych z atomem, to jest klucz do tego poparcia - podkreślił.

Wysokie poparcie, szybsza budowa

Gość Polskiego Radia 24 przyznał, że wyniki sondażu pokazują, że atom "to jest coś, czego społeczeństwo oczekuje, jako istotny element polskiej transformacji energetycznej, że projekty jądrowe będą się rozwijać". Dodał, że wysokie poparcie społeczne zmniejsza również ryzyko różnego rodzaju protestów, które mogłyby doprowadzić do opóźnień w budowie. - To tylko właśnie motywuje nas do działania, żeby ten projekt jądrowy - zarówno pierwszej elektrowni, jak i inne projekty jądrowe, które się rozwijają - jak najszybciej te prace były prowadzone. Żeby przygotowywać kolejne niezbędne analizy, wydawać odpowiednie zgody, żeby pierwszy prąd z polskiego atomu mógł jak najszybciej już znaleźć się w gniazdkach - powiedział.

Pierwsza polska elektrownia jądrowa powstaje na Pomorzu w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino. Ma mieć trzy bloki o łącznej mocy 3750 MW. Wykonawcą będzie konsorcjum Westinghouse–Bechtel, inwestorem i przyszłym operatorem jest należąca w 100 proc. do Skarbu Państwa spółka PEJ. Wylanie tzw. pierwszego betonu jądrowego planowane jest na 2028 roku, a rozpoczęcie komercyjnej pracy pierwszego bloku ma nastąpić w 2036 roku.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Damian Kuraś
Opracowanie: Paweł Michalak

Polecane

Wróć do strony głównej