Uproszczone zatrudnianie Ukraińców zostaje. "Musimy pomyśleć o strategii"

W audycji Kapitał i praca w sobotę 9 maja tematem były nowe rozwiązania dotyczące zatrudniania cudzoziemców i legalizacji pobytu obywateli Ukrainy w Polsce. Gośćmi audycji byli Nadia Winiarska, ekspertka Konfederacji Lewiatan, oraz dr Michał Polakowski, ekspert OPZZ.

2026-05-12, 12:34

Uproszczone zatrudnianie Ukraińców zostaje. "Musimy pomyśleć o strategii"
Urzad Pracy m.st. Warszawy - Punkt obslugi obywateli Ukrainy. Foto: Mateusz Grochocki/East News

Posłuchaj

Nadia Winiarska i dr Michał Polakowski gośćmi Anny Grabowskiej (Kapitał i praca)
+
Dodaj do playlisty

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Trzyletni okres przejściowy: Zgodnie z nowymi przepisami obywatele Ukrainy będą mogli korzystać z uproszczonej procedury zatrudniania do 2029 roku, co zapobiegnie paraliżowi polskiego rynku pracy i urzędów.
  • Potrzeba strategii migracyjnej: Zdaniem ekspertów Polska potrzebuje kompleksowej polityki integracyjnej i przejścia od myślenia o migracji krótkoterminowej do strategii osiedleńczej, opierającej się na równych standardach pracy.
  • Zmiany w statusie UKR: Wyjazd z Polski na ponad 30 dni – nawet w celach zawodowych – będzie teraz skutkował utratą ochrony czasowej, o której ponowne przyznanie trzeba będzie od nowa wnioskować w urzędzie.

Prowadząca audycję Anna Grabowska zwróciła uwagę na wygaszanie dotychczasowej pomocy dla uchodźców z Ukrainy. Podkreśliła przy tym, że przepisy przejściowe, po apelach organizacji pracodawców, ostatecznie zostały ukształtowane tak, by zapewnić stabilność prawną i bezpieczeństwo na rynku pracy. W dyskusji poruszono również temat ewentualnych napięć i animozji pojawiających się na lokalnych rynkach pracy w dobie rosnącego bezrobocia.

Nadia Winiarska: Brak uproszczonej procedury sparaliżowałby urzędy i pracodawców

Ekspertka Konfederacji Lewiatan wyjaśniła, że pierwotny projekt ustawy, z bardzo krótkim terminem konsultacji, zakładał ograniczenie uproszczonej ścieżki legalizacji pracy wyłącznie do osób objętych już ochroną czasową. Po interwencji pracodawców wprowadzono jednak okres przejściowy. Dodała również, że choć migranci z Ukrainy radzą sobie w Polsce coraz lepiej, to wciąż wyraźnie zgłaszają zapotrzebowanie na wsparcie w nauce języka polskiego, a automatyczne przedłużanie ich statusu UKR na granicy przechodzi do historii.

- W pierwotnej wersji proponowano, aby uproszczoną ścieżkę legalizacji pracy zostawić tylko dla beneficjentów ochrony czasowej. Ponieważ standardowe procedury obejmujące obywateli państw trzecich są bardzo czasochłonne i trwają nawet ponad miesiąc, takie rozwiązanie mogłoby błyskawicznie sparaliżować polski rynek pracy i urzędy. Ostatecznie przyjęto trzyletni okres przejściowy i do 2029 roku uproszczona ścieżka, polegająca na natychmiastowym zatrudnieniu i powiadomieniu urzędu, pozostaje dostępna dla wszystkich obywateli Ukrainy przebywających w Polsce - zaznaczyła Nadia Winiarska.

Dr Michał Polakowski: Potrzebujemy integracji i ochrony przed wyzyskiem

Przedstawiciel OPZZ ocenił, że w ujęciu makroekonomicznym polski rynek pracy stale potrzebuje rąk do pracy, zwłaszcza ze względu na odchodzenie na emerytury starszych pracowników. Przyznał jednak, że na szczeblu lokalnym występują niekiedy napięcia, szczególnie gdy pracodawcy próbują zastępować zwalnianych lub strajkujących Polaków pracownikami z agencji pracy tymczasowej.

Odnosząc się do problemu rozrostu szarej strefy, podkreślił, że nielegalne zatrudnienie to problem specyfiki konkretnych sektorów (np. budownictwa), a nie samych imigrantów.

- Obywatele Ukrainy już na naszym rynku pracy są, dlatego najwyższy czas zacząć poważnie myśleć o strategii integracyjnej i przemyśleć, co jako państwo możemy zaoferować. Posiadanie transparentnej polityki migracyjnej jest niezbędne, by zapobiegać chociażby dumpingowi płacowemu i dbać o równe standardy zatrudnienia. Wiemy, że skłonność do pracy nierejestrowanej wynika nie z preferencji samego migranta, ale ze specyfiki i uwarunkowań sektora, w którym pracuje - stwierdził dr Michał Polakowski.

Ekspert podkreślił, że żeby temu przeciwdziałać, ważne jest skracanie łańcuchów podwykonawstwa oraz wsparcie Państwowej Inspekcji Pracy, która wciąż zmaga się z brakami kadrowymi i finansowymi.


Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Anna Grabowska
Opracowanie: Michał Tomaszkiewicz

Polecane

Wróć do strony głównej