Sportowcy i hejt. Jak sobie radzić? "Nie idźmy na podwórko, gdzie gryzie pies"

Szerokim echem odbiła się internetowa nagonka hejterów na 19-letnią skoczkinię narciarską Polę Bełtowską, debiutującą na igrzyskach olimpijskich Mediolan-Cortina. Młoda zawodniczka stała się ofiarą przykrych i brutalnych komentarzy internautów po słabszych startach. Psycholog sportu Andrzej Staszczuk uważa, że zawodnicy powinni odciąć się od śledzenia komentrzy na swój temat. - Jeżeli jest na podwórku pies, który może pogryźć, to nie idziemy na to podwórko - powiedział w Polskim Radiu 24. 

2026-02-14, 13:00

Sportowcy i hejt. Jak sobie radzić? "Nie idźmy na podwórko, gdzie gryzie pies"
Pola Bełtowsk na igrzyskach olimpijskich Mediolan-Cortina. Foto: Iwanczuk/Sport/REPORTER

19-letnia Pola Bełtowska po słabym występie drużyn mieszanych w skokach narciarskich na IO we Włoszech wyznała, że jej media społecznościowe i skrzynkę z wiadomościami zalała fala hejtu. Debiutująca na igrzyskach olimpijskich Polka skoczyła słabo, a od kilku dni zmaga się z wyzwiskami i pogróżkami.

Posłuchaj

Psycholog sportu Andrzej Staszczuk gościem Marii Furdyny (Temat dnia) 25:22
+
Dodaj do playlisty

"Unikać bodźców, zamiast się na nie wystawiać"

Psycholog sportowy Andrzej Staszczuk powiedział w Polskim Radiu 24, że jednym z dobrych sposobów radzenia sobie z hejtem w sieci jest odcięcie się od mediów społecznościowych i nieczytanie komentarzy. Tłumaczył, że dzisiaj każda osoba w społeczeństwie może wyrazić swoją opinię czy refleksję na dany temat lub pod adresem innej osoby. - Czasem to potok słów, który się wydobywa z emocji [...] Ja uczę w ten sposób, że jeżeli jest na podwórku pies, który może pogryźć, to nie idziemy na to podwórko. I takim podwórkiem, z takim psem, są właśnie komentarze. Więc np. na czas zawodów blokujemy dostęp zawodnikom do social mediów, albo oddajemy to w ręce przyjaciół, znajomych, menedżera, osoby, która może tym zarządzić, żeby zawodnik nie był wystawiony na te bodźce. Bo uważam, że w tym wypadku unikanie bodźców jest dużo sensowniejsze, niż na nich się wystawianie - tłumaczył.

"Porażki uczą, ale..."

Andrzej Staszczuk podkreślił, że rola psychologa w sporcie jest bardzo istotna, zwłaszcza w sytuacji, kiedy przychodzi rozczarowanie osiągniętym wynikiem. - Są osoby, których układ nerwowy nie reaguje tak bardzo mocno na hejt czy trudności, które spotykają go w życiu i szybko przechodzi do kolejnych działań, albo wraca do pionu. I takie osoby nie potrzebują aż tak dużo tych informacji zwrotnych, albo też narzędzi do tego, żeby lepiej sobie radzić. Ale są też osoby, które mają wrażliwszy układ nerwowy, co powoduje, że potrzebują takiej pracy, potrzebują narzędzi, chociażby regulacji emocji w sytuacji, kiedy jest smutek głęboki, kiedy jest rozczarowanie, kiedy jest frustracja, albo kiedy jest ból psychiczny, bo przecież to bardzo często występuje po porażkach - powiedział.

Gość Polskiego Radia 24 zwrócił uwagę, że porażki także mogą wiele nauczyć, ale tylko wtedy, gdy chcemy wyciągnąć z nich wnioski. - Bo można wiele razy uderzać głową w tę samą ścianę i zastanawiać się, dlaczego mnie boli głowa, czyli robić to samo i oczekiwać innych rezultatów. Więc potrzebna jest głęboka refleksja. Trzeba usiąść, pomyśleć nad tym, zastanowić się, co się właściwie wydarzyło, co do tego doprowadziło - powiedział.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Maria Furdyna
Opracowanie: Paweł Michalak

Polecane

Wróć do strony głównej