Skok cen nośników energii. "Nie dziwi gwałtowna reakcja rynków"

Kryzys na rynku paliwowym po ataku na Iran. - Rynki azjatyckie za chwilę zaczną licytację cenową z rynkami w Europie - ostrzegł Jakub Wiech, redaktor naczelny serwisu Energetyka24.com.

2026-03-09, 13:40

Skok cen nośników energii. "Nie dziwi gwałtowna reakcja rynków"
Jakub Wiech ostrzegł, że będziemy musieli o paliwo licytować się z krajami azjatyckimi. Foto: PAP/Tomasz Gzell

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Ceny ropy naftowej osiągnęły ponad 100 dolarów za baryłkę
  • Prezydent USA Donald Trump przekonuje, że to nie jest wygórowana "cena za pokój"
  • - Tu jest tak dużo znaków zapytania, że nie dziwi tak gwałtowna reakcja rynków - powiedział Jakub Wiech

W tydzień od rozpoczęcia ataków notowania amerykańskiej ropy wystrzeliły o blisko 60 proc., a to najszybsze tempo wzrostu wartości tego surowca od 1983 roku. Donald Trump stanowczo ucina dyskusję o kryzysie, przekonując, że gwałtowne podwyżki na rynkach to bardzo niska cena za globalne bezpieczeństwo i pozbycie się irańskiego zagrożenia nuklearnego. Kluczowa dla światowego handlu cieśnina Ormuz pozostaje całkowicie zablokowana przez irańskie siły zbrojne, a to zmusza największe potęgi naftowe Bliskiego Wschodu do drastycznego wstrzymania wydobycia z powodu przepełnionych magazynów.


Posłuchaj

Jakub Wiech gościem Małgorzaty Żochowskiej (Temat dnia) 22:35
+
Dodaj do playlisty

 

Licytacja z Azją

Jakub Wiech, redaktor naczelny serwisu Energetyka24.com w Polskim Radiu 24 został zapytany, czy już jesteśmy w kryzysie. - Dla światowych rynków te koszty są jednak znaczące. Obserwujemy bardzo potężny skok cen kluczowych nośników energii nie tylko samej ropy naftowej, ale również gazu, więc jest to poważny problem, turbulencje, najpoważniejsze od 2022 roku - mówił. Wskazał, że "na rynku jest bardzo dużo emocji, które podbudowane są niepewnością polityczną". - Rynki amerykańskie i decydenci amerykańscy dostają bardzo mocny sygnał mówiący o potrzebie deeskalacji i o potrzebie na przykład udrożnienia cieśniny Ormuz - ocenił. 

Ostrzegł, że jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie, "będziemy mieć poważny problem". - W tym momencie najbardziej cierpią na sytuacji rynki azjatyckie, które już za chwilę zaczną licytację cenową z rynkami w Europie, jeżeli chodzi o dostawy surowców energetycznych - wyjaśnił. - To się przełoży na utrzymywanie się wysokich cen energii albo na dalsze wzrosty cen, więc wchodzimy w kolejne tryby kryzysowe, ledwo po ustabilizowaniu się sytuacji po ostatnim kryzysie energetycznym - analizował. Ocenił, że "mamy uzasadnione powody do obaw". 

Dużo znaków zapytania

- Ta sytuacja wymaga teraz pewnego klarownego planu ze strony administracji amerykańskiej - powiedział gość Polskiego Radia 24. Zaznaczył, że "rynki nie wiedzą, jakie są plany, jeżeli chodzi o Biały Dom i o sytuację w Zatoce Perskiej". Zwrócił uwagę, że ze strony prezydenta Trumpa pojawiają się tylko zdawkowe komentarze i nie wiadomo, co one dokładnie oznaczają. - Nie wiadomo, czy Iran czeka lądowa inwazja ze strony Stanów Zjednoczonych, czy nie. Nie wiadomo, czy ruch przez cieśninę Ormuz będzie zagwarantowany siłami USA - dodał.

- Tu jest tak dużo znaków zapytania, że nie dziwi tak gwałtowna reakcja rynków - ocenił Wiech. Zauważył też, że konflikt już rozlał się poza Iran i zaczęły być atakowane różne państwa Zatoki Perskiej. - Jeżeli ta niepewność nie ustąpi, to będziemy mieć na głowie coś w rodzaju kryzysu energetycznego - powiedział ekspert. Wskazał, że "ten świat się już powoli sypie". Zaznaczył, że Irak musiał wprowadzić bardzo istotne ograniczenia w produkcji ropy naftowej, bo nie ma miejsca na składowanie surowca, a w Katarze największa instalacja do produkcji LNG na świecie wstrzymała po raz pierwszy całkowicie pracę.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Filip Ciszewski

Polecane

Wróć do strony głównej