Prezydent zawetuje SAFE? "Tu nie ma merytorycznego uzasadnienia"
Prezydent Karol Nawrocki do 20 marca ma czas na decyzję ws. ustawy o wykorzystaniu unijnego programu SAFE. Płk rezerwy, prof. Dariusz Kozerawski z Katedry Bezpieczeństwa Narodowego UJ powiedział w Polskim Radiu 24, że "zwierzchnik sił zbrojnych musi myśleć kategoriami nie tych sił politycznych, które na niego głosowały, tylko kategoriami interesu bezpieczeństwa całej Polski". - Nie ma merytorycznego uzasadnienia co do tego, żeby z tego programu nie korzystać - stwierdził.
2026-03-11, 16:00
SAFE dla Polski. Nawrocki podpisze ustawę?
Polska ma być największym beneficjentem unijnego programu SAFE. Rząd będzie mógł skorzystać z ok. 43,7 mld euro (prawie 200 mld złotych) w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek i wydać je na inwestycje w obronność. Według deklaracji rządu 89 proc. środków z SAFE ma trafić do polskich firm zbrojeniowych. Pieniądze mają zostać przeznaczone na realizację potrzeb wojska, wsparcie Policji i Straży Granicznej oraz ochronę cyberprzestrzeni.
Prezydent Karol Nawrocki zaproponował alternatywę do unijnego SAFE - polski "SAFE 0 procent". Wedle tej propozycji w BGK miałby być utworzony Polski Fundusz Inwestycji Obronnych finansowany z zysku NBP - projekt ustawy w tej sprawie wpłynął we wtorek do Sejmu.
Zgodnie z prezydenckim projektem, wpływy z zysku NBP, dotychczas wpłacane do budżetu państwa, miałyby zostać przekierowane na realizację zadań związanych z obronnością, w tym na zakup sprzętu wojskowego oraz systemów obronnych, zakup wyposażenia dla formacji mundurowych odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa czy inwestycje w infrastrukturę wojskową i logistyczną zapewniającą mobilność wojskową.
Środki Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych mają pochodzić m.in. z wpłaty z zysku NBP.
Posłuchaj
"Należy korzystać z tych narzędzi, które posiadamy"
Płk rezerwy, prof. Dariusz Kozerawski uważa, że prezydent powinien podpisać ustawę ws. SAFE. - Zwierzchnik sił zbrojnych musi myśleć kategoriami nie tych sił politycznych, które na niego głosowały, tylko - tak, jak deklarował i stwierdził, że będzie prezydentem wszystkich Polaków - całego narodu i całej naszej wspólnoty. Czyli musi myśleć kategoriami interesu narodowego, interesu bezpieczeństwa całej Polski i nas wszystkich. W związku z tym musi dać możliwość i szansę strategiczną skorzystania państwu ze wszystkich narzędzi, a jednym z takich narzędzi jest program SAFE. Tutaj nie ma merytorycznego uzasadnienia co do tego, żeby z tego programu nie korzystać - powiedział.
Płk Kozerawski odniósł się także do zaproponowanego przez prezydenta i szefa NBP polskiego SAFE 0 procent. - Ten program jest na razie w powijakach, on się będzie rozwijał - mówimy oczywiście o zysku NBP, którego nie ma, ale może kiedyś będzie. Póki co, czasu jest mało. Należy korzystać z tych narzędzi, które posiadamy. I jeśli będziemy w stanie stworzyć te kolejne, nie obrażajmy się na nie. Mamy tak duże zaległości, mamy tak ogromne potrzeby, jesteśmy tak ważnym elementem architektury bezpieczeństwa Sojuszu na wschodniej flance, że wszystkie środki należy starać się zgromadzić - tłumaczył.
Gość Polskiego Radia 24, mówiąc o bezpieczeństwie i strategicznych zakupach z programów SAFE, zwrócił uwagę, że przez 4 lata wojny w Ukrainie Polska wciąż nie wypracowała "podstawowego dokumentu, jakim jest strategia bezpieczeństwa narodowego". - To pytam przewrotnie, jako ktoś, kto strategią zajmuje się od dekad: to na jakiej podstawie planujemy strategicznie, skoro tej własnej, aktualnej jeszcze nie posiadamy? - podkreślił.
- Czarzasty zwrócił się do Nawrockiego ws. SAFE. "Dosyć ściemy"
- Spór wokół SAFE. Bogucki: w ustawie wdrażającej program nie ma ani złotówki
- Polski SAFE 0% wyjaśniony po ludzku. KO i PiS w roli męża i żony
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Paweł Michalak