Sejm uzupełnia skład TK. "Większość i tak będą mieli dotychczasowi sędziowie"

W piątek Sejm wybierze sześciu nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, jednak bardziej istotna zmiana w jego układzie sił może nastąpić dopiero za jakiś czas. - Na tę chwilę większość będą mieli i tak dotychczasowi sędziowie. Natomiast trzy osoby mają odejść do stycznia 2027 roku - powiedział sędzia Sądu Najwyższego Piotr Prusinowski.

2026-03-13, 12:03

Sejm uzupełnia skład TK. "Większość i tak będą mieli dotychczasowi sędziowie"
Trybunał Konstytucyjny . Foto: gov.pl

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • piątek Sejm wybierze sześciu nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego
  • Obóz rządzący uważa część działań Trybunału za bezprawne, ponieważ jego skład i kierownictwo zostały - jego zdaniem - ukształtowane z naruszeniem prawa
  • Po wyborze nowych sędziów, większość w TK i tak będą mieli dotychczasowi członkowie 

Prezydium Sejmu zarekomendowało sześciu kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którzy są popierani przez koalicję rządzącą. Głosowanie nad obsadzeniem sześciu wakatów w Trybunale ma odbyć się w Sejmie w piątek 13 marca. Wśród rekomendowanych kandydatów znaleźli się przedstawiciele środowiska akademickiego i prawniczego, w tym sędziowie, adwokaci oraz radcowie prawni związani z uczelniami i instytucjami publicznymi. Swoich kandydatów zgłosiła również opozycja, w tym Prawo i Sprawiedliwość, które zaproponowało dwóch prawników związanych z uczelniami i praktyką prawniczą. Ostateczny wybór sędziów należy do Sejmu, który dokonuje go bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Koalicja rządząca chce mieć w TK większość wybranych przez siebie sędziów. 

Piotr Prusinowski podkreślił, że wybór sędziów nie wpłynie od razu na sposób funkcjonowania Trybunału. - Na tę chwilę większość będą mieli i tak dotychczasowi sędziowie Trybunału Konstytucyjnego. Jest obsadzona również funkcja prezesa - powiedział gość Polskiego Radia 24. Jednocześnie przypomniał, że w perspektywie są następne odejścia i wybór kolejnych członków Trybunału. Trzy osoby mają odejść do stycznia 2027 roku. - I to zapewni większość. Aczkolwiek w tego typu instytucjach - właśnie takich jak Trybunał Konstytucyjny, ale także Sąd Najwyższy - olbrzymią rolę odgrywa funkcja prezesa. Bo to on de facto rozdziela pracę tego gremium - zaznaczył.

Posłuchaj

Piotr Prusinowski o Trybunale Konstytucyjnym (Temat dnia) 14:01
+
Dodaj do playlisty

Wybór sędziów do TK. Duże znaczenie ma funkcja prezesa

I właśnie w tym tonie swoje komentarze formułuje coraz większa liczba ekspertów. Wskazują oni, że nawet wybór nowych członków TK - którzy zapewne zostaną przegłosowani przez koalicyjną większość - może tak naprawdę niczego w pracach Trybunału nie zmienić. Bo to prezes wyznacza sędziów do poszczególnych spraw. - Dokładnie tak jest. Trzeba dodać, że o ile poprzednia ekipa rządząca dokonała zmian w ustawach sądowych, w których uniezależniła kwestie sądzenia i rozpoznawania konkretnych spraw przez sędziów od osób funkcyjnych, o tyle ta sama ekipa całkowicie pominęła Trybunał Konstytucyjny. - Tam nadal jednostronnie decyduje prezes Trybunału, o tym, komu przydzieli daną sprawę - powiedział Piotr Prusinowski.

Sędzia zaznaczył również, że Trybunał Konstytucyjny "jest de facto podmiotem o charakterze, do którego wybór następuje w formie politycznej". - Nasza konstytucja zakłada, że istnieje pewna zgoda wszystkich sił politycznych na pewne rozwiązania: że kolejni rządzący - bo wybiera większość sejmowa - będą mogli wprowadzać do Trybunału Konstytucyjnego "swoich" sędziów, którzy myślą podobnie jak ta większość - podsumował gość Polskiego Radia 24.

Czytaj także:

Źódło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Krzysztof Grzybowski
Opracowanie: Robert Bartosewicz

Polecane

Wróć do strony głównej