Tak Rosja korzysta na wojnie w Iranie. Chodzi o sankcje i ropę
USA tymczasowo zezwalają na zakup rosyjskiej ropy. - Sytuacja międzynarodowa, jaka kształtuje się na Bliskim Wschodzie może spowodować, że państwa Zachodu, a w szczególności Stany Zjednoczone, będą bardziej skłonne do tego, żeby znieść te sankcje, albo je w jakiejś mierze osłabić. Przynajmniej te, które dotyczą sektora paliw, sektora energetycznego - powiedział w Polskim Radiu 24 prof. Krzysztof Żęgota, ekspert ds. bezpieczeństwa z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.
2026-03-17, 11:20
Najważniejsze informacje w skrócie:
- USA częściowo zniosły sankcje na handel rosyjską ropą z powodu blokady Cieśniny Ormuz przez Iran
- Decyzję prezydenta Donalda Trumpa skrytykowała szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas
- Prof. Krzysztof Żęgota uważa, że Kreml korzysta na wojnie z Iranem, bo może zarabiać na ropie, a kolejne sankcje mogą być stopniowo zdejmowane
Stany Zjednoczone tymczasowo zniosły sankcje na znajdującą się już na morzu rosyjską ropę, aby doprowadzić do obniżenia cen surowca, rosnących w związku z wojną z Iranem. Skuteczna blokada Cieśniny Ormuz przez Iran wywołała obawy o niedobory energii na całym świecie. Według Departamentu Skarbu USA zwolnienie z sankcji ma obowiązywać do 11 kwietnia i dotyczy dostaw ropy załadowanych przed 12 marca.
Decyzję prezydenta USA negatywnie oceniła szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas. "Złagodzenie przez USA sankcji na ropę z Rosji jest niebezpiecznym precedensem, ponieważ powinniśmy robić wszystko, by Rosja miała mniej pieniędzy na prowadzenie wojny niż więcej".
Dotychczasowa polityka sankcyjna Zachodu sprawiła, że przed wybuchem wojny z Iranem - według szacunków Polskiego Instytutu Ekonomicznego - udział dochodów z eksportu ropy w budżecie Federacji Rosyjskiej spadł w 2025 rok do 4 proc. PKB w porównaniu z 7,5 proc. w 2022 roku. Federacja Rosyjska, drugi co do wielkości eksporter ropy po Arabii Saudyjskiej i trzeci największy producent tego surowca po USA i Arabii Saudyjskiej, jest krajem objętym największą liczbą sankcji na świecie.
Posłuchaj
Zysk Rosji zależy od Iranu?
Prof. Krzysztof Żęgota uważa, że Rosja może skorzystać na wojnie, która toczy się na Bliskim Wschodzie. - Sytuacja międzynarodowa, jaka kształtuje się na Bliskim Wschodzie może spowodować, że państwa Zachodu, a w szczególności Stany Zjednoczone, będą bardziej skłonne do tego, żeby znieść te sankcje, albo je w jakiejś mierze osłabić, przynajmniej te, które dotyczą sektora paliw, sektora energetycznego - powiedział. Ekspert zwrócił uwagę, że to, ile faktycznie Rosja może zyskać na handlu ropą i gazem w dużej mierze zależy też od postawy Iranu. - W jakiej mierze pozwoli na transport statków, tankowców i gazowców, które przez Cieśninę Ormuz będą transferowały ten gaz do Indii. Jeżeli ten transport i transfer będzie w jakiejś mierze ograniczony i zablokowany, wtedy oczywiście w większej mierze Rosja będzie mogła zarabiać na handlu swoimi węglowodorami. I to z pewnością będzie wpływało też na ceny węglowodorów na rynkach międzynarodowych - stwierdził.
Prof. Żęgota uważa, że USA są w takiej sytuacji, że "z jednej strony zależy im na stabilności cen ropy naftowej i gazu ziemnego, bo to przekłada się na amerykańską gospodarkę, a także na stabilność i na perspektywę rozwoju europejskiej gospodarki". - A z drugiej strony, administracja prezydenta Trumpa wydaje się używać konfliktu na Bliskim Wschodzie do polepszenia swojej pozycji negocjacyjnej z Rosją w kontekście wojny w Ukrainie - powiedział.
- Trump prosi o pomoc, UE odpowiada. "To nie jest nasza wojna"
- "Nieznany pocisk" uderzył w tankowiec koło Fudżajry. UKMTO ostrzega żeglugę
- Potężny wybuch i czarna chmura nad Bagdadem. Ambasada USA pod ostrzałem
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Paweł Michalak