Do tych regionów miały trafić miliardy z SAFE. Co o wecie mówią mieszkańcy?
Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję o zawetowaniu ustawy dotyczącej programu SAFE. Beneficjentami miały być m.in. 764 podkarpackie firmy, ale również przedsiębiorstwa w innych regionach. Reporterzy Polskiego Radia rozmawiali o decyzji głowy państwa z mieszkańcami miejscowości, w których znajdują się te zakłady.
2026-03-17, 12:29
Co mówią Polacy o wecie ws. SAFE?
Jednym z kluczowych zakładów, który miał skorzystać na programie SAFE była Huta Stalowa Wola. Opinie mieszkańców miasta na temat weta prezydenta są podzielone. Jedni wskazują na oczywiste korzyści gospodarcze dla miasta, drudzy negatywnie oceniają program i pożyczkę, którą Polska miała w jego ramach zaciągnąć.
- To jest okropna decyzja. Nasz region niestety ucierpi. Tutejsze biznesy będą ledwo wiązać koniec z końcem, bo było mówione, że (będą przyp. red.) takie i takie zamówienia i będą na to pieniądze. A teraz stoi to pod znakiem zapytania - stwierdził jeden z mieszkańców Stalowej Woli.
- Oczywiście, że (środki z SAFE przyp. red.) by się przydały. Wiele utworzyłoby się miejsc pracy przede wszystkim - oceniła w rozmowie z Polskim Radiem inna z mieszkanek miasta. Nie brakuje jednak również głosów przeciwnych.
Posłuchaj
Zwolennicy weta przeciwni pożyczce
- Nie zgadzam się z takim oprocentowaniem. Jeżeli mamy spłacać później dwa razy tyle, co bierzemy, to taki "średni biznes". Huta zawsze się jakoś utrzymywała. Podejrzewam, że zamówienia będą i będzie ich więcej. Bez obaw - przekazał jeden z rozmówców.
Wśród mieszkańców pojawiają się także bardziej stonowane opinie. - Huta sobie radzi z tym co ma i z tymi podpisanymi umowami. Akurat o to się nie boję, że się "skończy" bez tych pieniędzy. Natomiast weta nie popieram - słyszymy od jednego z pytanych.
Echa decyzji Karola Nawrockiego niosą się jednak po całym regionie. Skala programu i środków, które miały trafić do podkarpackich firm, była ogromna. Niektórzy z mieszkańców Podkarpacia porównywali tę sytuację z czasami transformacji ustrojowej.
- Pamiętam czasy transformacji, gdy ten region był zapuszczony. Kolorowo nie było. Ale czy to zadłużanie się w tym momencie to jest dobry pomysł? Ciężko powiedzieć - stwierdził mieszkaniec województwa pytany o weto.
Posłuchaj
- Uważam, że powinien podpisać (ustawę przyp. red.). Tym bardziej że prezes NBP nie ma jakiegoś programu. No ja mam nadzieję, że może coś jeszcze się zmieni. Słyszałam, że rząd ma jakąś alternatywę. Bądźmy dobrej myśli - powiedziała jedna z rozmówczyń Polskiego Radia.
"Można wykorzystać złoto"
Polskie Radio pytało o weto również w Jelczu-Laskowicach (woj. dolnośląskie), gdzie znajdują się zakłady produkujące samochody ciężarowe i specjalistyczne podwozia dla wojska. - Te zakłady przytrzymały tu trochę ludzi. Mają pracę i bardzo dobrze. Przede wszystkim dla wojska coś tu robią. Bezwzględnie krytykuję SAFE pana prezydenta, bo bzdury opowiada. SAFE europejski trzeba brać. Wojsko musi się dozbroić, bo na wschodzie jest wojna - podkreślił mieszkaniec miejscowości.
- Ludzie mają pracę, są zadowoleni. Przyjeżdżają z różnych okolic. Polska jest bogata. Absolutnie żadnego SAFE. Nikt nie będzie tego spłacał - dzieci, wnuki, prawnuki i nie wiadomo kto - oświadczyła inna z pytanych.
Kolejna rozmówczyni Polskiego Radia wskazała na rezerwy złota. - Ludzie pracy by nie mieli (gdyby nie zakład w Jelczu-Laskowicach przyp. red). Bardzo duże znaczenie ma. A skoro nasze złoto leży, to można je wykorzystać i dać na zbrojenia - oceniła.
Posłuchaj
Prezes zakładów o środkach z SAFE
Środki z programu SAFE miały trafić także do zakładów produkujących różne podzespoły dedykowane przemysłowi zbrojeniowemu. - Takim przedsiębiorstwem są także zakłady H.Cegielski-Poznań - wskazał ich prezes Grzegorz Szkaradek.
- Były potrzebne nie tylko Cegielskiemu (zakładom przyp. red), ale również firmom, nie tylko z branży zbrojeniowej, bo również tym, które dostarczają nam pewne elementy. To są firmy, które tworzą nam łańcuch dostaw - tłumaczył. - My pracujemy dla Huty Stalowa Wola, Obrumu, Wojskowych Zakładów Łączności nr 1, jak i dla Agencji Uzbrojenia - dodał.
Posłuchaj
Kto miał skorzystać na SAFE?
Huta Stalowa Wola w ramach SAFE miała otrzymać 20 mld zł. To w tych zakładach produkowane są m.in. armatohaubice Krab, czy bojowe wozy piechoty Borsuk. Wśród beneficjantów miały być także Zakłady Metalowe Dezamet w Nowej Dębie. Łącznie do Polski w ramach programu miało trafić ponad 186 mld zł. Rządzący zapowiadali, że 89 proc. tej kwoty trafiłoby do polskich zakładów.
- Oto beneficjenci SAFE. Miliardy dla spółki, która dopiero testuje
- Kiedy umowa ws. SAFE? Domański: nie ma czasu do stracenia
- SAFE nadal w centrum konfliktu. "Spór będzie się zaostrzał"
Źródło: Polskie Radio/egz