Po wojnie w Ukrainie wzrośnie przestępczość? "Nie siądą na kasie w Biedronce"

Polska policja musi być gotowa na wyzwania związne z zakończeniem wojny w Ukrainie. Były oficer CBŚP Marcin Miksza ostrzega, że "po zakończeniu tego konfliktu, nie przyciśnie się przycisku "stop" i te emocje w tych ludziach zgasną". - Nie sądzę, by siedli na kasę w Biedronce czy w jakichś innych sklepach, bo będą mieli swój fach w ręku. Będą doskonałymi najemnikami, ludźmi bezwzględnymi, którzy wykonają zadanie za określoną kwotę pieniędzy - powiedział w Polskim Radiu 24.

2026-03-26, 11:30

Po wojnie w Ukrainie wzrośnie przestępczość? "Nie siądą na kasie w Biedronce"
Polska policja musi być gotowa na wyzwania związane ze wzrostem przestęczości po wojnie w Ukrainie. Foto: LUKASZ SOLSKI/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • W Polsce rośnie liczba przestępstw popełnianych przez obcokrajowców, głównie ze wschodu. Tak wynika z raportu CBŚP
  • Marcin Miksza uważa, że po wojnie w Ukrainie do Polski mogą przedostać się ludzie, którzy będą trudnili się przestępczością i będą bardzo groźni ze względu na swoje umiejętności nabyte na wojnie
  • Były oficer CBŚP pochwalił polską policję za to, że świetnie wykonuje swoje zadania w walce ze zorganizowaną przestępczością, zwłaszcza narkotykową 

Rośnie liczba cudzoziemców podejrzanych o udział w przestępczości zorganizowanej na terenie Polski. Z raportu Centralnego Biura Śledczego Policji wynika, że w 2025 roku zarzuty usłyszało 265 obcokrajowców powiązanych z gangami. To o 81 osób więcej niż rok wcześniej. Aż 80 procent stanowią osoby rosyjskojęzyczne.

Posłuchaj

Były oficer CBŚP Marcin Miksza gościem Marii Furdyny (Temat dnia) 23:46
+
Dodaj do playlisty

Przemyt, napady, oszustwa

Były oficer CBŚP Marcin Miksza powiedział w Polskim Radiu 24, że zorganizowane grupy przestępcze ze wschodu nie są aż tak liczne, ale bardzo groźne. - Nie liczy się ilość, ale liczy się jakość tych grup. Siła, zasięg, możliwości tych grup są dużo wyższe niż tych polskich - przyznał. Policjant dodał, że każda z nacji, która działa w Polsce ma swoją "specjalizację". Tłumaczył, że Białorusini obstawiają przede wszystki przemyt papierosów, często wykorzystując do tego balony meteorologiczne. Gangi gruzińskie zajmują się  głównie kradzieżami i brutalnymi napadami. Ukraińcy natomiast wyspecjalizowali się w oszustwach "na bankowca". - Mogą być pozatrudniani w bankach. Mają wiedzę na temat osób, na temat kont i wiedzą, jak to wykorzystać - przyznał Marcin Miksza.

Były oficer CBŚP podkreślił, że policja znakomicie radzi sobie jednak ze zorganizowaną przestępczością, zwłaszcza, jeżeli chodzi o grupy "działające w narkotykach".  - Rekordowa ilość rozbitych nielegalnych laboratoriów amfetaminy i narkotyków w tamtym roku, bodajże około 60. Rekordowa ilość zabezpieczonych narkotyków, około 56 ton. To są niesamowite ilości. Z jednej strony jest to niesamowity sukces policji, ich ciężka praca i zaangażowanie. Z drugiej zaś, to pokazuje, że jednak mamy poważny problem z narkotykami. Dostęp do narkotyków jest dzisiaj bardzo łatwy. Widać to wśród młodzieży, jak to się rozwija. Rozwija się handel narkotykami, który przede wszystkim poszedł do internetu - powiedział gość Polskiego Radia 24.

"Ci ludzie są nasyceni nienawiścią, krwią"

Marcin Miksza zwrócił uwagę, że w przyszłości polską policję czekać mogą bardzo poważne wyzwania. Jego zdaniem po wojnie w Ukrainie będziemy musieli mierzyć się z nasileniem przestępczości ze wschodu. - Ci ludzie są nasyceni nienawiścią, krwią. Po zakończeniu tego konfliktu, nie przyciśnie się przycisku "stop" i te emocje w tych ludziach zgasną. Oni będą naładowani, nabuzowani. Część z nich tak naprawdę nie będzie miała do czego wracać, jeżeli chodzi o swój dobytek. Będą szukali płaszczyzny, gdzie będą mogli te pieniądze zarabiać - tłumaczył. Były oficer CBŚP dodał, że takie osoby są wyszkolone, świetnie posługują się bronią palną i innymi sprzętami. - Nie sądzę, by siedli na kasę w Biedronce czy w jakichś innych sklepach, bo będą mieli swój fach w ręku. Będą doskonałymi najemnikami, ludźmi bezwzględnymi, którzy wykonają zadanie za określoną kwotę pieniędzy - przyznał. 

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Maria Furdyna
Opracowanie: Paweł Michalak

Polecane

Wróć do strony głównej