"Mamy światełko w tunelu, bo ta wojna bardzo dużo Trumpa kosztuje"

Biały Dom potwierdził, że pierwsza tura rozmów pokojowych odbędzie się w sobotę w Pakistanie. - Mam nadzieję, że obydwie strony stwierdzą, że potrafią ze sobą rozmawiać, przedłużą okres rozejmu i będą dyskutować dalej, ponieważ trudno sobie wyobrazić - chociaż wszystko jest możliwe, zwłaszcza w przypadku Donalda Trumpa - że w ciągu dwóch tygodni (…) uda się doprowadzić do stworzenia długofalowego porozumienia - stwierdził w Polskim Radiu 24 dr Michał Lipa.

2026-04-10, 15:42

"Mamy światełko w tunelu, bo ta wojna bardzo dużo Trumpa kosztuje"
Prezydent USA Donald Trump. Foto: Reuters

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • W sobotę w Pakistanie rozpoczną się negocjacje w sprawie pokoju na Bliskim Wschodzie
  • Stany Zjednoczone w Islamabadzie ma reprezentować J.D. Vance
  • Zdaniem eksperta dwutygodniowe zawieszenie broni to za mało, by osiągnąć stałe porozumienie

Pierwsza runda rozmów pokojowych między Stanami Zjednoczonymi a Iranem odbędzie się w sobotę w Islamabadzie. Jak przekazał Biały Dom, amerykańskiej delegacji przewodniczyć będzie wiceprezydent J.D. Vance. Od początku wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie Pakistan pełni funkcję mediatora między jego stronami. Premier tego kraju Shehbaz Sharif wyraził nadzieję, że zbliżające się negocjacje doprowadzą do trwałego pokoju w regionie. 

Gość Polskiego Radia 24 podkreślił, że prezydentowi USA zależy głównie na tym, aby Iran odblokował cieśninę Ormuz, a to - jak założył ekspert - będzie możliwe wyłącznie wtedy, gdy Liban przestanie być atakowany. - Trump się pogubił, bo pierwszy komunikat, jaki płynął z Białego Domu, był taki, że 10 punktów, które Iran zaproponował to dobra podstawa do negocjacji, po czym się z tego wycofał, a w tych założeniach była między innymi mowa o tym, że rozejm powinien obejmować także współpracowników Libanu, czyli w tym wypadku także Hezbollah, więc już na starcie mieliśmy szum informacyjny i nieporozumienie, które sprawiło, że ten rozejm nie wszedł gładko w życie. Te początki nie zwiastują, że te rozmowy będą łatwe - ocenił.

Posłuchaj

Dr Michał Lipa o rozmowach ws. pokoju na Bliskim Wschodzie (Temat Dnia) 11:45
+
Dodaj do playlisty

Dwa tygodnie to za mało?

Dr Lipa przyznał, że liczy na to, iż nie dojdzie do "storpedowania" negocjacji. - Mam nadzieję, że obydwie strony stwierdzą, że potrafią ze sobą rozmawiać, przedłużą okres rozejmu i będą dyskutować dalej, ponieważ trudno sobie wyobrazić - chociaż wszystko jest możliwe, zwłaszcza w przypadku Donalda Trumpa - że w ciągu dwóch tygodni (…) uda się doprowadzić do stworzenia długofalowego porozumienia pomiędzy Iranem a USA. Ryzyko, że to rozsypie się na różnych etapach, jest ogromne, ale mamy światełko w tunelu, ponieważ ten konflikt bardzo dużo Trumpa kosztuje i to jest coś, co powinno nas trzymać przy nadziei, że on nie będzie chciał wrócić do pełnoskalowej wojny - wskazał.

"Przewaga militarna nie musi oznaczać przewagi politycznej"

Ekspert zaznaczył, że trwający konflikt z militarnego punktu widzenia, jest asymetryczny. - Mamy przytłaczającą dominację Stanów Zjednoczonych i Izraela nad słabym wobec tych graczy Iranem, co pokazuje, że przewaga militarna nie musi oznaczać przewagi politycznej czy geopolitycznej. Okazuje się, że Iran dobrze się przygotował do tego typu konfrontacji, znając swoje słabe oraz silne strony i w momencie, kiedy znalazł się pod ścianą, czyli w sytuacji, kiedy musi walczyć o przetrwanie, decydenci uznali, że cel uświęca środki i nie ma żadnych działań, których by nie podjęli, żeby przetrwać. Wtedy się zaczęło i Iran zaczął wykorzystywać wszystkie swoje instrumenty, a tym najpoważniejszym jest możliwość przyblokowania cieśniny Ormuz (...), co znacząco wpływa na światową gospodarkę - podsumował. 

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Dominika Główka

Polecane

Wróć do strony głównej