Żołnierz WOT zatrzymany za szpiegostwo. "Ogromną rolę odgrywa tutaj pieniądz"
Zatrzymanie żołnierza Wojsk Obrony Terytorialnej podejrzanego o szpiegostwo na rzecz Rosji wywołało szerokie komentarze dotyczące bezpieczeństwa państwa i skuteczności służb. Do sprawy odniósł się dr Bartłomiej Pater, który wskazał, że współczesne metody werbunku mogą dotyczyć praktycznie każdego obywatela.
2026-04-17, 15:09
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Żołnierz WOT podejrzany o szpiegostwo dla Rosji
- Sytuację skomentował ekspert ds. bezpieczeństwa
- Przypadków może być wiele i mogą być one dostosowywane do konkretnej osoby - powiedział dr Bartłomiej Pater
Żołnierz Wojsk Obrony Terytorialnej został zatrzymany przez służby w związku z podejrzeniami o naruszenie obowiązujących przepisów. Po przeprowadzeniu czynności zdecydowano o jego wydaleniu z WOT, a w sprawie pojawił się zarzut szpiegostwa na rzecz Rosji. Do tej sytuacji odniósł się dr Bartłomiej Pater, ekspert ds. bezpieczeństwa.
- Myślę, że w realiach, które dzisiaj mamy, każdy obywatel dla służb innego kraju jest łakomym kąskiem - mówił. - Cieszę się, że służby w ogóle działają. To przykład, że system ochrony funkcjonuje. Obyśmy takich przypadków mieli z jednej strony jak najmniej, a z drugiej strony większą skuteczność służb w ich wykrywaniu - powiedział Pater.
Posłuchaj
"Nie każdy przypadek wynika z pieniędzy"
Zapytany o motywy działania osób podejrzewanych o współpracę z obcymi służbami, ekspert wskazał przede wszystkim na kwestie finansowe. - Ogromną rolę odgrywa tutaj pieniądz. Szczególnie jeśli patrzymy na najniższe stanowiska, które z reguły są najbardziej narażone. Mogę nie dotrzeć do posła, ale mogę dotrzeć do sekretariatu albo do biura poselskiego - tłumaczył. - Jeżeli patrzymy na pracowników najniżej uposażonych, to ich najłatwiej można zwerbować. Czynnik ekonomiczny odgrywa tutaj dużą rolę. Jednak nie każdy przypadek wynika z pieniędzy. Jak w przypadku tego żołnierza - jeśli funkcjonował w określonym środowisku, utożsamiał się z jakąś ideologią i coś go trzymało przy tej grupie ludzi, wtedy w grę wchodzi czynnik ideologiczny - mówił gość.
Dr Bartłomiej Pater podkreślił, że w takich sytuacjach znaczenie może mieć również indoktrynacja, zastraszanie czy wykorzystanie kompromitujących materiałów. - Przypadków może być wiele i mogą być one dostosowywane do konkretnej osoby. Z jednej strony prowadzone jest rozpoznanie osobowe. Patrzy się, jak dana osoba prezentuje się chociażby w mediach społecznościowych, a później szuka się jej słabych punktów. Być może lubi słodkie czekoladki, więc zaprosimy ją do fabryki i będziemy mogli ją "kupić" nawet w tak prosty sposób - dodał.
Gość Ewy Wasążnik zaznaczył również, że służby mają własne mechanizmy i są odpowiednio wyszkolone, by skutecznie kamuflować swoje działania. - Jeżeli możemy zainspirować głupim challenge’em do robienia zdjęć takich czy innych obiektów, a ten, kto zrobi ich więcej w krótkim czasie, wygra 500 zł, to jest to najprostsza metoda. Takich ludzi znajdziemy wielu. Przykładem jest gra w zbieranie Pokemonów, kiedy chińska aplikacja stworzyła największą mapę świata, jaką mogła sobie wymarzyć. Żadne urządzenia szpiegowskie nigdy by tego nie zrobiły - podsumował.
- Żołnierz WOT podejrzany o szpiegostwo. W tle prorosyjskie powiązania
- Donald Trump: Amerykanie wydobędą z Iranem "nuklearny pył"
- Tusk reaguje na dużą zmianę w sondażach. "Będzie Budapeszt w Warszawie"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Aleksandra Krawczyk