Wolność po pięciu latach za kratkami. "Przyjechał z tortur"

Andrzej Poczobut został uwolniony z białoruskiego więzienia. - Przyjechał z łukaszenkowskiego łagru, z izolatki, z tortur. Widać to po zdjęciach, które ujrzały światło dzienne - przekazał w Polskim Radiu 24 Aleś Zarembiuk, prezes fundacji "Białoruski Dom" w Warszawie. 

2026-04-28, 20:10

Wolność po pięciu latach za kratkami. "Przyjechał z tortur"
Andrzej Poczobut. Foto: LEONID SHCHEGLOV/AFP/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Między Polską a Białorusią doszło do wymiany więźniów
  • Na wolność wyszedł między innymi Andrzej Poczobut
  • - Wygląda bardzo, bardzo źle i to właśnie pokazuje, w jakich warunkach były przetrzymywany, jakie tortury przeszedł - mówił Aleś Zarembiuk

Andrzej Poczobut, dziennikarz-opozycjonista, wyszedł na wolność po pięciu latach. W ramach wymiany między Polską a Białorusią uwolniono łącznie pięć osób: trzech Polaków oraz dwóch Mołdawian. "Wymiana na polsko-białoruskiej granicy to finał trwającej dwa lata skomplikowanej dyplomatycznej gry, pełnej dramatycznych zwrotów akcji. Udało się dzięki świetnej pracy naszych służb, dyplomatów i prokuratury oraz wielkiej pomocy amerykańskich, rumuńskich i mołdawskich przyjaciół. Dziękuję Wam wszystkim w imieniu Andrzeja Poczobuta i własnym" - napisał premier Donald Tusk w serwisie X.

Jak zaznaczył szef MSZ Radosław Sikorski, uwolnienie Andrzeja Poczobuta nie byłoby możliwe "bez prezydenta Donalda Trumpa i jego decyzji". Na pomoc Amerykanów zwrócił też uwagę prezydent Karol Nawrocki. - Nasi amerykańscy sojusznicy dotrzymują słowa, wspierali nas w negocjacjach w sprawie uwolnienia Andrzeja Poczobuta, wreszcie się udało - powiedział w Dubrowniku na szczycie Inicjatywy Trójmorza.


Posłuchaj

Aleś Zarembiuk gościem Ewy Wasążnik (Polskie Radio 24) 9:37
+
Dodaj do playlisty

 

"Przyjechał z łukaszenkowskiego łagru"

Uwolnienie Andrzeja Poczobuta komentował w Polskim Radiu 24 Aleś Zarembiuk, prezes fundacji "Białoruski Dom" w Warszawie. - Poczobut przyjechał z łukaszenkowskiego łagru, z izolatki, z tortur. Widać to po zdjęciach, które ujrzały światło dzienne - mówił. - Andrzej wygląda bardzo, bardzo źle i to właśnie pokazuje, w jakich warunkach był przetrzymywany, jakie tortury przeszedł. Jak go zobaczyłem to się popłakałem. Pamiętam Andrzeja z lat 90. on zupełnie inaczej wyglądał, ćwiczył, był silny. Teraz widzimy więźnia stalinowskiego gułagu, tylko takie porównanie przychodzi mi do głowy - mówił.

- To właśnie pokazuje, jak niszczą, jak mordują więźniów politycznych na Białorusi, jak to robi Łukaszenka. Dobrze, że Andrzej jest na wolności, dobrze, że jest w Polsce, ale ponad 10 osób niestety nie doczekało się wolności i zmarło w łukaszenkowskich łagrach w tych ostatnich pięciu latach - zaznaczył. - Duchowo i moralnie Andrzej Poczobut wygrał z tym reżimem - dodał.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Aneta Wasilewska

Polecane

Wróć do strony głównej