USA wycofują wojska z Europy. Generał mówi, co teraz musi zrobić Polska
USA zmniejszają swoją obecność wojskową w Europie. Z Niemiec ma zostać wycofanych co najmniej 5 tys. żołnierzy. - Myślę, że obecność amerykańska w Polsce będzie utrzymana - powiedział w Polskim Radiu 24 generał Roman Polko. Dodał też, że Polska powinna spróbować budować pozycję na kształt Niemiec z czasów zimnej wojny.
2026-05-04, 17:05
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Donald Trump zapowiedział wycofanie części wojsk USA z Niemiec
- Nie wiadomo, jak duża będzie to redukcja. Początkowo mowa była o 5 tys. ludzi, ale skala może być większa
- Europa Stanom Zjednoczonym jest bardzo potrzebna - powiedział gen. Roman Polko
Prezydent USA oświadczył, że zamierza zmniejszyć liczbę amerykańskich żołnierzy w Niemczech o więcej niż ogłoszone wcześniej 5 tysięcy. Obecnie w Niemczech stacjonuje ok. 35-37 tysięcy amerykańskich żołnierzy. W 2020 roku Trump zapowiedział wycofanie 9,5 tys. z nich, zarzucając Berlinowi niewypełnianie zobowiązań wobec NATO. Część wojsk miała trafić do Polski, ale te plany nie zostały wówczas zrealizowane. Kanclerz Friedrich Merz powiedział w wywiadzie telewizyjnym, że pomimo różnicy zdań w sprawie wojny z Iranem, Amerykanie pozostają najważniejszym partnerem Niemiec w NATO. Zaznaczył, że redukcja amerykańskich wojsk w RFN jest od dawna przedmiotem rozmów i nie ma związku z jego sporem z prezydentem USA Donaldem Trumpem.
- Żadnego zaskoczenia nie ma. Wystarczy przeczytać strategię bezpieczeństwa narodowego amerykańską - powiedział gen. Roman Polko, komentując wycofanie żołnierzy z Niemiec. Przypomniał, że wskazano w niej, iż Europa traci na znaczeniu, a z Rosją trzeba odbudować relacje. - Kompletnie nie zauważają tej agresywnej twarzy Rosji, wskazuje się na półkulę zachodnią jako tę kluczową dla Stanów Zjednoczonych - dodał.
Posłuchaj
Amerykanie potrzebują Europy
Gen. Polko ocenił, że choć Stany Zjednoczone przynajmniej częściowo wycofują się z Europy, to pozostawią i będą utrzymywali bazy, które "z punktu widzenia samych Stanów Zjednoczonych są newralgiczne". Zwrócił uwagę, że amerykański atak na Iran pokazał, iż trudno bez baz operować na Bliskim Wschodzie i "jednak Europa Stanom Zjednoczonym jest bardzo potrzebna". - Będą utrzymywać oczywiście też infrastrukturę po to, żeby trzymać rękę na pulsie i patrzeć, co się w samej Europie dzieje, ale także poprzez Europę patrzeć na to, co się dzieje w Rosji - analizował.
- Myślę, że obecność amerykańska w Polsce będzie utrzymana - ocenił generał. Argumentował, że w Polsce jest "przyjazny klimat" dla Amerykanów. Polko stwierdził też, że "nie ma takich sygnałów, które by pokazywały, że Stany Zjednoczone chcą wystąpić z NATO, mimo że takie zapowiedzi z ust prezydenta Trumpa padały".
Trump popełnił błąd
Prowadzący przypomniał, że Hiszpania czy Włochy ograniczyły albo odmówiły Amerykanom korzystania z baz lub przestrzeni powietrznej przy okazji konfliktu z Iranem. Pytał, czy nie było to pęknięcie wewnątrz NATO. - Pierwszy błąd popełnił sam prezydent Trump - odparł ekspert. Wytknął, że operacja w Iranie nie została uzgodniona na poziomie sojuszniczym. - Kolektywna obrona wymaga podmiotowego traktowania. Wszyscy w tym sojuszu jesteśmy równi, mamy prawo głosu, ale przede wszystkim to, co jest najważniejsze - dzielimy się informacjami tak, aby wiedzieć, co się dzieje, aby nawzajem się wspierać - opisał.
Roman Polko ocenił, że zmiany w NATO nastąpią i ważne jest, aby Polska odgrywała rolę gracza, który przejmuje inicjatywę. - Polska powinna zbudować sobie taką pozycję, jak w okresie zimnej wojny miały Niemcy - dodał.
- USA ruszą na pomoc Europie w ramach NATO? "Zasadne pytanie"
- Będzie traktat o współpracy obronnej z Wielką Brytanią. Tusk potwierdza
- USA wycofują część wojsk z Niemiec. Szef NATO: Europa zrozumiała sygnał
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Maciej Wolny
Opracowanie: Filip Ciszewski