Putin boi się puczu? "Dużo sobie nagrabił u własnych obywateli"
Władimir Putin w obawie przed zamachem wzmacnia własną ochronę. Maciej Jastrzębski tłumaczył, że dyktator ma powody do obaw. - Za dużo sobie nagrabił u własnych obywateli, wyłączając internet, telefony komórkowe. Rosjanie coraz bardziej odczuwają kłopoty z paliwem i z pracą. Dotkliwe stają się także ukraińskie ataki z powietrza na rosyjskie miejscowości - tłumaczył korespondent Polskiego Radia na Wschodzie.
2026-05-04, 11:00
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Maciej Jastrzębski wskazał, że Ukraina zdobywa technologiczną przewagę nad Rosją
- Zdaniem Korespondenta Polskiego Radia na Wschodzie Putin ma prawo obawiać się puczu, bo wojna coraz bardziej daje się we znaki Rosjanom
- Jastrzębski uważa, że pogarszająca się sytuacja społeczno-ekonomiczna wewnątrz Rosji będzie stopniowo przekładać się na sytuację na froncie w Ukrainie
Poziom ochrony Władimira Putina został znacząco wzmocniony. Tak wynika z ustaleń europejskiej agencji wywiadowczej, do których dotarła CNN. Decyzja ta jest reakcją na rosnące obawy przed zamachem oraz możliwą destabilizacją wewnętrzną.
Wieloletni korespondent Polskiego Radia w Rosji Maciej Jastrzębski uważa, że obawy Putina są uzasadnione. - Za dużo sobie nagrabił u własnych obywateli - wyjaśnił. Rosyjski przywódca ogranicza działanie internetu i telefonii komórkowej, a także podsłuchuje obywateli. Do tego Rosjanie coraz bardziej odczuwają kłopoty z paliwem i z pracą.
- Dotkliwe stają się także ukraińskie ataki z powietrza na rosyjskie miejscowości. Są rejony bez przerwy bombardowane. Codziennie odczuwają tam ludzie wojnę na własnej skórze. To głównie rejony graniczące z Ukrainą, między innymi Biełgorod - powiedział. Jastrzębski zwrócił uwagę, że Ukraińcy coraz śmielej atakują też tereny w głębi Rosji. Wskazał, że celem dronów jest m.in. Moskwa, Petersburg, Soczi, Tuapse.
Posłuchaj
Technologia po stronie Ukrainy
Korespondent Polskiego Radia ocenił, że Ukraina ma już nad Rosją technologiczną przewagę. - Drony latające, jeżdżące, pływające, strzelające, robiące zdjęcia, donoszące krew dla rannych żołnierzy, lekarstwa, jedzenie, obserwujące wszystko, co dzieje się na froncie i nie pozwalające niczemu i nikomu, co się tam rusza, spokojnie przemieszczać się w tej strefie działań zbrojnych. To jeszcze nie jest obraz jak z filmów o terminatorze, aczkolwiek jesteśmy blisko. Strona ukraińska wykorzystuje wszystkie swoje zdobycze technologiczne. Na małych oczywiście odcinkach frontu i na niewielką skalę, ale to bardzo mocno wystrasza rosyjskiego agresora - powiedział.
Maciej Jastrzębski przyznał, że przełom nie jest jeszcze widoczny w samej wojnie, ale "w sytuacji społeczno-gospodarczej Federacji Rosyjskiej". - To będzie miało stopniowo, krok po kroku przełożenie na sytuację na froncie. Im bardziej zmęczony, im bardziej narażony na różnego rodzaju dyskomforty społeczne będzie Putin i jego armia, i im mniej chętnie społeczeństwo rosyjskie będzie chciało uczestniczyć w tej tak zwanej specjalnej operacji wojskowej, wymyślonej i sprowokowanej przez Władimira Putina, tym w lepszej sytuacji znajdą się Ukraińcy - podkreślił.
- Pierwsza taka akcja Rosjan. Użyli drona przechwytującego STING
- Zełenski ogłasza sukces Ukrainy. Okręt pełen "Kalibrów" ustrzelony
- Potężny atak dronów na Moskwę. Trafiony luksusowy wieżowiec
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Jakub Kukla
Opracowanie: Paweł Michalak