Stany Zjednoczone się od nas odwrócą? "Kardynalne błędy Polski"
Pentagon anulował plany rotacyjnego przerzutu 4 tysięcy żołnierzy USA do Polski - wynika z informacji podanych przez Agencję Reutera. Amerykanista dr Wojciech Kwiatkowski w Polskim Radiu 24 ocenił, że Polska popełniła "kardynalne błędy" w polityce zagranicznej, które się do tego przyczyniły.
2026-05-18, 15:35
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Jak donoszą amerykańskie media, Stany Zjednoczone zrezygnowały z przerzutu swoich żołnierzy do Polski
- Polskie władze uspakajają, że liczba żołnierzy USA stacjonujących w naszym kraju nie spadnie, a sojusz jest nadal bardzo silny
- Zdaniem eksperta niezależnie od tego, kto będzie prezydentem USA, zmniejszenie amerykańskiego zaangażowania w Europie będzie kontynuowane
Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że nie ma decyzji o ograniczeniu żołnierzy USA w Polsce, a ewentualne zmiany dotyczą innych europejskich sojuszników Stanów Zjednoczonych. Z kolei Donald Trump podczas rozmowy telefonicznej z prezydentem Karolem Nawrockim zapewniał go, że nie będzie ograniczał liczby amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Polsce.
Jak decyzje Amerykanów wpłyną na bezpieczeństwo Europy? - Z Narodowej Strategii Bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych z zeszłego roku wynika, że Europa musi sama poradzić sobie z problemem rosyjskim. Nie teraz, ale w sytuacji, gdyby potencjał rosyjski się odbudował, musimy wziąć na swoje barki odpowiedzialność za nasz kontynent - tłumaczył gość Polskiego Radia 24. - Jest to teraz konsekwentnie realizowane. Naturalną konsekwencją takiej deklaracji jest to, że trzeba zredukować obecność wojsk amerykańskich w Europie, aby pokazać, że to nie jest gołosłowne - kontynuował.
Posłuchaj
Polska podjęła złe decyzje?
Ekspert zaznaczył, że Polska w tym zakresie od początku była wyjątkiem, ponieważ sukcesywnie deklarowała gotowość do rozwoju własnej obronności. Polski rząd miał jednak popełnić w tej kwestii szereg błędów. - Strona amerykańska jakiś czas temu prosiła o gotowość do przekazania jednej baterii Patriot na Bliski Wschód. Mamy dwa zestawy, i tak nie obronimy tym Polski, a nawet zbyt dobrze Warszawy, więc to byłby gest dobrej woli: nasz największy sojuszniku, gdyby trzeba było, to jesteśmy w stanie wam to przekazać. To by było idealne, a Amerykanie by wiedzieli, że mogą na nas liczyć - ocenił. - Oni oczekują lojalności - zwrócił uwagę.
Dr Kwiatkowski uznał, że od początku prezydentury Trumpa, powinniśmy pamiętać, że jest on człowiekiem "specyficznym". - Ma bardzo specyficzne podejście do współpracy czy do lojalności i niestety, ale powinniśmy trochę grać tak, jak on by to wszystko widział, lekko go popieścić, nadmiarowo mu podziękować i tak dalej. W taki sposób z tym konkretnym prezydentem należy rozmawiać i oczywiście nie oszukiwać go, a w sytuacji, kiedy Ameryka o coś prosi pokazać, że jesteśmy gotowi - powiedział.
"Ten kurs będzie kontynuowany"
Amerykanista przyznał także, że obecny kurs dotyczący bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych i lokowania amerykańskich sił w Europie, będzie kontynuowany niezależnie od tego, kto będzie tamtejszą głową państwa. - To w jakiejś mierze obciąża budżet Stanów Zjednoczonych. Bez względu na to, czy prezydent jest z partii republikańskiej, czy demokratycznej, to musi ten budżet jakoś podzielić, a Ameryka ma w optyce dużo ważniejszą kwestię niż zapewnienie bezpieczeństwa swojemu starszemu bratu, czyli Europie. Chodzi o Indo-Pacyfik, gdzie idzie gros środków oraz sił [...] i ta strategia się utrwali. Oczywiście mogą być jakieś pojedyncze gesty, ale to będą tylko gesty, a nie systemowe wracanie do Europy - podsumował.
- Redukcja wojsk USA w Polsce? Doradca prezydenta: trzeba odseparować od tego Tuska
- Xi Jinping chce uniknąć pułapki Tukidydesa? "Chiny stają się mocarstwem"
- Trump "powołany przez Boga"? Tłumy modliły się za USA w Waszyngtonie
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Jakub Kukla
Opracowanie: Dominika Główka