Ruch MSWiA ws. par LGBT. "O równych prawach jeszcze nie mówimy"
Zgodnie z zapowiedziami szef MSWiA ma podpisać w czwartek rozporządzenie w sprawie transkrypcji małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą. - Politycy się boją. Ostatecznie okazało się, że kiedy TSUE już coś nakazało i w wypadku niewprowadzenia tego wyroku w Polsce, trzeba by było płacić kary i ponieść polityczne konsekwencje, to można było jednak powiedzieć: wprowadzamy, będzie jako taka równość w kraju - stwierdziła w Polskim Radiu 24 Wiktoria Beczek (Stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza).
2026-05-21, 16:30
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Po wyrokach NSA i orzeczeniu TSUE, w Polsce ma wejść w życie rozporządzenie regulujące transkrypcję aktów małżeństw jednopłciowych
- Marcin Kierwiński potwierdził, że konsultacje dotyczące projektu ze wszystkimi resortami dobiegły końca
- Zdaniem Beczek po wielu latach, gdy w tym zakresie nic się nie działo, podjęte kroki są "historycznym zwycięstwem"
Szef ministerstwa spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński przekazał, że w czwartek dojdzie do podpisania rozporządzenia zmieniającego wzory aktu małżeństwa w sprawie par jednopłciowych. Nowe przepisy mają otworzyć drogę do uznania takich związków w polskich rejestrach.
Decyzje podjęte przez rząd w kierunku regulacji transkrypcji aktów małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą, są następstwem wyroków NSA oraz wytycznych TSUE. - Jest to historyczny przełom. Oczywiście nie możemy mówić o równym traktowaniu, bo nadal mamy grupę obywateli, która bierze śluby w Polsce w zupełnie normalnym trybie i grupę obywateli, która, nawet gdyby miała te same prawa z tym związane, to bierze śluby poza granicami, co się wiąże z ogromnymi kosztami, z czasem, który na to trzeba poświęcić, tłumaczeniami i tak dalej. O równych prawach zdecydowanie jeszcze nie mówimy, ale jest to bardzo duży krok - oceniła gościni Polskiego Radia 24.
Posłuchaj
"Zupełna technikalia"
Wiktoria Beczek podkreśliła, że nowe przepisy w tym zakresie są wyłącznie "technicznym detalem". - Wynika to z orzeczenia TSUE, które powiedziało, że obywatele Unii Europejskiej biorący ślub w dowolnym innym kraju, mają mieć te same prawa jako małżeństwa również w Polsce, mimo że nie mamy prawodawstwa zezwalającego na formalizację związków par jednopłciowych - wskazała. - Jest to zupełna technikalia, bo to, co się zmieni w kwestii na przykład aktów małżeństwa, to jest wyłącznie dodanie opcji wyboru, czy małżonkiem jest kobieta, czy mężczyzna, więc jest to drobiazg i nie wymaga wielkich zmian w prawie, ale trwało to ileś lat - zwróciła uwagę.
Publicystka tłumaczyła, jakie powinny być kolejne kroki zmierzające do równouprawnienia par jednopłciowych w Polce. - Gdybyśmy poszli drogą najbardziej klarowną i najprostszą, moglibyśmy po prostu rozszerzyć to prawo na wszystkie pary, które chcą brać ślub, żeby mogły brać go w Polsce i aby nie musiało dochodzić do transkrypcji. Natomiast obawiam się, że wejdziemy w jakiś drastyczny chaos i z jednej strony będzie ta kadłubkowa ustawa o osobie najbliższej, która być może zostanie w Polsce wprowadzona, a z drugiej strony będzie ten wyrok dotyczący transkrypcji. Nie wróżę temu powodzenia - przyznała. - Prawo lubi, żeby było prosto i dla polityków też lepiej by było, gdyby było prosto, ale myślę, że będą próbowali tę sprawę utrudniać, aby nie było tak, że od razu wprowadzają równość małżeńską - podsumowała.
- Tokarczuk tłumaczy się z AI. "Od kilkudziesięciu lat piszę sama"
- Trzy Konfederacje i dwa PiS-y? "Tusk może otwierać szampana"
- Polska z najwyższym deficytem w UE. Są też dobre wiadomości
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Maciej Wolny
Opracowanie: Dominika Główka