Polska i Węgry zgłosiły zastrzeżenia w związku z rozporządzeniem dotyczącym powiązania środków unijnych z przestrzeganiem zasad praworządności.
Janusz Kowalski: dzisiaj to Polska broni głównych wartości UE
Na początku listopada wypracowane zostało między prezydencją niemiecką a Parlamentem Europejskim porozumienie w sprawie mechanizmu powiązania dostępu do środków unijnych z praworządnością, które zostało skrytykowane przez rządy Polski i Węgier.
Paweł Lisicki stwierdził, że w sporze o praworządność mamy do czynienia z jaskrawym przekroczeniem dotychczasowych reguł wydawania pieniędzy i funkcjonowania Unii Europejskiej.
- Przy czym przez praworządność rozumiemy nie przez sposób wydawania tych funduszy, to można by było zaakceptować, tylko powiązanie funduszy z szeroko rozumianą praworządnością, również z kwestiami ideologicznymi. Pytanie, czy Komisja Europejska ma do tego prawo i czy Polska nie powinna się temu ze wszystkich sił przeciwstawić - zaznaczył.
Władza wykonawcza i sądownicza w jednym ręku
Gość audycji wyjaśniał, dlaczego jego zdaniem powiązanie środków UE z kwestiami praworządności jest błędem. - Komisja Europejska nie jest ciałem wybieralnym, jej członkowie są desygnowani przez poszczególne rządy. To ciało ma charakter wykonawczy, nie jest to sąd. Są w nim politycy, którzy mają administrować czy prowadzić pewną politykę. Jakim zatem prawem Komisja Europejska miałaby być ciałem decydującym o tym, czy w jakimś państwie mamy do czynienia z praworządnością, czy nie. To oznaczałoby ponadpaństwową strukturę skupiającą w swoim ręku władzę wykonawczą i de facto sądowniczą, kontrolującą suwerenne państwa - powiedział.
18:48 _PR24_AAC 2020_11_23-12-37-54.mp3 23.11.2020 Paweł Lisicki (Polskie Radio 24 / Północ - Południe)
Rozszerzenie kompetencji
Zdaniem publicysty, kluczową stawką rozgrywki o praworządność, która ma obecnie miejsce, jest polska suwerenność. - Na ten właśnie element Polska nie może się zgodzić, mamy do czynienia z rozszerzeniem kompetencji, których wcześniej UE i Komisja Europejska nie posiadały - dodał.
Zdaniem publicysty, groźba użycia weta wydaje się na tym etapie pomysłem właściwym. - Trzeba też zastanowić się nad tym, co dalej, co w sytuacji, gdyby spróbowano zrealizować groźby mówiące o wykluczeniu Polski i Węgier z Unii Europejskiej. Polska powinna przygotować się do sytuacji, choć jest to czarny scenariusz, gdyby miała się znaleźć poza Unią Europejską - mówił Paweł Lisicki.
Czytaj więcej:
Zapraszamy do wysłuchania rozmowy.
* * *
Audycja: Temat dnia / Gość PR24
Prowadząca: Magdalena Złotnicka
Gość: Paweł Lisicki
Data emisji: 23.11.2020
Godzina emisji: 12.37
PR24/ka