more_horiz

Strajki sierpnia 1980 r. na Wybrzeżu. Ewa Kubasiewicz: w ludzi wstąpiła nadzieja

Ostatnia aktualizacja: 14.08.2022 19:25
- Poczucie niesprawiedliwości, krzywdy spowodowało, że ludzie pomyśleli sobie, trudno, będą konsekwencje, ale nie damy się zniszczyć, stłamsić - mówiła w Polskim Radiu 24 Ewa Kubasiewicz, opozycjonistka, która brała udział w wydarzeniach sierpnia 1980 r.
Archiwalne zdjęcie bramy Stoczni Gdańskiej w czasie strajku. Gdańsk.29.08.2000.
Archiwalne zdjęcie bramy Stoczni Gdańskiej w czasie strajku. Gdańsk.29.08.2000. Foto: PAP/Tadeusz Zagoździnski

42 lata temu, 14 sierpnia 1980 roku, rozpoczął się strajk w Stoczni Gdańskiej, który 31 sierpnia zakończył się podpisaniem historycznych porozumień, otwierających drogę do powstania "Solidarności" i dających początek przemianom ustrojowym w Polsce.

Ewa Kubasiewicz wspominała wydarzenia, które towarzyszyły wybuchowi strajku. - To był okres, w którym wszyscy mieliśmy nadzieję na wielkie zmiany. 14 sierpnia pracowałam w Wyższej Szkole Morskiej w Gdyni. Już wcześniej byłam związana z Wolnymi Związkami Zawodowymi Wybrzeża, byłam na bieżąco w tym, co się wówczas działo, gdy rozpoczął się strajk w stoczni, pomyślałam, że trzeba ruszyć także naszych pracowników […] To było zupełne novum, że szkoła tego typu przystępuje do strajku, zostałyśmy w stoczni razem z koleżanką owacyjnie przyjęte. Wtedy zaczęła się nasza praca - relacjonowała.

- Było dla mnie oczywiste, że coś się wydarzy, atmosfera była naelektryzowana [...]. Wszystko zaczęło się od pani Anny Walentynowicz, gdy usiłowano ją wyrzucić ze stoczni, wówczas stoczniowcy stanęli w jej obronie. Wcześniej były już Wolne Związkami Zawodowe Wybrzeża, małżeństwo Gwiazdów organizowało kursy i spotkania dla stoczniowców, Lech Kaczyński bardzo w tym uczestniczył, zapewniał prawną opiekę członków związków, którzy mieli kłopoty. Teren był już przygotowany przez WZZ Wybrzeża - dodała była opozycjonistka.

Do strajku w Stoczni Gdańskiej błyskawicznie przyłączały się kolejne zakłady pracy i instytucje Trójmiasta. - Wielką rolę odegrały na terenie Stoczni Gdańskiej WZZ Wybrzeża, ale i Anna Walentynowicz. Andrzej Gwiazda powiedział mi; trudno, co ma być, to będzie, musimy wytrwać do końca, jeżeli ludzie będą solidarni, to zwyciężymy. Też pomyślałam, że mogą mnie wyrzucić z uczelni, ale w tym momencie nie zwracało się już na to uwagi, nie byłam w tym odosobniona, wszyscy tak myśleliśmy. Po raz pierwszy od grudnia 1970 r. wstąpiła w ludzi wielka nadzieja, że uda się obalić komunę, nastrój był bojowy, ludzie byli niezwykle solidarni - mówiła Ewa Kubasiewicz.

Posłuchaj
26:21 PR24_mp3 2022_08_14-18-33-41.mp3 Ewa Kubasiewicz o strajkach sierpnia 1980 r. (Polskie Radio 24 / Temat dnia/Gość PR24)

Czytaj także:

Robotnicze wystąpienie w Stoczni Gdańskiej, na czele którego stanął elektryk Lech Wałęsa, było największym i najbardziej znaczącym protestem lata 1980 roku. Strajk ten szybko rozszerzył się na pozostałe stocznie, porty, komunikację miejską i niektóre zakłady przemysłowe. 14 sierpnia, w obronie Anny Walentynowicz, suwnicowej dyscyplinarnie zwolnionej z pracy za niezależną działalność związkową, zastrajkowało kilka wydziałów Stoczni Gdańskiej. Około godziny 6.30 kilkuset robotników przerwało pracę. Zgromadzili się przy bramie numer 2 w oczekiwaniu na rozmowy z dyrekcją.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji.

* * *

Audycja: Temat dnia / Gość PR24

Prowadzący: Krzysztof Grzybowski

Gość audycji: Ewa Kubasiewicz

Data emisji: 14.08.2022

Godzina emisji: 18.33

PR24/ka

Zobacz także

Zobacz także