System kaucyjny wciąż nieidealny? "Jest dużo lepiej"
Mijają trzy miesiące funkcjonowania systemu kaucyjnego w Polsce. - Jest to system, który w Polsce zaczął działać nie bez problemów. Można wyczytać z wielu artykułów i wpisów sfrustrowanych klientów w social mediach, że te początki nie były najlepsze. Klienci spotykali się z problemami, z dużym niedoinformowaniem ze strony sklepów i kłopotami z oddaniem butelek - mówiła w Polskim Radiu 24 Magdalena Zając z Fundacji Rodzice dla Klimatu oraz Polskiego Stowarzyszenia Zero Waste.
2026-03-30, 12:50
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Pierwszy etap funkcjonowania systemu kaucyjnego został wdrożony w październiku 2025 roku
- Do resortu klimatu i środowiska miała trafić skarga właścicieli sklepów zarzucających, że stali się "zakładnikami" nowego rozwiązania
- Zdaniem Magdaleny Zając sklepy również powinny ponosić odpowiedzialność za udostępnianie plastiku, który musi być później utylizowany
Od początku 2026 roku system kaucyjny w Polsce obowiązuje w pełnym zakresie. Wprowadzenie regulacji poprzedził trzymiesięczny okres przejściowy, który miał służyć wdrożeniu się w nowe przepisy zarówno przez klientów, jak i właścicieli oraz pracowników sklepów. - Jest to ogromna zmiana społeczna, wymagająca włączenia bardzo wielu instytucji, organizacji i różnego rodzaju podmiotów, przede wszystkim biznesu, a wcześniej długich negocjacji oraz prac legislacyjnych - tłumaczyła gościni Polskiego Radia 24.
Ekspertka zwróciła uwagę na początkowe problemy z funkcjonowaniem mechanizmu. - Można wyczytać z wielu artykułów i wpisów sfrustrowanych klientów w social mediach, że te początki nie były najlepsze. Klienci spotykali się z problemami, z dużym niedoinformowaniem ze strony sklepów i kłopotami z oddaniem butelek - wskazała. - W styczniu, kiedy była pierwsza podsumowująca konferencja prasowa Ministerstwa Klimatu i Środowiska dowiedzieliśmy się, że na 530 milionów butelek, które weszły do obiegu ze znaczkiem kaucji, zostało zwróconych 28 milionów. To nawet nie jest 6 procent, więc ten początek był trudny. Teraz wiemy, że jest dużo lepiej, bo kilka dni temu ministra Hennig-Kloska ogłosiła, że wzrost jest już w granicach 300 milionów butelek - dodała.
Posłuchaj
Trudności z komunikacją
Magdalena Zając zaznaczyła, że główne komplikacje z systemem kaucyjnym dotyczyły działania butelkomatów, a także niedoinformowaniem personelu sklepów oraz klientów. - Jeśli klient już wiedział, że kupił butelkę objętą systemem kaucyjnym, czyli zapłacił 50 groszy albo złotówkę (...) i chciał ją zwrócić, to bardzo często napotykał problemy w sklepie: nasz sklep nie jest objęty systemem, nie wiemy, jak to zrobić - personel w ten sposób reagował. Jest coraz lepiej, natomiast wiem, że były podejmowane próby zachachmęcenia kaucji przez mniejsze sklepiki i próby wmawiania klientom, że paragon z kaucji można zrealizować wyłącznie, jako voucher na miejscu, a nie odzyskać gotówkę - skomentowała.
Zgodnie z informacją udostępnioną przez Fakt, do Ministerstwa Klimatu i Środowiska trafiła skarga, w której właściciele sklepów zarzucają, że system kaucyjny jest dla nich nieopłacalny, a przy obecnych stawkach grozi im bankructwo. - Produkty w opakowaniach jednorazowych są tworzone przez producentów napojów, którzy są beneficjentami tej sprzedaży. Sprzedają i zarabiają. Sklepy są kolejnym graczem oraz pośrednikiem i przyczyniają się do tego, że te wyroby idą dalej w świat. Jestem za tym, żeby podział zysków był sprawiedliwy, natomiast trzeba zwrócić uwagę, że sklepy oraz producenci do tej pory nie ponosili odpowiedzialności za to, że opakowania codziennie wychodzą na rynek w milionach egzemplarzy. Potem państwo i samorządy są zobowiązane do przerobienia masy odpadów - podsumowała.
- UOKiK wymusił zmiany w kasach w Biedronce i Lidlu. Koniec z "rebusami"
- Oszustwo na KAS zbiera żniwo. Uważaj na Profil Zaufany
- 1500 zł mandatu i utrata prawa jazdy. Nowe przepisy weszły w życie
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Dominika Główka