6 tys. tomów akt do przeczytania ws. Ziobry. "Obrońcy mogą rozpętać aferę"
Pierwotnie rozprawa dotycząca zażalenia na areszt wobec Zbigniewa Ziobry była wyznaczona na wrzesień. Sąd zmienił termin na 1 lipca. Maciej Czapluk (Polityka Insight) powiedział w Polskim Radiu 24, że to daje możliwość szybszego złożenia wniosku o ekstradycję byłego szefa MS. Wskazał jednak okoliczności, które mogą spowodować, że zamiast przyspieszenia rozprawy, będzie opóźnienie.
2026-05-28, 11:45
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Ziobro jest podejrzanym w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca mu m.in., że jako szef MS kierował zorganizowaną grupą przestępczą
- W lutym sąd zgodził się na zastosowanie aresztu wobec Ziobry. Później wydano za nim list gończy, a następnie skierowano do sądu wniosek o Europejski Nakaz Aresztowania
- Prokuratura złożyła zażalenie na decyzję o areszcie. Ziobro aktualnie przebywa w USA
Sąd wskazał w wydanym komunikacie, że przeniesienie terminu rozprawy z września na 1 lipca to skutek zmiany terminów urlopów składu orzekającego. Wyznaczono także dwa dodatkowe terminy posiedzeń - na 3 i 6 lipca.
Maciej Czapluk przyznał, że wcześniejszego terminu rozprawy domagała się prokuratura, "której zależy na tym, żeby decyzja dotycząca ewentualnego tymczasowego aresztowania Zbigniewa Ziobry była prawomocna". - Bo to z kolei może wpływać na wniosek ekstradycyjny, o którym prokurator generalny Waldemar Żurek mówił, że jest gotowy oraz na ENA - powiedział.
Gość Polskiego Radia 24 zwrócił uwagę, że do czasu rozprawy sąd - przynajmniej w teorii - musi zapoznać się ze wszystkimi aktami. - Prokurator Krajowy Dariusz Korneluk mówił, że jest około 6 tysięcy tomów akt. Jeden tom to około 400 stron, czyli ta sprawa ma jakieś miliony stron - podkreślił.
Posłuchaj
Miliony stron do przejrzenia
Czapluk wyjaśnił, że akta są zdigitalizowane, co oczywiście bardzo ułatwia ich przeglądanie, natomiast system rejestruje także, które tomy i strony akt zostały otwarte. - Do tego też dostęp mają pełnomocnicy Zbigniewa Ziobry. Oni widzą, ile z tych tomów, ile stron sędzia, która ma wydać prawomocną decyzję przejrzała, otworzyła, zapoznała się z nimi - powiedział. Wskazał, że jeśli w tak ważnej i politycznie angażującej sprawie sędzia podjęłaby decyzję, nie zapoznając się z całością akt, "to wyobrażam sobie, że pełnomocnicy Zbigniewa Ziobry zaraz by w mediach rozpętali aferę".
Gość Polskiego Radia 24 wskazał również, że rozprawa dotycząca zażalenie na areszt może zostać odłożona w czasie, jeśli ze składu orzekającego zostanie wyłączona sędzia Anna Nowakowska. Zdaniem prokuratora, który złożył taki wniosek sędzia nie powinna orzekać, bo została powołana do Sądu Apelacyjnego w Warszawie w procedurze z udziałem Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej po zmianach w 2017 roku, której to status był wielokrotnie kwestionowany. - Jeżeli zapadnie decyzja o wyłączeniu, trzeba będzie od nowa wylosować skład, od nowa ustalić jakiś harmonogram. Pomijając już to, że ten kolejny sędzia teoretycznie będzie się musiał zapoznać z całym materiałem dowodowym - zaznaczył Czapluk.
- Miszalski po odwołaniu. Zapowiada "polityczną burzę" w Krakowie
- Trump grozi sojusznikowi na Bliskim Wschodzie. "Będziemy musieli wysadzić"
- Rekordowe temperatury w Europie. Meteorolodzy: związane z "kopułą gorąca"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Paweł Michalak