Rosyjskie systemy obrony w Wenezueli. "USA weszły jak w masło"
Stany Zjednoczone przeprowadziły bombardowania Wenezueli i schwytały Nicolasa Maduro. - Kolejny raz okazuje się, że Rosja nie jest w stanie bronić swoich sojuszników - powiedział w Polskim Radiu 24 Wojciech Mościbrodzki z Uniwersytetu WSB Merito.
2026-01-05, 14:28
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Stany Zjednoczone przeprowadziły operację wojskową w Wenezueli i pojmały prezydenta tego kraju Nicolasa Maduro
- Rosja mocno inwestowała w stosunki z Maduro - powiedział Wojciech Mościbrodzki
- Ocenił jednocześnie, że akcja USA w Wenezueli była brutalnym złamaniem prawa międzynarodowego
Rada Bezpieczeństwa ONZ zajmie się interwencją USA w Wenezueli. Do ataku doszło w nocy z 2 na 3 stycznia. USA przeprowadziły szereg bombardowań Wenezueli i schwytały rządzącego krajem Nicolasa Maduro wraz z żoną. Maduro ma odpowiedzieć w USA za udział w narkobiznesie. Eksperci z zakresu prawa międzynarodowego mają poważne wątpliwości dotyczące legalności ataku USA na Wenezuelę. Wskazują przede wszystkim na Kartę Narodów Zjednoczonych. Ich zdaniem jednak Stany Zjednoczone mogą powoływać się na działanie w samoobronie. Kraje Unii Europejskiej, z wyjątkiem Węgier, zaapelowały w niedzielę do wszystkich podmiotów w Wenezueli o powściągliwość i stwierdziły, że poszanowanie woli narodu wenezuelskiego jest jedynym sposobem na przywrócenie demokracji w kraju.
Wojciech Mościbrodzki podkreślił, że to, co się dzieje w Wenezueli to kwestia globalna. - Mamy przecież Iran, który wysyłał niedawno jakąś flotyllę w stronę Wenezueli. Mamy Chiny, które korzystały z wenezuelskiej ropy. Mamy przede wszystkim Rosję, która inwestowała mocno w stosunki z Maduro - wyliczył. Jak zauważył, "kolejny raz okazuje się, że Rosja nie jest w stanie bronić swoich sojuszników" i wspomniał Baszara al-Asada w Syrii. Zwrócił uwagę, że zakupione w Rosji systemy obrony S-300 nie zadziały i "Stany Zjednoczone weszły jak w masło". - Teraz wszyscy na Globalnym Południu, zastanawiają się, czy czy Rosja jest w stanie w razie czego być solidnym, wiarygodnym partnerem - ocenił.
Posłuchaj
Brutalne złamanie prawa
Ekspert wskazał, że w systemach autorytarnych "jeśli usunie się głowę", natychmiast zaczynają się walki o władzę. Jego zdaniem, jeśli USA nie "zainstalują" tam swojego przedstawiciela, grozi nam scenariusz chaosu. - Pamiętajmy, że w Wenezueli bardzo silne są struktury przestępcze, kartele, gangi, również bardzo ultralewicowa partyzantka - dodał. Zaznaczył, że Wenezuela może być powtórzeniem tego, co już wielokrotnie Amerykanie udowodnili: są w stanie obalić reżim i nie są w stanie zagospodarować politycznie powstającej pustyni.
Mościbrodzki stwierdził, że schwytanie przez USA Maduro to "złamanie prawa międzynarodowego bez najmniejszych prób uzyskania ze strony ONZ jakiegoś poparcia". - Trudno powiedzieć, jak się ma w tym wszystkim zachować Europa - powiedział. - Stany Zjednoczone są naszym najważniejszym sojusznikiem, najsilniejszą armią. Korzystamy z cały czas z opieki Waszyngtonu, mówię o całym NATO, nie tylko o Polsce - dodał. Zauważył, że "Donald Trump najpierw ogłosił strategię narodową, a potem pokazał, że rzeczywiście chce ją stosować". - Podkreślmy, brutalnie łamiąc prawo międzynarodowe - podsumował.
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Filip Ciszewski