more_horiz

"Połowa ładunku to były stroje i manekiny". Wit Wojtowicz o kulisach przemycania powielacza

Ostatnia aktualizacja: 23.11.2021 13:57
- Powielacz był wielkości maszyny do pisania i był za duży do ukrycia. Wpadłem na pomysł, żeby go rozebrać. Zaczęliśmy go rozbierać, składać i próbowaliśmy oznaczać części - powiedział w Polskim Radiu 24 Wit Wojtowicz, dyrektor Muzeum - Zamku w Łańcucie.
Pierwszy powielacz, z jakiego w latach 70. XX wieku korzystała opozycja, przemycił do kraju student z Lublina Wit Wójtowicz
Pierwszy powielacz, z jakiego w latach 70. XX wieku korzystała opozycja, przemycił do kraju student z Lublina Wit WójtowiczFoto: PAP/Artur Reszko

"Spotkania. Niezależne Pismo Młodych Katolików" było jednym z najważniejszych pism drugiego obiegu – powstało w Lublinie. Pierwszy numer ukazał się w październiku 1977 roku. Wokół pisma skupiali się ludzie w różny sposób związani z Kościołem katolickim i ośrodkami inteligencji w Polsce. Pismo posiadało swoje oddziały w Warszawie, Krakowie i Paryżu. Żeby jednak rozpocząć działalność wydawniczą, należało zorganizować powielacz, który umożliwi wydruk pisma.

Portrety ks. Jana Machy, bardzo zniszczony jest wcześniejszy, prawdopodobnie z 1939 r., drugi już z lat okupacji. Fot. z archiwum rodzinnego ks. Machy
Historia ks. Jana Machy - śledztwo w sprawie zbrodni

Teatr ustawiony

W celu przywiezienia powielacza, który umożliwiłby wydawanie niezależnego od władzy pisma, do Londynu udał się m.in. Wit Wojtowicz. Powiedział on na antenie Polskiego Radia 24, że znał cel podróży, ale bez szczegółów. - Wyjazd do Londynu po powielacz był wyjazdem ustawionym. Wiedziałem, po co jadę, ale nie miałem pojęcia, jak to będzie wyglądać i jak ja to przewiozę - powiedział.

Gość Polskiego Radia 24 zaznaczył, że maszyna miała spore rozmiary i trzeba było ją odpowiednio przygotować do transportu. - Powielacz był wielkości maszyny do pisania i był za duży do ukrycia. Wpadłem na pomysł, żeby go rozebrać. Zaczęliśmy go rozbierać, składać i próbowaliśmy oznaczać części. Przeszedł też krótki kurs obsługi i trzeba było rozlokować to w bagażu, żeby później móc to odnaleźć - powiedział.

- Do Londynu podróżowaliśmy z teatrem autokarem. Połowa ładunku to były stroje i manekiny także było stosunkowo łatwo wszystko ukryć. Dzięki temu do Polski w 1977 roku przyjechał pierwszy powielacz - dodał.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji

Posłuchaj
23:27 PR24_mp3 2021_11_22-22-05-39.mp3 Wit Wojtowicz o przemycie powielacza do druku niezależnej prasy w PRL ("Towarzystwo Niepokornych")

***

Audycja: "Towarzystwo Niepokornych"

Prowadzący: Paweł Nowacki, Arkadiusz Gołębiewski, Jan Ruman 

Gość: Wit Wojtowicz (dyrektor Muzeum – Zamku w Łańcucie)

Data emisji: 22.11.2021

Godzina emisji: 22.06

dz

Zobacz także

Zobacz także