Można powiedzieć, że w obecnych czasach to telewizja sprawiła, że fantastyka to gatunek, który wszyscy znają i lubią. I właśnie książka "Miłość, śmierć i roboty" jest efektem sukcesu serialu, który powstał na zlecenie jednej z platform streamingowych.
- Jest to serial, w którym poszczególne odcinki bardzo rzadko powstawały na podstawie oryginalnych, specjalnie napisanych scenariuszy. Zdecydowana większość to były adaptacje zarówno starszych, jak i tych nowszych opowiadań science fiction - powiedział Piotr Gociek.
- Dożyliśmy takich czasów, że to nie literatura promuje telewizję, tylko odwrotnie. W związku z tym ktoś wpadł na całkiem rozsądny pomysł, aby część tych opowiadań ułożyć w antologię i wydać to w formie książki - mówił.
"Ma ona dużo złego, ale i parę perełek"
Z kolei Łukasz Orbitowski stwierdził, że ta książka ma cechy platformy, dla której powstał serial. - Ma dużo złego i parę perełek. Nosi ona cechy posklecanego zbioru rzeczy wysokich i niskich, rzeczy wspaniałych i wręcz niedorzecznie głupich - powiedział.
W jego ocenie na przykład opowiadanie Michaela Swanwicka nie znalazłoby się w zbiorze 100 najlepszych opowiadań science fiction. - Ale opowieść o małżeństwie, któremu w lodówce przez jeden dzień przewija się cała historia ziemi, jest urocza, fajna - stwierdził.
Czytaj więcej:
Więcej w nagraniu.
21:39 PR24 2022_09_28-22-06-28.mp3 Piotr Gociek i Łukasz Orbitowski o antologii "Miłość, śmierć i roboty" oraz książce "Odyseja kosmiczna 2001" Arthura C. Clarke'a (Posłowie/Polskie Radio 24)
***
Audycja: Posłowie
Prowadzili: Piotr Gociek i Łukasz Orbitowski
Data emisji: 28.09.2022
Godzina emisji: 22.06
nj/kor