Co dalej z systemem ETS? Osmalak: niestety pociągnie po kieszeni
Polska na unijnym szczycie będzie starała się o zmiany w systemie ETS. - To ten moment, kiedy będziemy też coś dawać UE - powiedział w Polskim Radiu 24 poseł Łukasz Osmalak (Polska 2050).
2026-03-17, 17:30
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Zbliża się unijny szczyt, na którym jednym z tematów będzie system ETS
- Donald Tusk stwierdził, że Polska będzie domagała się polskich rozwiązań ws. ETS
- - Te pieniądze będą wracały do budżetów poszczególnych krajów i Polska ma otrzymać 120 mld zł - powiedział Łukasz Osmalak
OGLĄDAJ. Łukasz Osmalak gościem Pawła Pawłowskiego
W czwartek odbędzie się szczyt Rady Europejskiej, który będzie dotyczył m.in. cen energii i sytemu ETS. Weźmie w nim udział Donald Tusk. Premier zapowiedział, że Polska będzie domagała się specyficznie polskich rozwiązań ws. ETS, który negatywnie wpływa na ceny energii. Prezydent Karol Nawrocki w liście skierowanym do premiera oświadczył, że oczekuje od rządu przyjęcia stanowiska, które w pełnym zakresie zabezpieczy Polaków przed dalszymi konsekwencjami unijnej polityki klimatycznej. Rzecznik rządu list prezydenta określił "punktem do polskiego stanowiska w sprawie systemu ETS".
Posłuchaj
Łukasz Osmalak gościem Pawła Pawłowskiego (24 Pytania) 13:35
Dodaj do playlisty
Pieniądze z ETS wrócą do Polski
Łukasz Osmalak przyznał, że o "specyficznych polskich rozwiązaniach" wie tyle, co z rozmów kuluarowych, bo nie jest członkiem rządu. - Wiem, że na przestrzeni najbliższych czterech, pięciu, może sześciu lat Polska ma wpłacić dużo pieniędzy, jeśli chodzi o ETS2 do budżetu Unii Europejskiej - dodał. Wskazał, że te pieniądze będą wracały do budżetów poszczególnych krajów i Polska ma otrzymać 120 mld zł.
Gość Polskiego Radia 24 tłumaczył, że te środki będą mogły być wydatkowane na kilka rzeczy. - Po pierwsze, będą wsparciem dla tych bardziej ubogich gospodarstw domowych, dla których ETS2 będzie dużym problemem - podkreślił. Dodał, że te pieniądze mają też być "inwestowane w odnawialne źródła energii, w termomodernizację, wymianę źródeł ogrzewania". - Po to, żebyśmy właśnie jako Polacy jak najmniej odczuli zmiany związane z ETS2 - wyjaśnił.
ETS2 "pociągnie po kieszeni"
Prowadzący rozmowę zwrócił uwagę, że ETS2 wprowadza opłaty emisyjne dla paliw używanych w transporcie drogowym, czyli objęty zostanie taką opłatą za każdy litr benzyny i oleju napędowego sprzedawany na stacjach. Pytał posła, czy Polaków stać, by płacić jeszcze więcej za paliwo. Osmalak przyznał, że ewentualne podwyżki będą bolesne. Wskazał, że pieniądze, które trafią do Polski, będą również "przeznaczane na tarczę". - Co za tym idzie, na obniżenie rachunków m.in. za paliwo - tłumaczył.
Polityk podkreślił, że "jesteśmy członkami Unii Europejskiej" i "zgodziliśmy się na jakieś zasady". - Jednak przez wiele ostatnich lat otrzymaliśmy również bardzo dużo pieniędzy z Unii Europejskiej, które pozwoliły, żeby Polska zmieniła się w naprawdę bardzo piękny sposób - przypomniał. Zaznaczył, że jeśli się dostaje, to trzeba też coś dać od siebie. - Kwestia ETS2 to jest niestety ta kwestia, która nas troszeczkę "pociągnie po kieszeni" - nie ukrywał. Wskazał, że jest to odwrócenie sytuacji i "ten moment, kiedy będziemy też coś dawali Unii".
Czytaj także:
- Co z ETS? Polska stawia UE twarde warunki
- Katastrofa dla Polski? Wiceminister ostrzega przed wyjściem z ETS
- Czarnek chce natychmiastowego wyjścia Polski z ETS. "Precz z tym szwindlem"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Paweł Pawłowski
Opracowanie: Filip Ciszewski